Widok
Kilka słów wytłumaczenia. W rozmowi musi pojawić się 2 razy informacja o opłacie handlowej, bez tego nie puszczą rozmowy dalej, tzn, anulują ją, przynajmnien powinni. Jest to na zasadzie "zgodnie z p. Taryfą opłata handlowa będzie wynosić..." czyli nie, że dodatkowo, że jej nie było, ale jednak taka informacja pada, dugi raz podczas częsci formalnej.
druga kwestia, można zawierać umowy przez telefon, ale tylko ze swoim aktualnym sprzedawcą, czyli z firmą, z która się już ma umowe. Nie można z obcymi firmami, wtedy jest potrzebna zgoda na piśmie.
kwestia odstąpienia. Można odstąpić od umowy do 14 dni od dnia otrzymania dokumentów. Więc nie ważne czy umowe się dostanie po tygodniu czy po miesiącu, 14 dni się liczy od dnia otrzymania. Wtedy wypełnia się formularz odstąpienia, który jest dołączony do umowy. To, że wiele osób nie dostało w ogóle dokumentów to dlatego, że nie są wysylane poleconym, tylko zwykłym listem. A jak wiadomo poczta polska nie jest niezawodna. Jak sie nie dostało dokumentów to umowy w zasadzie nie ma.
nagranie rozmowy ciężko otrzymać, bo zwyczajnie lepiej powiedzieć, że przepadło. Chociaż się informuje, że klienta ma prawo do nagrania.
w razie dodatkowych pytań zapraszam, można powiedzieć, że o gwarancji stałej ceny wiem wszystko, domyślcie się skąd.
pozdrawiam, nie dajcie się.
druga kwestia, można zawierać umowy przez telefon, ale tylko ze swoim aktualnym sprzedawcą, czyli z firmą, z która się już ma umowe. Nie można z obcymi firmami, wtedy jest potrzebna zgoda na piśmie.
kwestia odstąpienia. Można odstąpić od umowy do 14 dni od dnia otrzymania dokumentów. Więc nie ważne czy umowe się dostanie po tygodniu czy po miesiącu, 14 dni się liczy od dnia otrzymania. Wtedy wypełnia się formularz odstąpienia, który jest dołączony do umowy. To, że wiele osób nie dostało w ogóle dokumentów to dlatego, że nie są wysylane poleconym, tylko zwykłym listem. A jak wiadomo poczta polska nie jest niezawodna. Jak sie nie dostało dokumentów to umowy w zasadzie nie ma.
nagranie rozmowy ciężko otrzymać, bo zwyczajnie lepiej powiedzieć, że przepadło. Chociaż się informuje, że klienta ma prawo do nagrania.
w razie dodatkowych pytań zapraszam, można powiedzieć, że o gwarancji stałej ceny wiem wszystko, domyślcie się skąd.
pozdrawiam, nie dajcie się.
Ale przecież konsultantka objaśnia podczas rozmowy, że i tak "promocja" wejdzie w życie w następnym okresie rozliczeniowym oraz jeśli tak bardzo nalegam "pisemne potwierdzenie mojej zgody telefonicznej na zmiane dotychczasowych warunków umowy" (co powinno być umową do podpisania z warunkami, regulaminem itd...) przyjdzie PO 14 DNIACH od rozmowy więc albo teraz albo wcale ale zapewnia że nie ma innych ukrytych kosztów :D
Dokładnie, dzwoniąc do Was, dwukrotnie informujemy o opłacie handlowej. I słuchajcie - my mamy wytyczne, nie możemy wprowadzać klientów w błąd. Nasze rozmowy są odsłuchiwane, jesteśmy rozliczani za każde słowo. Ja zawsze mówię wyraźnie o opłacie handlowej, wolno i wyraźnie.
Nie róbcie z konsultanta krętacza. Zresztą za brak informacji o opłacie handlowej my ponosimy konsekwencje bo kierownicy na bieżąco nas odsłuchują. I ludzie - macie na odstąpienie 2 tygodnie od momentu otrzymania dokumentów a nie od rozmowy! Dla konsumenta ten czas został wydłużony z 10dniowej możliwości odstąpienia. To jest mnóstwo czasu by zapoznać się na spokojnie z ofertą. Pamiętajcie, każdy medal ma dwie strony.
Nie róbcie z konsultanta krętacza. Zresztą za brak informacji o opłacie handlowej my ponosimy konsekwencje bo kierownicy na bieżąco nas odsłuchują. I ludzie - macie na odstąpienie 2 tygodnie od momentu otrzymania dokumentów a nie od rozmowy! Dla konsumenta ten czas został wydłużony z 10dniowej możliwości odstąpienia. To jest mnóstwo czasu by zapoznać się na spokojnie z ofertą. Pamiętajcie, każdy medal ma dwie strony.
Droga Konsultantko!
We wpisie z 2015-06-27 22:41 pisałem, jaka była moja historia.
Nie zawarłem dat. Kurier przywiózł mi do podpisania umowę w drugiej połowie czerwca, gdzie datą zawarcia umowy był 15/04
De facto.. po podpisaniu jej przeze mnie, Energa całkowicie zgodnie z prawem mogłaby się wypiąć.
Nie zrobiła tego. To jej plus.
Może dlatego, że przy każdym podpisie wpisałem datę czerwcową :D
> Nie róbcie z konsultanta krętacza.
Krętacz to może za duże słowo, ale umiejętność przemycania treści istotnych tak, żeby nikt ich nie zauważył, macie nieźle wyszkolone.
No i wciskanie oferty staruszkom.. za to powinien być paragraf (w zasadzie jest.. ktoś powyżej cytował) :/
We wpisie z 2015-06-27 22:41 pisałem, jaka była moja historia.
Nie zawarłem dat. Kurier przywiózł mi do podpisania umowę w drugiej połowie czerwca, gdzie datą zawarcia umowy był 15/04
De facto.. po podpisaniu jej przeze mnie, Energa całkowicie zgodnie z prawem mogłaby się wypiąć.
Nie zrobiła tego. To jej plus.
Może dlatego, że przy każdym podpisie wpisałem datę czerwcową :D
> Nie róbcie z konsultanta krętacza.
Krętacz to może za duże słowo, ale umiejętność przemycania treści istotnych tak, żeby nikt ich nie zauważył, macie nieźle wyszkolone.
No i wciskanie oferty staruszkom.. za to powinien być paragraf (w zasadzie jest.. ktoś powyżej cytował) :/
Chodziło o nową umowę na inne nazwisko - pozwolę sobie zacytować wypowiedź Sadyla z początku wątku:
"Po ponad roku (!) walki z Energą o podpisanie umowy ze mną (cały czas była na poprzedniego lokatora) wreszcie się udało :/
Kurier przywiózł, podpisałem.... a potem na spokojnie przeczytałem.
No i oczywiście, wcisnęli mi Gwarancję Stałej Ceny, mimo, że wnioskowałem o zwykłą G11 :(
Oczywiście.. odstąpiłem od umowy w zakresie dotyczącym tej "promocji"."
"Po ponad roku (!) walki z Energą o podpisanie umowy ze mną (cały czas była na poprzedniego lokatora) wreszcie się udało :/
Kurier przywiózł, podpisałem.... a potem na spokojnie przeczytałem.
No i oczywiście, wcisnęli mi Gwarancję Stałej Ceny, mimo, że wnioskowałem o zwykłą G11 :(
Oczywiście.. odstąpiłem od umowy w zakresie dotyczącym tej "promocji"."
Dokładnie tak.
Kurier przywiózł nową umowę kompleksową (skąd ta nazwa? Energa ma jakieś kompleksy? ;>)
Od wejścia z "gwarancją stałej ceny" o którą nie prosiłem.
Jak pisałem, od wejścia od "promocji" odstąpiłem. Potem w BOK-u Energi dopytywałem się, czy odstąpienie było skuteczne. Powiedzieli, że było.
Kilka dni temu dostałem maila z Energi, że przyjęli moje odstąpienie ;)
Po miesiącu :D
Kurier przywiózł nową umowę kompleksową (skąd ta nazwa? Energa ma jakieś kompleksy? ;>)
Od wejścia z "gwarancją stałej ceny" o którą nie prosiłem.
Jak pisałem, od wejścia od "promocji" odstąpiłem. Potem w BOK-u Energi dopytywałem się, czy odstąpienie było skuteczne. Powiedzieli, że było.
Kilka dni temu dostałem maila z Energi, że przyjęli moje odstąpienie ;)
Po miesiącu :D
Nie pisałam w kontekście tylko Twojej wypowiedzi, ale ogólnie. W Twoim przypadku było nieco inaczej. Natomiast ja odniosłam się do GSC oferty telefonicznej. Tutaj jest na odstąpienie pełne 14 dni od momentu otrzymania umowy na maila lub pocztą.
Co do "wciskania" starszym osobom...wyobraź sobie, że roczniki 40-50 bywają bardziej ogarnięte, kumate niż niektórzy młodsi klienci (mają też z reguły większą kulturę,obycie ale nie o tym temat). Wielu klientów była świadoma, że opłata handlowa dochodzi i podpisywało. Można? Można. Często też, gdy osoba jest starsza, rozmawia się z młodszym członkiem rodziny. Nieraz też wspólnie z klientem omawiamy pozycje na fakturze, gdy klient ma ją przed sobą.
Cóż, ale oczywiście klient to ten biedny poszkodowany, a Konsultant wcielone zło;-) Nie robię nic niezgodnego z moim sumieniem, sama wielokrotnie zachęcam klienta do zapoznania się z GSC na stronie internetowej gdy nie jest przekonany. I wiesz co - wielu się zapoznało i również wyraziło zgodę. Szok co? Ale dalej wieszajcie na nas psy...proszę bardzo, skoro to Wam forumowicze ulży, zapraszam.
Btw. Skrypt jest układany przez prawników, jest zgodny z prawem.
Co do "wciskania" starszym osobom...wyobraź sobie, że roczniki 40-50 bywają bardziej ogarnięte, kumate niż niektórzy młodsi klienci (mają też z reguły większą kulturę,obycie ale nie o tym temat). Wielu klientów była świadoma, że opłata handlowa dochodzi i podpisywało. Można? Można. Często też, gdy osoba jest starsza, rozmawia się z młodszym członkiem rodziny. Nieraz też wspólnie z klientem omawiamy pozycje na fakturze, gdy klient ma ją przed sobą.
Cóż, ale oczywiście klient to ten biedny poszkodowany, a Konsultant wcielone zło;-) Nie robię nic niezgodnego z moim sumieniem, sama wielokrotnie zachęcam klienta do zapoznania się z GSC na stronie internetowej gdy nie jest przekonany. I wiesz co - wielu się zapoznało i również wyraziło zgodę. Szok co? Ale dalej wieszajcie na nas psy...proszę bardzo, skoro to Wam forumowicze ulży, zapraszam.
Btw. Skrypt jest układany przez prawników, jest zgodny z prawem.
Konsultantko Energi (NIE: Energii): głównym naszym zarzutem jest to, ze informacja dotycząca opłaty handlowej do większości uszu nie dotarła. Waszym zadaniem (konsultantów) jest przekazanie sporej ilości informacji w takim czasie, żeby znudzony klient nie rozłączył się ;). Zatem mówicie BARDZO szybko. Kiedy konsultant, który zadzwonił do mnie, jak karabin maszynowy recytował mi numer KRS, mój nr jako klienta i całą masę innych informacji, przystopowałam go i powiedziałam, że przecież nie jestem w stanie w żaden sposób sprawdzić czy potwierdzić, że te informacje są prawdziwe. Dlatego też poprosiłam o przesłanie mi informacji na maila.
To, że są osoby, które podpisały - cóż, ich sprawa - dlaczego SZOK? Dla wielu osób 15 zł wte czy wewte to niewiele, ale dla innych - dużo.
To, że są osoby, które podpisały - cóż, ich sprawa - dlaczego SZOK? Dla wielu osób 15 zł wte czy wewte to niewiele, ale dla innych - dużo.
Konsultant nie zapewnia, że nie ma ukrytych kosztów, tylko mówi, że ogólne warunki umowy się nie zmieniają. Albo mówi na początku o opłacie handlowej, a gdy klient zapyta czy trzeba za to płacić, to konsultant odpowiada, że nie ma nic więcej niż to co panu/i właśnie powiedziałam. To jest różnica. Sprytne zagrywki, zgodne z prawem niestety.