Odwiedziłam bistro u misia razem z mężem i dziećmi w niedzielne po południe zamówiliśmy dwie zupki i dwie porcje pierogów jedzonko naprawdę przepyszne, obsługa mnie zaniepokoiła długo się przyglądałam ponieważ obsługiwała nas miła pani która w między czasie obsługiwała też innych klientów druga Pani w ciemnych włosach znikała za tą ladą jakby jej tam nie było. Ja widząc dwie osoby w lokalu uważam że powinna być współpraca by szybciej wydać pozycję z menu.
Pani w ciemnych włosach gdzieś sobie wychodziła paliła przed lokalem totalnie jakby praca ją mało co obchodziła. Po za tym naprawdę miejsce warte odwiedzenia.