Widok
W gimnazjum oprócz córki na etykę uczęszcza jeszcze kilka osób. Potwierdzam że nauczyciel potrafi tak ciekawie prowadzić lekcje, że córka sama poprosiła o zapisanie jej na etykę i z przyjemnością bierze udział w lekcjach - jeśli ten sam uczy w podstawówce to etyka będzie ciekawa i nie będzie miała nic wspólnego z religią.
Ujmę to w ten sposób: ani ja, ani mój brat, ani moja córka, ani jego syn nigdy nie chodziliśmy na lekcje religii czy do kościoła i żadne z nas nie spotkało się w szkole z tego powodu z najmniejszymi problemami, wytykaniem palcami czy dyskryminacją, a wręcz przeciwnie: nie raz usłyszałem że niektórzy mi zazdroszczą że godzinę wcześniej idę sobie do domu albo że mam fajnie bo nie muszę zakuwać do jakiejś kartkówki z reli . Robienie z tego niezdrowej sensacji to zdecydowanie domena starych dewot a nie dzieciaków, sądzę że niepotrzebnie wyolbrzymiasz problem. Ale faktem jest, że w banińskiej podstawówce wszystko wokół Bozi się obraca i każdy pretekst jest dobry aby pognać g*wniarzy do kościoła - córa po prostu ma wówczas wolne i raczej nie narzeka z tego powodu :)
Moja corka nie chodzi ani na religie ani na etyke. SP Banino.
Szkola nie informuje o tym, ze mozna nie wybrac zadnego z tych przedmiotow, I wiele osob sadzi, ze musi dokonac wyboru.
Zapisalabym na etyke, ale oczywiscie odbywa sie ona nie w czasie religii, ale w kilka godzin po ich zakonczeniu. Dziecko musialo by czekac albo rezygnowac z kolidujacych zajec dodatkowych. Ze wzgledu na ta niewygode I brak wiedzy, ze ani religia, ani etyka nie sa obowiazkowe, wielu rodzicow odpuszcza, I zapisuje na religie.
Jak wyglada opieka nad dzieckiem nie chodzacym na religie? Slabo. Przez pierwszy rok mogla w tym czasie chodzic do biblioteki, z ogromnym pozytkiem dla niej. Niestety od 2 lat jest odprowadzana w tym czasie na losowo wybrane zajecia, czesto do zerowki, skarzy sie, ze maluchy jej dokuczaja, czytac nie moze.
W srode w ogole byl skandal, bo podobno nie bylo co z nia zrobic w czasie religi I zostawiona ja w klasie I zmuszono do uczestnictwa w tych zajeciach! Mam zamiar wyjasnic ta sprawe z dyrekcja.
Szkola nie informuje o tym, ze mozna nie wybrac zadnego z tych przedmiotow, I wiele osob sadzi, ze musi dokonac wyboru.
Zapisalabym na etyke, ale oczywiscie odbywa sie ona nie w czasie religii, ale w kilka godzin po ich zakonczeniu. Dziecko musialo by czekac albo rezygnowac z kolidujacych zajec dodatkowych. Ze wzgledu na ta niewygode I brak wiedzy, ze ani religia, ani etyka nie sa obowiazkowe, wielu rodzicow odpuszcza, I zapisuje na religie.
Jak wyglada opieka nad dzieckiem nie chodzacym na religie? Slabo. Przez pierwszy rok mogla w tym czasie chodzic do biblioteki, z ogromnym pozytkiem dla niej. Niestety od 2 lat jest odprowadzana w tym czasie na losowo wybrane zajecia, czesto do zerowki, skarzy sie, ze maluchy jej dokuczaja, czytac nie moze.
W srode w ogole byl skandal, bo podobno nie bylo co z nia zrobic w czasie religi I zostawiona ja w klasie I zmuszono do uczestnictwa w tych zajeciach! Mam zamiar wyjasnic ta sprawe z dyrekcja.
Moja córka w SP również nie chodzi na religię i w 2h w tygodniu nie ma co ze sobą zrobić. Religia jest oczywiście w środku lekcji, etyka po południu. Chodziła do oddziału przedszkolnego, ale źle się tam czuła, potem chodziła do biblioteki ale pani zwróciła jej uwagę, że nie może, ponieważ kiedy Pani potrzebuje wyjść nie może jej zapewnić opieki. Na korytarzu, np. w kąciku "ciszy" nie może przebywać. Przyznała się, ze kilka razy spędziła religię w toalecie i wtedy się zdenerwowałam. Niestety nie ma rozwiązania dla tej sytuacji.
Natomiast same zajęcia etyki bardzo lubi i chodzi na nie chętnie.
Natomiast same zajęcia etyki bardzo lubi i chodzi na nie chętnie.
Etyka musi być po południu ze względów organizacyjnych. Niektóre dzieci chodzą i na religię i na etykę. Trudno sobie wyobrazić żeby etyka była na 8, albo w środku lekcji, ponieważ wtedy nie byłoby co zrobić z dziećmi, które chodzą na religię, a ich jest większość.
Dla mnie to jest logiczne, natomiast absolutnie nie pojmuję dlaczego dzieci nieuczęszczające na religię mają się wałęsać po szkole bez celu albo chodzić do oddziałów przedszkolnych.
Dla mnie to jest logiczne, natomiast absolutnie nie pojmuję dlaczego dzieci nieuczęszczające na religię mają się wałęsać po szkole bez celu albo chodzić do oddziałów przedszkolnych.
A czy ktosrozmawiał z dyrekcją na ten temat? Od rozwiazywania takich problemów jest dyrekcja szkoły a nie forum na Trójmieście.
Myślę, że rzeczowo podejdzie do sprawy:) Ewentualnie prosze sie zgłosić do UG, które jako samorzad odpowiada za szkołę (plus kuratorium). Bo pisać to można sobie w nieskończoność
Myślę, że rzeczowo podejdzie do sprawy:) Ewentualnie prosze sie zgłosić do UG, które jako samorzad odpowiada za szkołę (plus kuratorium). Bo pisać to można sobie w nieskończoność