Widok
U nas w szkole ( duża podstawówka w Gd) tak starano się ułożyć plan ( oczywiście po pismach rodziców), żeby klasy, w których są dzieci nieuczęszczające na religię, była ona na początku lub końcu lekcji. Nie było to łatwe, ale udało się dzięki nieustępliwości rodziców, gdyż zarówno religia, jak i etyka są zajęciami nadobowiązkowymi. A dlaczego dziecko nie miało zapewnionej opieki w świetlicy?
Etyka w SP jest prowadzona przez super nauczyciela, syn chodził z przyjemnością. Niestety w tym roku wypada po 4 okienkach. Religia za to ładnie wpasowana w plan. Natomiast w oddziałach przedszkolnych jest przed lekcjami - religia oczywiście w środku i dzieci nieuczęszczajace na religię chodzą wtedy na świetlice.
Zgadzam się, ze SP w Baninie jest zalana treściami katolickimi (konkursy o świętych, kółko teatralne prowadzone przez katechetkę, różańce przy sekretariacie), ale cóż, wprowadzaliśmy się na kaszubską wieś i mieliśmy świadomość że jest to teren przywiązany do KK.
Trzeba przyznać że postęp jest, za czasów starej szkoły rok szkolny rozpoczynał się mszą. Teraz rozpoczyna się rozpoczęciem :)
Zgadzam się, ze SP w Baninie jest zalana treściami katolickimi (konkursy o świętych, kółko teatralne prowadzone przez katechetkę, różańce przy sekretariacie), ale cóż, wprowadzaliśmy się na kaszubską wieś i mieliśmy świadomość że jest to teren przywiązany do KK.
Trzeba przyznać że postęp jest, za czasów starej szkoły rok szkolny rozpoczynał się mszą. Teraz rozpoczyna się rozpoczęciem :)
Ale byla msza przed rozpoczeciem z pelna informacja w dodatku odbywala sie w kosciele, osoby niezainteresowane mogly przyjsc po. Teraz jest w srodku lekcji i odbywa sie na hali sportowej a dzieci sa zaganiane wprost z lekcji. rzadnej informacji dla rodzicow. A to ze dziecko chodzi na religie nie oznacza ze rodzic wyraza zgode na uczestniczenie w mszy, bywaja dzieci niechrzczone zapisywane dla unikniecia nieprzyjemnosci wyprowadzania dziecka w czasie religii do obcych klas.