Jeżdżę średnio 2 razy w tygodniu tramwajem (więc za rzadko na miesięczny) i bardzo często w całym tramwaju nie działa ani jeden kasownik do zczytywania kodów QR. Nie można też wtedy zakupić biletów w "falomacie". A po przesiadce do innego pojazdu wszystko działa.