Widok

Fiat 125p

'Duży Fiat' na równi z 'Maluchem' czy Syreną był znakiem polskiej motoryzacji. O ile Syrena zniknęła już z naszych dróg, 125p jest ciągle spotykany. Nie cieszył się może taką popularnością, jak 126p, ale przez długie lata był rozsądną alternatywą.Montaż Fiata rozpoczęto w listopadzie 1967 roku. W chwili rozpoczęcia produkcji był to pojazd porównywalny konstrukcyjnie i technologicznie z innymi ...
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

sam jesteś pasożyt !!!!!!

Niejaki pasożyt zwący sam siebie Kiciusiem (z drzewka spadliśmy??) śmiał oczernić Fiaciora?!!!
Miałem 6 egzemplarzy - od takiego 1974 do ostatniego 1991... Kocham te auta, ten chropawy "klang" silnika, ten zapach skaju ...
Teraz mam tico i żałuję ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

to jeszcze raz ja

A tak w ogóle, to się naucz pisać poprawnie, Kiciusiu jeden - siedziało się w ostatniej ławce?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiocha total!!

najgorsze auto obecnych czasów!!! niedość że nieekologiczne to jeszcze jedno wielko\ie g... i siara totalna!!! fotele może i wygodne ale zdeka przestarzałe wiocha total
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

7 lat jezdzilem nim:)

I dopiero dzisiaj sprzedalem tzn dalem w rozliczeniu ( 900 zł) za nowe Punto. Mialem rocznik 88 wersja 1500 ME z silnikiem poloneza i wygodniejszymi fotelami, skrzynia tylko 4 biegowa, ale przy spokojnej jezdzie to bez znaczenia. Przede mna jeżdził nim ojciec. Kolor jak na tym zdjęciu - kość słoniowa. Nie psuł sie prawie wcale, ale był garażowany i w miare regularnie serwisowany. Blacha zardzewiala miejscami po 9 latach więć trzeba było odmalować. Był bardzo tani w utrzymaniu ( poza paliwem), częsci zapasowe dość tanie. W miescie palił 10-12 ( lubie dynamiczna jazdę) na trasie 8. Co ciekawe mój egzemplarz był tak wyregulowany, ze miał znakomite przyspieszenie jak na duzego fiata. Zadne tam ambitne cienko-cienko nie dawało rady.. ;-) Wnętrze bardzo wygodne, konstrukcja na tyle klasyczna i prosta, ze można łatwo naprawić samemu. Niestety czas biegnie nieublaganie naprzód i w końcu przyszedł moment, że musiałem go sprzedać aby zrobić miejsce w garażu na nowe autko. Zawsze będę miło wspominac ten wspaniały samochód a zwłaszcza podróż do Włoch kilka lat temu i sensacje i sentyment jaką robił wsród mieszkańców Lombardii :)
Co warte podkreslenia w ciągu całej podrózy z Polski do Włoch przez Alpy mój stary Fiat 125 p ani razu nie popsuł się, z wyjątkiem złapania pany w drodze powrotnej :)
Polecam zwłaszcza mlodym ludziom, którzy nie mają forsy na drogie nowoczesne samochody. Duzy Fiat to klasyk motoryzacji z charakterem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I ja mialem taki samochod....

rok produkcji 1990 - czyli bardzo mlody, poza blachami nic mu zarzucic nie mozna, zrobilem nim 53 tys. km, byl przerobiony na gaz, czesci tanie - duzo mozna samemu zrobic itp itd, byl to moj pierwszy samochod - na nim nauczylem sie jezdzic - kupilem go jako 9cio latka (poprzedni wlasciciel nie dbal o niego). Teraz jezdze Lanosem i jezdzi mi sie o wiele lepiej - ale Fiacior mial lepsze swiatla ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

125p...

Jezdze 125p ze stycznia 1980. Silnik 1,5, skrzynia 4-biegowa. Wszystko chodzi idealnie, oprocz hamulca recznego :). Slabawa dynamika (no ale silnik pochodzi z ok 1961), blacharka w calkiem niezlym stanie. Dobre, chociaz troche ciasne auto rodzinne, ktore w calkiem niezlym stanie mozna kupic za cene sredniej klasy rowera gorskiego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fiat 125p -

Nie ma lepszej bryki niz to cacko - miałem nie jednego i nawet mam do sprzedania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

też mam sentyment

W sumie miałem dwa fiaty 125 - jeden z 1971 i to była totalna porażka, nie ma o czym mówić. Drugi natomiast to był ciekawy egzemplarz, przywieziony przez takiego kolesia z niemiec - wykonanie tego samochodu było idealne - ładna tapicerka , deska rozdzielcza troszkę podobna do tej z łady, imitacja drewna + dwa duże zegary, zbiornik paliwa w bagażniku ( a nie pod), bagażnik wyłożony oryginalnym plastykiem ( nie wykładzina plastykowa tylko wyprofilowane sztywne wyłożenie bagażnika )wlew paliwa z drugiej strony ( te zdziwione miny właścicieli 125p stojących za mną na cpn), samochód mimo 15 lat ( miałem go na początku lat 90) wogóle nie rdzewiał - co było dla mnie szokiem. jak go sprzedałem to po 3 dniach przyleciała do mnie baba, która go kupiła, z pytaniem " panie co on ma takiego kopa - ja już miałam 2 fiaty i nie ma porównania" - wynikało to prawdopodobnie z jakiegoś innego przełożenia na tylnym moście. Fiat 125 ma jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę - jak ktoś jest organizatorem zawodów sportowych to zawsze może go wykorzystać jako podium :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

FIAT 125p FSO-Silver Ghost

Dołączam się do wszystkich pozytywnych opiń na temat 125p.Ja osobiście jeszcze nie mam tego samochodu (bo mam dopiero 16 lat),ale ma go mój tata.Jest to auto z roku 1985,a więc ma 17lat i oczywiście jeżdzi nadal.Kolor ma srebrny (był przemalowany z białego).Po zmianie koloru pojawiło się na ulicach Krakowa jeszcze kilka innych srebrnych FIAT-ów (widocznie ten kolor spodobał się też innym właścicielom).Ja równierz mam zamiar w przyszłości jeżdzić tym samochodem. Sądzę,że jest to bardzo dobry samochód i nic nie zmieni mojej opini.Natomiast tym,co wyśmiewają to auto i jego właścicieli,mam do powiedzenia,że są sami śmieszni,a ponadto bezczelni,egoistyczni i chamscy (śmieją się przecież z poglądów innych osób).Ja nie znoszę,kiedy ktoś mówi,że FIAT 125p to złom itp.Dla mnie jest to najlepszy samochód na tym świecie i mam to w d..., że ktoś mnie uzna za idiotę.POZDRAWIAM wszystkich miłośników tej marki.Do zobaczenia na drogach polskich i zagranicznych!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fiacior

to świetny samochód.Jeśli dbasz o swojego Denwera to jezdzisz i jezdzisz... Mam zamiar kupić teraz już 3 Fiata i chcę do niego wrzucić silnik 2.0 .Hej golfiarze i inni-już możecie zacząć się bać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

chce kupic

chcialbym kupic 125p ale niewiem czy warto
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

FIACIK

EXTRA WÓZEK PALI TYLKO 7,5 LITRA CHODZI JAK ZEGAREK SZWAJCARSKI ZEGAREK ODLOTOWA BRYKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ZNAWCA!!!! LUDZIE to badziewie!!!

Rozumiem, że nie mieliście nigdy samochodów pożądnej klasy, albo jeździliście maluchami lub trabantami... hehehe głupie te auto, śmierdzi niesamowicie i jest niewygodne... Ludzie pozbądzcie się tego auta i kupcie se inne!!! (Znałem taki przypadek, że mój kumpel chciał zachamować i mu przewód hamulcowy pękł i miał wypadek...) ale cóż.... Pozdro dla tych którzy nienawidzą tego auta
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To jest oldstylowe auto

Mam Bandziora z 84 roku - dostałem go od dziadka za friko. Po wymianie zużytych części (filtry, olej, drążek kierowniczy, usprawnieniu świateł, podpięciu licznika, załataniu paru dziur w podłodze, oraz paru uszczelek i wyregulowaniu gaźnika), autko sprawia się dobrze, zarówno w mieście jak i w trasie.
To nie jest samochód dla świeżo upieczonych kierowcó - oni nawet nie wiedzą co to jest ssanie.
Zresztą czasami trzeba przy nich trochę pogrzebać i mieć o tym jakieś pojęcie.
Cała radość jest w tym że jedzie się takim starociem, który co nieco jeszcze potrafi, a jak coś się zepsuje to na każdym szrocie dostanie się to za grosze.
Ten samochód ma duszę i " bezduszni " kierowcy nie mają czego w nim szukać.
Pozdrawiam wszystkich szczęśliwych użytkowników Bandziora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

automatyka

..a ja sam zamontowalem do mojego Fiaciora el. szyby i central zamek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

bandzior

duży pszestronny ,troche słaby silnik,sporo miejsca.układ chamulcowu często się zapieka.bardzo szybko go żre rak korozja.jak bym miał CPN na podwurku to napewno chciał bum go nabyć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

uwierzcie

mialem dwa fiaty(jeden ponad 200tys. bez generalki!) a teraz już drugiego poldka i wiem że te ostatnie chowają sie do "bandziorów" pod większością względów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fso

mam takie auto z 88 od nowosci... nie tuningowany a i tak calkiem niezle sobie radzi i zostawia w tyle "lepsze" furu..... trzeba tylko o samochód dbac ...zmieniac oleje swiece (markowe oleje i dobreswiece) i motor i auto sie sprawuja na 5.... a pozatym trzeba go kochac........ co z tego ze jest moze głosny i nieekonomiczny ..... nie ma sie co dziwic konstrukcja samochodu siega lat 70 wiec minelo troche czsu....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fso

przejechalem nim 130 000km i motor bez remontu tylko wymiany serwisowe.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niezawodny do 2003

Miałem FSO 1500 z 1986 roku niezawodny do końca eksploatacji.
Zużycie paliwa od 7,5-12l, zależnie od pory roku, długości pokonywanych odcinków i ciężaru buta.
Wymagał raz w roku usunięcia drobnych usterek, przed przeglądem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0