Widok
Gdynia centrum Kobieta z wózkiem i łopatą
"Biedna" kobieta nie może liczyć na odśnieżony chodnik przed urzędem miasta Gdyni sama z łopatą co kawałek odśnieża by moc przejechać z dzieckiem w wózku
więcej
więcej
No biały kruk,części już nie do dostania. Haldexy i wały tylko regenerowane, części zawieszenia coraz częściej szukasz bo brak Ori a oplowskie to nie bardzo. Silniki zrobisz ale to ile,3 zakłady na Pomorzu, diesel fuj. Pompa ABS brak. Jakość plastików w środku niższa niż 95. Jak jest zadbany to jeździć i dbać. Ale na rynku już są podniesione kombi klasy C i D z 4x4 nie tylko z haldexem ale i z pełnym. Kiedyś to była fura, 200k.
Przecież to jest Opel, tylko że znaczkiem Saaba.
Silnik, skrzynia, większa część zawieszenia i hamulce to czysty Opel. środek zrobili po swojemu, ale jakość plastików to zgroza. Jeśli ktoś kiedyś jeździł prawdziwym Saabem to nie będzie nazywał kierowcy tego czegoś pilotem.
Od wielu lat Saaby to samochody dla ludzi, którzy nie mają pieniędzy, ale bardzo chcą pokazać, że są inni. Taka elitarność za 20k PLN:) Nie ma nic złego w dobrych samochodach za 300k pln+, nie ma też nic złego w samochodach za 20k i tańszych, ale jak widzisz dziś kierowcę Saaba to wiesz, że to zakompleksioną osoba, która myśli że mozna obie te rzeczy połączyć:)
Od wielu lat Saaby to samochody dla ludzi, którzy nie mają pieniędzy, ale bardzo chcą pokazać, że są inni. Taka elitarność za 20k PLN:) Nie ma nic złego w dobrych samochodach za 300k pln+, nie ma też nic złego w samochodach za 20k i tańszych, ale jak widzisz dziś kierowcę Saaba to wiesz, że to zakompleksioną osoba, która myśli że mozna obie te rzeczy połączyć:)
To mój:)
Brawo sherlocku:) ten saab to 4 samochod w rodzinie. 12 saab w życiu. Miałem chyba wszystkie. Lubię go i nie wymienił bym na żadne auto za 200k. Kiedyś jeżdżąc krokodylami sam się śmiałem z Opla 9-3. Dziś z ogromną nutą sentymentu dostrzegam w nim to co w saabach najlepsze. Według mnie nie udało się oplowi ubić ducha tego auta. Nie rozumiem co jest złego w wyróżnianiu się za 20 tysia. W tej zabawie nie chodzi o to żeby wydać jak najwięcej:) wielokrotnie rozmawiałem na parkingu z ludźmi wysiadającymi z aut po pół bańki, którzy zazdrościli mi tego Saaba: wie pan mi trochę zabrakło odwagi , żona mi nie pozwoliła itd. Sam fakt że piszemy to pod postem o Matce z dzieckiem przedzierającej się przez gdyńskie Zaspy też o czymś świadczy. Pozdrawiam szczęśliwy użytkownik.
Przecież jedzie z gondolą
To dziecko nie potrafi siedzieć. Nie każde dziecko da się posadzić w sankach. Zresztą nawet jak dziecko siedzi, to w momencie, kiedy część trasy jest odśnieżona a część nie, jazda sankami nie jest szczególnie wygodna, bo trzeba sanki przenosić. albo ciągnąć po betonie. Polecam spróbować podróżować z dzieckiem w ten sposób, a potem dopiero wypisywać komentarze.
dzieci w wózkach i niepełnosprawni siedzą drugi miesiąc w domu
bo nawet jak opadów nie było, to nie można było zrobić z wieloma chodnikami porządku.
Na Kokoszkach do tej pory ledwo można dojść na pociąg lub autobus.
A wejście na przejście dla pieszych odśnieżyli na szerokość 1m po interwencji telefonicznej męża, bo wózki można było przetransportować nad hałdą śniegu, lodu i błota w dwie osoby.
Taka to cywilizacja i wielkie miasto (czyt. włodarze) z napompowanym ego.
Na Kokoszkach do tej pory ledwo można dojść na pociąg lub autobus.
A wejście na przejście dla pieszych odśnieżyli na szerokość 1m po interwencji telefonicznej męża, bo wózki można było przetransportować nad hałdą śniegu, lodu i błota w dwie osoby.
Taka to cywilizacja i wielkie miasto (czyt. włodarze) z napompowanym ego.
Czyn spoleczny
Zapytajcie matek,babci, ojców,dziadków co było kiedy była zima stulecia. I co to był czyn społeczny. Zamiast się użalać i gadać na urząd miasta zwalać na wszystkich innych sami moglibyśmy wziąć po łopacie i każdy z nas po kawałku chodnika odśnieżyć, naprawdę nikomu korona zgłowy by nie spadła jakby odśnieżył coś co formalnie nie jest jego i nie grozi mu kara za nieodśnieżenie. Ja już to zrobiłam a Ty?