Widok

GPS???

Chciałbym poruszyć pewien temat który kilkakrotnie pojawiał się w komentarzach przed H25.
Chodzi mi o fakt odpuszczenia do użycia GPSów.
Użycia tego typu urządzeń jest moim zdaniem cięższym "przestępstwem" niż użycie mapy o dokładności większej niż dostarczona przez organizatorów (które karane jest dyskwalifikacją)
Jestem w stanie zrozumieć brak zakazu użycia GPS na trasie rowerowej gdyż tam człowiek i tak zależny jest od maszyny, ale na trasie pieszej polegać się powinno tylko na kompasie mapie i własnych nogach.
Stosowanie czegoś takiego kompletnie zabija ideę imprezy.
Do tego szanse dawane zawodnikom staja się nierówne.
Może organizatorzy powinni pomyśleć o wprowadzeniu takiego zakazu na następnym HARPAGANie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli moją wypowiedź zrozumiałeś jako akceptację nieuczciwości to spieszę sprostować, że podobnie jak Ciebie, mnie też krew zalewa na wieść o wszelkiego rodzaju matactwach. Na Harpaganie miałem, jak do tej pory, to szczęście, że nie przyuważyłem nikogo na korzystaniu z transportu, a to uznałbym za wyjątkowe oszustwo. W Kwidzynie widziałem paru ludków, których mapy robiły wrażenie nieco dokładniejszych od mojej, ale chyba nie umieli z nich korzystać, bo błądzili po lesie, choć PK wcale nie był ukryty. To co odpycha mnie od wyczynowego sportu to właśnie towarzyszące mu oszustwa, stosowanie niedozwolonego dopingu i machinacje finansowe. Właśnie dlatego wolałbym osobiście, aby Harpagan pozostał imprezą, której uczestnicy raczej pomagają sobie wzajemnie w pokonywaniu słabości, niż walczą ze sobą o miejsce na podium. Jestem zwolennikiem kontroli przestrzegania regulaminu przez organizatorów, bo jak mówi przysłowie "okazja czyni złodzieja" i im lepsza kontrola tym mniejsza pokusa oszukiwania przez osoby, które nie dorosły do tej imprezy. Z drugiej strony przeciwny jestem zaostrzaniu regulaminu, bo utrudniłoby to kontrolę jego przestrzegania.
Staram się patrzeć na ludzi pozytywnie i mam nadzieję, że nawet jeśli na Harpaganie miały miejsce przypadki łamania regulaminu, to nie były to zjawiska powszechne. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zabieram glosu "za czy przeciw" bo jeszcze nie startowalem na tej imprezie ( mam nadzeije, ze sie to zmieni). Chcialbym tylko zabrac glos na tema technicznych mozliwosci GPS-u. Posiadajac mape na ktorej moge 100 % okreslic jeden punkt np miejsce startu i wiem w jakiej skali wykonana jest mapa (bez wiadomej skali potrzebne sa 2 punkty), do tego potrzebny jest katomierz - mozna wykorzystac kompas - mozna w ciagu 2 - 3 minut okreslic aktualny azymut i odleglosc do nastepnego punktu. Do marszu wykorzystuje sie nastepnie kompas a nie GPS. W ten sposob mozna trafic na szukany punkt z mozliwoscia pomylki 20 - 30 m. Tak wiec wyobrazam sobie, ze dla kogos kto umie w praktyce poslugiwac sie tym "cudem" bedzie to ogromne ulatwienie. Jednakze z mojego doswiadczenia poruszania sie w nieznanym terenie odbiornik GPS NIGDY(!) nie zastapi kompasu.
Pozdrawiam wszystkich
exped
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0