Re: Esej :(
niezły popłoch wywołał ten esej wśród studentek, to już trzecia osoba, którą spotykam, a ktora nie wie jak zabrac się do tego
z jednej strony, jeżeli to nauczycielki to trochę strach że nie...
rozwiń
niezły popłoch wywołał ten esej wśród studentek, to już trzecia osoba, którą spotykam, a ktora nie wie jak zabrac się do tego
z jednej strony, jeżeli to nauczycielki to trochę strach że nie znają się na podstawach swojej pracy, ale z drugiej strony, jeżeli to kobiety, ktore dopiero chcą zostać nauczycielkami, to współczuję, bo wiem że "szanowna" pani wykładowczyni powiedziała, ze nie udziela żadnych konsultacji ani pomocy, hehehe fajna uczelnia
zobacz wątek