Nigdy nie pożałuję chwili, gdy przyjechałam z Warszawy do Gdyni do Ali, aby uszyć moją suknię ślubną według mojego "widzimisię". Po przykrych doświadczeniach w stolicy, zdecydowałam się na uszycie sukni właśnie u Ali, bo po pierwsze - miała świetne oceny w internecie, po drugie - sama pochodzę z Pomorza i szukałam tutaj fachowej osoby, która zrozumiałaby moje potrzeby, po trzecie - ujął mnie sposób, w jaki się zainteresowała mną i moim pomysłem na suknię ślubną. Ala nie jest krawcową, jest artystką, która ze smakiem i poczuciem elegancji potrafi doskonale wyczuć styl kobiety, dla której szyje kreacje. Po naszej wstępnej rozmowie przez telefon oraz moim mailu z propozycją sukni, która mi się podobała, ku mojemu zaskoczeniu, otrzymałam od Ali jej propozycję upiększenia mojej sukni ślubnej w tak gustownym stylu, że powaliła mnie na kolana. Gdy przyszło do szycia sukni, Ala spisała się na medal. Uszyła mi bajkową białą suknię ślubną z czerwonymi dodatkami, a zainspirowana moim orszakiem ślubnym (5 par), dopasowała mojej głównej świadkowej piękny model sukni, który jej uszyła. Nie miałam więc wątpliwości, że suknię na poprawiny Ala uszyje mi również po mistrzowsku i tak też się stało!