puszukuję małego, taniego w eksploatacji kobiecego auta miejskiego - takie jeździdełko, którym wszędzie się wcisnę i zaparkuję.
Zastanaiwam się nad fordem Ka. Jakie są Wasze opinie na jego temat. A może polecicie mi inne małe auto.
Za sam wygląd bym go nie kupiła. Dwoje moich znajomych ma Fiestę(nie wiem jaki rocznik itd. bo nie interesuję się takimi maleństwami), ale sobie chwalą no i na visus nieporównywalnie z Ka.
Ford Ka to zgnilec. Nawet jak z zewnątrz nie widać to blachy ma od środka zeżarte. W fordach Ka od korozji w większości egzemplarzy odpada wlew paliwa oraz zderzak tylny (korozja zasłonięta plastikami).
Forda Ka po 8 latach eksploatacji nadaje się tylko do przetopienia a nie do zakupu.
Niewiem, ale jak dla mnie ten samochód jest paskudny:/
Już lepiej bym Ci poleciła lupo, małe, zwrotne, ekonomiczne, idealne do miasta.
Albo seat arosa.