Widok

Fajne trasy ok. 30 km Gdańsk południe i okolice.

Ma ktoś do polecenia fajne trasy na dystansie +/- 30km. Mieszkam na Chełmie i znudziły mi się już banalne wypady na plażę czy też na Otomino. Myślę, że sporo jest takich osób jak ja które wychodzą na rower i później pół godziny zastanawiają się w którą stronę jechać :) także każda podpowiedź trasy będzie mile widziana :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proponuję do Kowal, dalej przez Kolbudy, aż do Przywidza, można trochę lasem, trochę drogą, są też ścieżki rowerowe. W Kolbudach można także skręcić na Łapino a tam z góry nawet ładne widoki na okolicę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
WOJT nie jeździ po innych nawierzchniach, z uwagi na czystość roweru. Stąd ten pomysł zwie się "Wielką Wyprawą".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i do tego cały czas po asfalcie, a autor ma rower mtb.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tyle, że to w jedną stronę 30 km
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z Chełmu jest wiele możliwości wydostania się z miasta w kierunku Kaszub co prawda ze ścieżkami rowerowymi na Zachód od Chełmu jest krucho ale się da . Ja pole am trasę kanałem Raduni do Pruszcza potem przez Juszkowo Starszym i Bąkowo do Kolbud a potem przez Sulmin i Oto min do Gdańska . Mniej więcej do Straszy na pokrywa się ze szlakiem elektrowni wodnych. Odcinek Bąkowo -Kolbudy pokonuje się drogą rowerową
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super trasa na treniknga, na mtb zasnąć idzie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
niby wszystko ok, ale to troche bardziej skomplikowane ;)

pamiętaj, że musisz mieć jeszcze prostownik, dynamo ma tylko połowę sygnału, bo 50% idzie od razu w mase, i musisz mieć najpierw step up żeby zasilić to co wkleiłeś... bo przy małym napięciu wydajność jest zbyt mała zeby to działało... dodatkowo co w przypadku, jak chcesz dać z przodu 3 diody a z tyłu 5-7? ;)

to nie takie proste, a komponenty wiem gdzie kupić po taniości
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popracuj jeszcze nad:
a) Trasą wokół jez. Goszyn i dojazdem w obie strony nie DK 221.
b) Powrotem znad tegoż przez Pruszcz lub Otomin i Jasień.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Coś słabe te trasy. Jazda po płytach osiedlowych?
1. Z Zakoniczyna, przez Kowale wjeżdżam za Bąkowem koło rezerwatu Bursztynowa Góra w las, dojeżdżam do czarnego szlaku. Nim dojeżdżam nad jezioro Łapino Górne, kąpię się, piknikuję. Jeśli chce mi się wracać, wracam inaczej przez lasy np przez Otomino. Wychodzi około 35-40 km.

Jeśli mam ochotę wykąpać się w naprawdę czystym jeziorze, jadę wzdłuż Lapińskiego Grn. dalej czarnym szlakiem, wskakuję w piękny Jar Reknicy, potem kombinuję by objechać brakujący mostek. Zmierzam do Huty Dolnej, nad jez. Głębokie. Gdy mieszkałem na Zakoniczynie, droga w obie strony wychodziła ok. 60 km , da się to ukręcić w 3h.

2. Nad jezioro Przywidzkie zielonym szlakiem- trasa piękna, trudna zwłaszcza po opadach. Nie ma co tłumaczyć, wystarczy wygooglować. Powrót przez Lisewiec i Bielkówko.

3. Nad jezioro Głębokie koło Borowa - popracuj nad bikemap.net lub czymś innym, to fajna zabawa jest.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajne trasy niezależnie od nawierzchni:
- Pętla Reja 6 razy dookoła - są tacy, którzy uważają tę trasę za bardzo fajną
- ulica Planetarna w Osowej odcinek po płytach meba, koniecznie bez amortyzacji i 7 bar w oponach. Niezapomniane (przynajmniej przez 3 dni w rękach) wrażenia

A poważnie to bk ma rację - fajna trasa to dla każdego rowerzysty co innego. Fajna trasa dla mojej żony, to nudna trasa dla mnie. Fajna trasa dla bk - to nieprzejezdna trasa dla szosowca. Jak widać po ilości uczestników, ścieżka nadmorska Brzeźno-Sopot to dla wielu bardzo fajna trasa. Nawierzchnia, prędkość, ruch samochodowy, ddr-y, nachylenia i walory krajobrazowe to bardzo ważne parametry "fajności" trasy. To nie my sobie nie poradziliśmy, tylko Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości różnorodności upodobań rowerzystów.

Pomijając to, że dla 50% cyklistów trasa krótsza niż 40 km to niefajna trasa z założenia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ekstremalna sprawa to jexdzic z smartfonem na kierownicy i jeszcze cos z niego odczytywac.
Papierowa mape kladziesz sobie na podlodze i studjujesz.
Nastepnego dnia ewentualnie mozna w plecak wsadzic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo samemu
http://www.tme.eu/pl/details/tsr1-2450/przetworniki-dcdc/traco-power/tsr-1-2450/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po taniości:
http://www.ebay.com/itm/2pcs-DC-DC-9V-12V-24V-to-5V-USB-2A-Step-Down-Power-Module-Vehicle-Charger-/121689094617
+ parę elementów po kilka zł :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie przeczę, jestem harcerzem ;) nie mam nic do papierowych map, poza sentymentem...

ale prawda jest taka, że trzymadło to lepsze rozwiązanie ;)

btw: apropo rozładowywania -> właśnie majstruje przy ładowarce USB podpinanej do przedniej piasty shimano...

jak skończę, i będzie trybiło, to podrzucę na forum schematy - koszt komponentów około 110-150zł (LED przedni, akumulator, 2-3 przetwornice (nie jestem pewien, muszę skonsultować) wyjście 5V USB, wyjście na tył, obudowy, bez przedniego LEDa będzie z 30zł mniej)

zabawe jest to, że można coś takiego kupić, ale sama lampa przednia o takiej mocy z podtrzymaniem świecenia (chyba przez kondensator) kosztuje 500zł ;) + ładowarka USB z przetwornicą napięcia kolejne 300zł :D więc niech moje laborki z elektroniki w końcu się na coś przydadzą...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Smartfon na trzymadle, to konieczność posiadania takiego, który widać w słońcu i który nie wyładuje się w ciągu kilku godzin stale wyświetlając mapę, czy parametry jazdy. Co innego smartfon jako tracklogger lub okazjonalne sprawdzanie, dokąd i czy dobrze się jedzie - ale wtedy trzymadło jest fanaberią.
Drogim gadżetem jest jakaś nawigacja rowerowa typu garmin - odpowiedni ekran z właściwą żywotnością i widocznością.
A chociaż już nie używam papierowych map na rowerze, to nic złego na nie powiedzieć nie dam - ogarniasz większy obszar, nie rozładowuje się, no i niegdyś przejeździłem z "papierami" w sakwie lub pod gumą dużo tysięcy po Polsce. Bardzo dobrze się wstawia waypointy długopisem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
lub jeśli posiadasz smartfona, kup 'trzymadełko' do roweru, i darmową apkę 'navigator'. apka dedykowana specjalnie pod rower, ma wbudowane szlaki rowerowe i ścieżki...
@bk - jeździć rowerem z papierową mapą to trochę ekstremalna sprawa ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra, spróbuję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To powinieneś zadać pytanie: "Gdzie mam jechać? - dystans 30km"
Tyle, że niestety tylko Ty możesz odpowiedzieć na to pytanie.

Zainwestuj 9 złotych i kup: "Trójmiejski Park Krajobrazowy, część południowa i północna"
wydawnictwa eko-kapio
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pojęcie "fajna trasa" - obojętnie jaka nawierzchnia, asfalt, szuter, beton, bruk, piach, błoto, linoleum, parkiet i mleczna droga.... wszystko po czym da się jechać. Myślałem że forumowicze poradzą sobie z prostym pytaniem, lecz niestety przeliczyłem się...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jestem autorem tego postu i gdybym mógł to już dawno was bym poblokował... temat rowery!! a nie pitu pitu! idzcie na wódkę i wtedy se polemizujcie!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry