Widok
Pracownicy w Punktach Obsługi Klienta celowo nie informują klientów o późniejszych wyższych opłatach za energię jak opłaty stałe i opłata handlowa. Wyższe opłaty zauważyłem dopiero, gdy dotarł do mnie pierwszy rachunek z taryfą G11K - tzw. Premium . Jest to jedno wielkie wyłudzenie wyższych świadczeń od klientów .
Nic zatem dziwnego ,że obecny rząd chwali się ,że Energa wyszła na plus o bodajże 200mln zł. w ostatnim czasie.
Nic zatem dziwnego ,że obecny rząd chwali się ,że Energa wyszła na plus o bodajże 200mln zł. w ostatnim czasie.
Odradzam wizytę w punkcie Energa w Riviera, Gdynia. Dałem się naciągnąć na piękną gadkę. Prosiłem o G11 taryfę a dostałem G11K, kiedy zapytałem się czym się różni to pracownik odpowiedział że tylko tym że "dostanę" w promocji pomoc assistance i bon na 200 zł, że nie ma żadnych dopłat. Kłamał w żywe oczy, z dokumentów wyszło coś innego, 19.99 zł dodatkowo miesięcznie i wyższa stawka za kWh o 10 gr. Próbowałem odkręcać, trzy reklamacje ale bronią swojego pracownika i obstają przy swoim. Niestety w dzisiejszych czasach trzeba wszystko od A do Z przeczytać, najlepiej to chyba zacząć nagrywać rozmowy. Już nigdy nie podpisze niczego na kolanie w punkcie, tylko zdalnie - wtedy zawsze jest 14 dni na przeanalizowanie dokładne umowy. Teraz sprawa u Koordynator ds. Negocjacji przy Prezesie URE - zobaczymy może to coś pomoże.
Niestety, ale jak w punkcie nie przeczytasz umowy, to nie udowodnisz później swojej racji - nie masz świadka. A czy na nagrywanie się zgodzą? Nie sądzę. Myślę, że lepiej jest jednak zawierać umowę przez telefon, bo jednak papiery wysyłają do domu. Wiem, że może są pisane maczkiem, ale wtedy trzeba pytać konsultanta jasno i wprost "czy zapewnia Pan że mój rachunek nie będzie wyższy przy użyciu takiej samej ilości kilowatów?", "czy zapewnia Pan, że powiedzial mi Pan o wszystkich opłatach?" itp. Słowem można łatwo zmanipulować, dlatego lepiej pytać prosto.
Witam odradzala bym podpisywania z nimi umów. Podpisała umowę a teraz chce ją rozwiązać. Fakturę bez mojej wiedzy wystawili za pół roku po drugie był Pan z Energi spisywał licznik i powiedział że stan licznika a dane u nich są inne i faktycznie na liczniku jest co innego ina fakturze też. Skąd to mają. Porostu nadwyzaja liczniki. Jakim prawem. Tak jak ten Pan mówił mieli przez parę lat spokuj a teraz ludzie zauważyli że coś nie chalo i kierują sprawy do sądu i wygrywają.
Mam identyczną sytuację . Czuję się oszukana . Przed podpisaniem nowej umowy płaciłam rachunki rzędu 16 - 20 zł co dwa m-ce poza sezonem letnim ( niskie ze względu na lokal sezonowy ) na nowej umowie 55 zł . Złożyłam reklamację i co ? oczywiście racja po ich stronie ! odpuściłam !
Umowa kończy się 31 lipca . Dziś dzwoniłam do Energa po to aby z automatu nie przerzucili mnie na podobną umowę czyli z opłatami handlowymi no i miałam nosa bo pani konsultantka oznajmiła mi , ze po 31 lipca czyli od 01 sierpnia przechodzę na umowę z cennikiem standardowym gdzie będzie pobierana opłata handlowa tylko ,, nieco niższa ,, Nie zgodziłam się oczywiście i napisałam pismo między innymi o treści ,, rezygnuję z cennika standardowego i proszę o przejście na cennik taryfowy czyli jak w poprzedniej umowie .
Oszustwo i manipulacja !!!! Nie zgadzajcie się
Umowa kończy się 31 lipca . Dziś dzwoniłam do Energa po to aby z automatu nie przerzucili mnie na podobną umowę czyli z opłatami handlowymi no i miałam nosa bo pani konsultantka oznajmiła mi , ze po 31 lipca czyli od 01 sierpnia przechodzę na umowę z cennikiem standardowym gdzie będzie pobierana opłata handlowa tylko ,, nieco niższa ,, Nie zgodziłam się oczywiście i napisałam pismo między innymi o treści ,, rezygnuję z cennika standardowego i proszę o przejście na cennik taryfowy czyli jak w poprzedniej umowie .
Oszustwo i manipulacja !!!! Nie zgadzajcie się
Przestrzegam przed oszustami z firmy Energa którzy wydzwaniają i namawiają do podpisania umów i oferują pakiet bezpieczeństwa FMO nie informują o faktycznych kosztach jakie wynikają z podpisania tej umowy. Gwarantują nie podwyższanie ceny za kilowat w zamian za podpisanie umowy na określony czas. Ukrywają dodatkowe opłaty handlowe w wysokości 56 zł do każdego rachunku i automatycznie cena za kilowat wzrasta. Mimo to największym skandalem jest to, że o te wszystkie opłaty ubiegają się wysyłając korekty rok po podpisaniu umowy. Są to złodziejskie metody stosowane przez Energa obrót w które dałam się wciągnąć. Czy ktoś na podobny problem i może mi doradzić jak z tego wybrnąć?
Dałem się wrobic podpisałem rachunki co 2 miesiące po moich interwenciach przychodzą co 3 miesiące ale rozbite co miesiąc każdy miesiąc podłączony osobno i place za friko biurokrację plus 4 rachunek ogolny podsumujacy te 3 dałem się wrobic nie polecam oszustwo .Cztery lata nie podroźeje ale koszty manipulacje tak i to cały chaczyk. Gonić oszustów
Witam, Energa również oszukała moją mamę. Pod koniec maja pracownik tej firmy zjawił się u nas i zachęcał do podpisania nowej umowy - jak tłumaczył, jest taka potrzeba ponieważ stara jest na mojego nieżyjącego już tatę i trzeba podpisać nową. Początkowo mama była niechętna, ale ten zagroził że jeśli nie zmieni tego w ciągu trzech dni będzie musiała zapłacić karę w wysokości 5 tyś zł. Niestety to zadziałało i pan został zaproszony do środka. Pospiesznie zaczął wypisywać umowę, nie tłumacząc przy tym niczego. Na pytania czy to taka sama umowa jak poprzednia, tylko na inną osobę odpowiedział twierdząco, oraz zapewniał że nie będą się z nią wiązały dodatkowe koszta. Mama dostała kopię umowy, druk odstąpienia od umowy zawartej na odległość oraz warunki grupowego ubezpieczenia assistance pzu oraz warunki dodatkowego ubezpieczenia oc uniqa. Na pytanie co to - pan wyjaśnił że teraz klienci w ramach umowy są ubezpieczeni, oczywiście zapewnił że bezkosztowo. Jakie było zdziwienie kiedy pierwszy rachunek przyszedł o ponad 50 zł wyższy niż poprzednie - jak się okazało dołączona została dodatkowa oplata handlową. Po moim telefonie do Energa celem wyjaśnienia tej opłaty, Pani na infolinii poinformowała mnie że jest ona uwzględniona w Regulaminie oferty- której mama notabene nie widziała na oczy. Poprosila wiec o przeslanoe kopii tegoz regulaminu, zeby wiedziec w co tak naptawdę sie wpakowala - na umowie widnieje tylko wpisana odrecznie przez pracownika niewiele mowiaca nazwa oferty Pakiet Pełnej Ochrony. Próbowalam znaleźć jakies informacje w internecie na temat tej oferty- niestety nic nie znalazłam.Czekamy teraz na te dokumenty - okres oczekiwania do 14 dni. Ja natomiast od jutra zaczynam dzwonić do wszelkich instytucji zaczynając od Uokik w celu uzyskania pomocy lub wniesienia skargi na te działania. Jeśli ktoś znalazł się w podobnej sytuacji proszę o informację czy udało się odstąpić od podpisanej umowy po czasie 14 dni od jej podpisania bez konsekwencji finansowych. Pozdrawiam.