Widok

GD 659CH jak...

Kryminalne Trójmiasto Rowery Temat dostępny też na forum:
Dnia 8 listopada 2012 kierujący pojazdem o nr rejestracyjnym GD 659CH, na skrzyżowaniu ul. Pomorskiej z Chłopską skręcił na czerwonym świetle w prawo (początkowo zatrzymawszy się), z pasa przeznaczonego do jazdy na wprost, w momencie kiedy na pasach był pieszy i wjechała akurat rowerzystka (miała do tego prawo, ponieważ była na przejeździe rowerowym i miała zielone światło). Kierowca bardzo szybko ruszył i przejechał tuż przed rowerzystką. Gdyby w nią trafił to zmiótłby ją z powierzchni ziemi.
ROZPOWSZECHNIAĆ. IDIOTÓW JEST ZBYT WIELU. NIECH CHOCIAŻ JEDEN BĘDZIE NAZNACZONY.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 7
kuba to troll.
Poza tym. Racja ze wsrod rowerzystow jest kupa idiotow ale jak siedzisz w aucie to rower nic ci nie zrobi. W druga strone jest oczywiscie inaczej. Wystarczy chociazby przejechac sie do szkopow zeby zobaczyc jak traktuje sie i pieszych i rowerzystow. U nas kroluje kultura kierowcy buraka odreagowujacego stresy za kierownica niech nikt mi nie mowi ze jest inaczej.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sama zostałam potrącona na przejeździe dla rowerów przez dostawczy samochód. Siła uderzenia była tak wielka, że spadły mi buty a ja wyleciałam na 3pasmową ulicę. Kierująca zatrzymała się przed ścieżką (przecinała ją na przejeździe rowerowym), co ja odczytałam, że mnie puszcza. Okazało się jednak, że patrzyła na samochody, którym musiała ustąpić pierwszeństwa i czekała na moment, kiedy będzie miała wolne. Niestety dla mnie ten moment nastąpił dokładnie wtedy, kiedy byłam przed jej maską. Ruszyła prosto na mnie. Wszystko na oczach policjantów, którzy stali przed ambasadą. Podeszli i mimo, że widzieli co się stało (kierująca ze stresu zwymiotowała) to odradzili przyjazd karetki i policji (sic!), bo to za długa sprawa będzie. Ja nie za bardzo wiedziałam jaką mam podjąć decyzję, miałam rozwaloną nogę i ramię (na szczęście nie głowę). Zadzwoniłam po chłopaka, który również przestraszony, przyjechał po mnie. Potem okazało się, że powinnam założyć sprawę i że dostałabym wysokie odszkodowanie za szkody moralne i pewnie nie tylko, bo do dzisiaj mam blizny po tym zdarzeniu. Przez długi czas miałam wrażenie, że moje ciało jest skręcone w osi (od siły uderzenia). Kierująca dała mi pieniądze za rower i tyle.
Teraz właśnie ktoś stracił życie. Pewnie jutro będziecie o tym słyszeć. Utopił się ktoś w stawie na Przymorzu. Akcja reanimacyjna trwała ponad godzinę (jak przyszłam to podobno już 40 minut reanimowali poszkodowaną osobę). Czy pijana czy nie, ktoś stracił życie. Dlatego wszyscy, którzy nie szanują życia, tak jak kierowca, którego zachowanie było tu opisane, powinni od razu zdychać.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mówiąc że ktoś powinien zdechnąć, czy mu się to należy czy nie, sama nie szanujesz jego życia (jakiekolwiek by nie było), więc zaliczasz się do grupy o której piszesz... ot, taki mały przykład hipokryzji.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Gdybym w reakcji na każde głupie zachowanie innej osoby typu wymuszenie pierwszeństwa etc. się denerwował to dawno byłbym w szpitalu psychiatrycznym. Ja też robię czasem głupie rzeczy - zdarza się każdemu kierowcy, a nieprawidłowych manewrów nie wykonują tylko ci, którzy nie jeżdżą lub jeżdżą tylko jedną wyuczoną na pamięć trasą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Czyli teraz dowiadujemy się że kierowca skręcił ze złego pasa. Ciekawe czemu zabrakło tej ważnej informacji w pierwszym wpisie. Co za dramaturgia i dozowanie emocji.
Przytoczenie przykładu z potrąceniem pieszego na pasach jest wzruszające. Tylko że gościu wszedł na pasy nie czekając aż samochody się zatrzymają. Do tego przecież rowerzyści nienawidzą pieszych. Co by było gdyby ten pieszy wszedł na ścieżkę rowerową przed jadące rowery? Może nie zostałby najechany ale bluzgi szczególnie tu na forum miałby jak w banku.
Przykład z topielcem i info o zdychaniu, którego zdecydowanie brakowało wcześniej w tym wątku po prostu mnie rozwala.
Wiem że kierowcy samochodów czasem stwarzają zagrożenia, ale tak samo zachowują się rowerzyści.
Czy przykład który zapoczątkował ten wątek jest naprawdę godny opisania. Facet może zajechał drogę ale rowerzystka nie musiała gwałtownie hamować, nie została nawet draśnięta.
Każdy kto jeździ dużo na rowerze z pewnością może pochwalić się różnymi bardziej groźnymi sytuacjami ale raczej z tego powodu nie otworzył nowego wątku na forum żeby obwieścić to światu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No ja tam widzę w pierwszym temacie, że skręcał ze złego pasa. Przeczytaj jeszcze raz i pomyśl.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fakt mój błąd. Przepraszam za przeoczenie tego.

Skoro autor zna nr rejestracyjny i był światkiem popełnionego wykroczenia, które bardzo go poruszyło to czy nie powinien zamiast udzielać się na forum złożyć stosowne zeznanie na Policji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy napisał że tego nie uczynił ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzisiaj byłem świadkiem identycznego zdarzenia na tym samym skrzyżowaniu ale tym razem rowerzysta oberwał ale wyszedł z tego bez obrażeń, kierujący yarisem ładnie zjechał na pobocze i zaczął przepraszać, gorzej by było jakby mocniej trafił to nie było by za co przepraszać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry