Widok
też omijałam komisy ;) i pośredników-magików :] szukałam osoby prywatnej - chociaż już zaczęłam wątpić aby udało się kupić auto od takiej osoby ;) a jednak :] moja cierpliwość została nagrodzona ;)
a już w akcie desperacji byłam gotowa jechać np. po Matiza do Poznania ;) (a niby tyyyyyle Matizów w ogłoszeniach)
albo Atosa pod Szczecin ;P
polecam pojechać na giełdę (akurat jak szukaliśmy cały wrzesień - to w Pruszczu nic dla mnie nie było, ogólnie mało aut, większy wybór był w Chwaszczynie) - ale to bardziej w celu zobaczenia kilku aut z ogłoszeń w jednym miejscu ;) bo niestety większość to od handlarzy :] w każdym razie możesz przynajmniej "przymierzyć się" i sprawdzić jak się czujesz w danym aucie :]
przykład - Micra z giełdy w Chwaszczynie, ogłoszenie z Chwaszczyna :] w ciągu 1,5 tygodnia zmieniła "miejsce zamieszkania" ;) odmłodniała o 2 lata i straciła połowę (czyli 115 tys. km) przebiegu :P czary i magia ;) trafiła z rąk prywatnych do "handlarza" ;)
samochód bardzo łatwo zapadający w pamięć ze względy na kolor i naklejki ;) (dla mnie tym bardziej, bo mam "fisia" na punkcie Mikrusów)
a już w akcie desperacji byłam gotowa jechać np. po Matiza do Poznania ;) (a niby tyyyyyle Matizów w ogłoszeniach)
albo Atosa pod Szczecin ;P
polecam pojechać na giełdę (akurat jak szukaliśmy cały wrzesień - to w Pruszczu nic dla mnie nie było, ogólnie mało aut, większy wybór był w Chwaszczynie) - ale to bardziej w celu zobaczenia kilku aut z ogłoszeń w jednym miejscu ;) bo niestety większość to od handlarzy :] w każdym razie możesz przynajmniej "przymierzyć się" i sprawdzić jak się czujesz w danym aucie :]
przykład - Micra z giełdy w Chwaszczynie, ogłoszenie z Chwaszczyna :] w ciągu 1,5 tygodnia zmieniła "miejsce zamieszkania" ;) odmłodniała o 2 lata i straciła połowę (czyli 115 tys. km) przebiegu :P czary i magia ;) trafiła z rąk prywatnych do "handlarza" ;)
samochód bardzo łatwo zapadający w pamięć ze względy na kolor i naklejki ;) (dla mnie tym bardziej, bo mam "fisia" na punkcie Mikrusów)
no właśnie moja "Kosia" ma roczne zimówki w komplecie ;P i połówka OC do opłacenia(zapłacone przy przepisywaniu ubezpieczenia) ;)
do września mieliśmy oba auta ubezpieczane w marcu ;) więc jeśli na 2 raty - to i tak oba marzec/wrzesień ;)
a z Kośką trafiliśmy na czerwiec/grudzień ;) także co 3m-ce mamy jakąś połowę OC ;) hehe :D ale to i tak lepiej niż wszystko razem :D (no i malutkie OC było)
na ubezpieczenie i przegląd też zwracałam uwagę przy szukaniu auta ;)
do września mieliśmy oba auta ubezpieczane w marcu ;) więc jeśli na 2 raty - to i tak oba marzec/wrzesień ;)
a z Kośką trafiliśmy na czerwiec/grudzień ;) także co 3m-ce mamy jakąś połowę OC ;) hehe :D ale to i tak lepiej niż wszystko razem :D (no i malutkie OC było)
na ubezpieczenie i przegląd też zwracałam uwagę przy szukaniu auta ;)