Odpowiadasz na:

Re: Eutanazja

ja myśle że to bylo najlepsze rozwiazanie z mozliwych, i zazdroszcze Ci wlasnie tej mozliwosci pozegnania...Ja do tej pory nie moge sie z tym pogodzic, bylam wtedy co prawda dzieckiem, ale znowu... rozwiń

ja myśle że to bylo najlepsze rozwiazanie z mozliwych, i zazdroszcze Ci wlasnie tej mozliwosci pozegnania...Ja do tej pory nie moge sie z tym pogodzic, bylam wtedy co prawda dzieckiem, ale znowu nie az takim zeby nie zrozumiec co sie dzieje....I mysle, tzn wiem, ze rodzice chcieli mnie ochronic przed tym wszystkim, zebym tego nie widziala, ale z drugiej strony wlasnie tym mnie skrzywdzili..Czasu nie cofne, ale twierdze ze kazdy ma prawo decydowac o sobie. I jeszcze jedno- moja babcia dlugo nie byla swiadoma, co sie z Nią dzieje. Trzymali to w tajemnicy, żeby sie nie zalamala...Tego tez nie popieram...mysle ze nawet jesli komus zostaje tylko kilka miesiecy, to moze jeszcze cos z tym czasem zrobic, nacieszyc sie zyciem, pozegnac sie z nim. Ja bym chciala wiedziec...
Smutne tematy na tym forum ostatnio:((

zobacz wątek
20 lat temu
whatever

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry