Widok

Gdyńska "Masa Krytyczna" a ścieżki rowerowe

Uczestnicząc ponad dwa lata temu (2 kwietnia 2004r.) w pierwszej Masie Krytycznej zorganizowanej w Gdyni każdy miał nadzieję na polepszenie sytuacji rowerzystów w mieście. W założeniu jest to akcja anonimowa - i tu jest problem, gdyż nikt z piastujących wysokie urzędnicze stanowiska w Gdyni nie bierze powaznie argumentów wysuwanych przez anonimowych rowerzystów. Są tylko obiecanki, zapewnienia itp. wybiegi.
W przeciwieństwi do Gdańska w Gdyni nie powstał przez ten okres nawet metr prawdziwej ścieżki rowerowej!!!
Np. nadal nie ma połaczenia (nawet chodnikowego) między takimi dzielnicami jak Oksywie, Obłuże czy Pogórze z centrum miasta!!!
Przy remontowanej ul. Janka Wiśniewskiego powstał chodnik przylegający bezpośrednio do ulicy... Bóg wie dla kogo!!!
Takich przykładów można mnożyć.
Uważam, że władze mojego miasta w którym przypada największa ilość pojazdów mechanicznych na jednego mieszkańca w Polsce za bardzo przejeli się rolą ww. środka transportu.
Huczne apele, akcje, konkursy na stronach internetowych www.Gdynia.pl w sprawach ochrony srodowiska, ekologi nie dotyczą budowy ścieżek rowerowych!!!
Kolejna Masa Krytyczna nie wpłynie na poprawę sytuacji rowerzystów - jeśli będzie anonimowa.

ACH
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cholerny ma racje, anonimowość nic nie zdziała. Anonimowi są złodzieje i chuligani a ludzie, którzy chcą coś zdziałać musza się ujawnić i zrzeszyć aby byli poważnym partnerem do rozmów. Masa w „dzisiejszym” wykonaniu to zlot bikerów, którzy przyjechali tylko po to aby poblokować ruch na ulicach bo to fajna zabawa:) (nie wspomnę o „wyczynowcach” którzy dają popis jak można fajnie śmigać po chodniku). W Gdańsku Masa ma pewne założenie. Zawsze po przejeździe jest publiczna rozmowa z władzami miasta. Można im zadawać pytania i sugerować rozwiązania, które czasem są trudne do przewidzenia dla osoby nie korzystającej z roweru. Takie rozmowy przynoszą efekty nie tylko w Gda ale też w Warszawie i innych miastach polski. W Gdyni tego brakuje tak jak napisałem wyżej to jest to tylko zlot i przejazd, który niczemu nie służy wiec nie można mieć pretensji, że władze nie zauważają Masy i jej „przesłania”. Jak to ktoś powiedział „w jedności siła” wiec trzeba coś zorganizować co by dawało znać władzom o istnieniu może nie jakieś dużej ale zawsze sporej grupy społecznej jakimi są dwu kółkowcy. Owszem nie można oczekiwać, że nagle cały UM pokocha rowery i odłoży wszystkie inwestycje tylko po to aby budować drogi rowerowe. Wkurzało mnie że w Gdańsku budowali drogi po kawałku i to z dala od siebie ale teraz te kawałki zaczynają się ze sobą łączyć i tworzyć jedną spójną całość. Jeszcze sporo wody upłynie w Wiśle zanim nauczą się projektanci że najlepszym i najtańszym rozwiązaniem budowy tras rowerowych jest czerwony asfalt a nie frezowana kostka albo puszka farby na chodniku. Jak się o tym nie będzie mówić i zwracać uwagę urzędnikom to nie będą tego świadomi.

Jeszcze trzy słowa odnośnie SKM. Nie rozumiem polityki SKM (i nie tylko jego) Podczas gdy jest sezon i jeździ dużo rowerów kolejkami to jest darmocha i na chłopski rozum firma traci. A gdy nie ma sezonu i jeżdżą pojedynczy bikerzy którzy kasą SKM nie zatrzęsą musza płacić. Ten problem powinien być tez poruszony i wydaje mi się że Masa jest dobrym do tego celu działaniem. Raz niech cały orszak rowerzystów pojedzie pod UM i pogada z władzami, a innym razem pod siedzibę SKM i tez niech pogada.

Aby masa była zauważalna i coś chciała wskórać musi być regularna a nie co kilka miesięcy. Wiecie dlaczego czasem jest sporo ludzi a czasem prawie nikogo bo nie ma regularności i nikt nie wie prawie do ostatniej chwili czy Masa będzie czy nie. A gdyby była regularnie to każdy by wiedział że w ostatni piątek miesiąca o 18 ma mieć wolny czas bo jedzie na Masę coś zdziałać i pomóc. Jeśli jeździ się na rowerze regularnie i systematycznie kondycja rośnie a gdy się jeździ od święta to przychodzą zakwasy i nic się nie chce potem robić, bo boli.
Pozdrawiam i mam nadzieję że nie zanudziłem moimi przemyśleniami:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
OBCY, napisałem już o tym w wątku o SKM. Faktycznie, czym szybciej tym lepiej - trzeba się wyrobić ze wszystkim jeszcze przed końcem roku szkolnego i akademickiego.

pozdrowienia
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli chodzi o tą petycję do SKM to najlepiej byłoby przygotować ją przed masą, a na masie zebrać podpisy aby było ich jak najwięcej.
To samo zrobić w Gdańsku.

Bezpłatny przewóz wózków już wprowadzili:
http://www.skm.pkp.pl/dali.php?aa=promocje/wozek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm, nigdy nie patrzyłem na masę jako środek wymuszenia budowy ścieżek rowerowych. Dlaczego? Powyżej daliście już odpowiedzi – anonimowo nic się nie załatwi, a 200 (to chyba max!) rowerzystów blokujących ruch raz na kwartał (sic!) jest traktowanych jako banda chuliganów! Druga sprawa – przepraszam, ale jakie miasto, nie mówię tylko o Gdyni, buduje ścieżki rowerowe? Spoko, o ile mtb daje radę, ale przy mieszczuchach czy cieniarkach pojawiają się problemy. Podjazdy wyskości2-3 cm, dziury i frezowana kostka, który w czasie deszczu traci znacznie swoje właściwości czepne. Najpiękniejsza (o zgrozo!) ścieżka rowerowa jest na Wielkopolskiej od Sopockiej do Łowickiej. Kto jechał ten wie. Niby to asfalt, niby nie. A potem chodnik krzywy jak wieża w Pizie, na którym ktoś łaskawie farbą wyznaczył kawałek dla rowerzystów. No, ale co, ścieżka przecież jest, a jak! I tutaj przypomnę, że mamy obowiązek poruszania się po ścieżkach.

Odwiedziłem swego czasu UM, a konkretnie wydział urbanistyki czy jakoś tak. Sorry już nie pamiętam i nie pamiętam z kim rozmawiałem wtedy, na pewno był to szef (mam gdzieś jego wizytówkę jakby co). Zapewniał mnie, że Wielkopolska będzie poprawiona, że wiele ścieżek trzeba naprawić i w ogóle. Pan wyraził swoje zdziwienie, że jeszcze do niego nie zgłosiła się grupa lobbująca na rzecz rowerowej infrastruktury. Hm, obiecanki cacanki, ale może by spróbować? Tylko ciekawe czy ktoś się znajdzie, kto by zebrał ekipkę i zaczęli nad tym pracować. Swego czasu, przy okazji jakiejś masy etc., wrzucałem tutaj (chyba, albo na inne forum) propozycję o napisania petycji do SKM by rowery można przewozić za 0 PLN przez cały rok, a nie w sezonie. Niestety, nikt nie podjął wątku. Więc może nam samym nie zależy na tym wszystkim, co? Może tylko biadolimy, włącznie ze mną, bo taka już nasza natura narzekaczy?

I na koniec, jestem z Rumi. Nasz UM wszędzie gdzie tylko jest przebudowywania jakaś droga dorzuca ścieżkę rowerową. Oczywiście jest to kostka czerwona, tak by jakoś tę ścieżkę wyznaczyć z chodnika. Nie ma sensownych połączeń. Ścieżki się urywają. Piesi ich nie respektują, kierowcy na nich parkują etc. Ale miasto jest przecież OK bo daje rowerzystom drogi dla nich. Tylko, że jakoś mało kto z tych dróg korzysta. Jest kilka bardzo niebezpiecznych. Na przykład odcinek przy Dąbrowskiego (przy skrzyżowaniu ze Starowiejską) który jest poprowadzony przy parkingu. Wątpię by nawet 1% kierowców tam parkujących przed otwarciem drzwi spojrzał w lusterko czy nie ma w pobliżu żadnego bikera!

Sorry za przydługawy post. Liczę, że nie namęczyliście swoich oczu. Pozdrawiam
cho.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może pojechać prosto pod dom czy mieszkanie pana prezydanta Gdyni i zadać Mu parę pytań??
wiesław
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też mnie boli że w moim mieście nie buduje się tras roweroeych służących przemieszczaniu tylko dwukolorowe chodniki służące rekreacji, którymi co najwyżej można się przemieścić od początku do końca i z powrotem a nie z jednej części miasta na drugą.

Ze swej strony proponowałem już kiedyś(po pierwszej masie) na forum żeby napisać petycję i na masie zebrać podpisy, ale to wymagałoby pracy kilku osób pewnie...

Pozdrawiam!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nawet jak się zwróci to i tak nic sie nie ruszy :)

W lokalnej gazetce dzielnicy WIelki Kack opisano przypadek mieszkańca ww. dzielnicy, który zabudował się tam kilkanaście lat temu mając nadzieję na rozwój ładnej dzielnicy. I co? I kupa, jak zwykle :) Gościu pisał podania, apele itd. pewnei wysłał tone makulatury do urzędu nt. stanu ulicy Nowodworcowej (bo tam gościu mieszka). Ulica ta chyba wygląda najgorzej w całej dzielnicy... dziury na dziurach, a to jest dojazd do dworca. Były w prasie jakieś atrakcje typu autobusy szynowe do centrum, albo tanie pociągi na kaszuby z Wielkiego Kacka. I co z tego skoro dojazd jest tam koszmarny, nawet orweremniejest lekko, mieszkam niedaleko i czasem tam bywam, kicha.

To przykład inicjatywy obywatelskiej i proba wymuszenia na władach jakiegoś działania. Jak grochem o ścianę... W innych miejscach nie jest lepeij, ulica obok (Starodworcowa) nadal nie jest przebudowana (plany i konsultacje z meiszkańcami były już tak dawno że nie pamiętam jak to miało wyglądać). Aktualna data rozpoczęcia jakichkolwiek prac to chyab 2008 rok. Dzielnica rozbudowuje się co roku i przybywa mieszkańców, samochodów itp... a tam nawet nie ma odpływu deszczówki :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zasygnalizowałeś problem, Andrzej, ale nie poszukałeś rozwiązań. Rozwiązaniem mogłby być popilotowanie takiejż akcji przez stowarzyszenie/klub czy cokolwiek innego, będacego partnerem do rozmów z Miastem Gdynia. W Gdańsku były to OLE czy PKE.

Dopóki nikt nie zwroci się do Miasta imiennie z czymś konkretnym (gdy miasto samo z siebie nie zauważa) tak długo nic się nie zmieni.

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rzeczywiscie ciezko oczekiwac ze masa jest idealnym, majacym bezposredni wpływ na decyzyjnosc wladz, aktem bikerów na rzecz swoich praw . ale poddanie sie bez walki jest jeszcze wiekszym absurdem. zapewne to racja ze naciski na stosowne wladze powinny byc jedynie wspierane przez "anonimowe" masy a nie sie na tychze masach opierac. oficjalne dzialania, nekanie urzedników swoimi racjami moze byc tylko dzialaniem zorganizowanym, regularnym i długofalowym.

bolesny niewatpliwie jest brak woli do budowania nowych tras roweroych. glupota jest jednak ich nie robic "przy okazji" modernizacji kolejnych odcinków dróg, czego swiadkami jestemy ostatnio w gdyni ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niby tez prawda :)

Ale za duzo zabawy :) Ulica jednak nadal gora ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>hehe ale co tam narzekacie na ten chodnik, i brakujaca
>sciezke .... ?? Jest Ulica i to ladna :) Wiec jakoz iz brak
>jest sciezki rowerowej to smigamy dalej elegancka ulica:)

ja tam nie narzekam, dla mnie nie ma problemu...

>Nom jest ale czy pomysleli o podjezdzie na ten
>chodnik ;/ Albo ja mam slaby wzrok albo oni maja slabych
>myslicieli ( dalej zwanych projektantami :P ale to jakos
>mnie nie zdziwilo :P )Chociaz kto wie!! Moze zrobia
>sciezke rowerowa po 2 stronie ulicy ... :>

Jeśli ktoś chce jechać po tym chodniku to przecież na wysokości Energetyków przejeżdża na pasach przez Wiśniewskiego na drugą stronę (tą po której jest nowy chodnik) potem pod górkę i dalej za wiaduktem ma ten chodnik, nie musi nigdzie podjeżdżać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe ale co tam narzekacie na ten chodnik, i brakujaca sciezke .... ?? Jest Ulica i to ladna :) Wiec jakoz iz brak jest sciezki rowerowej to smigamy dalej elegancka ulica:)


Przy remontowanej ul. Janka Wiśniewskiego powstał chodnik
przylegający bezpośrednio do ulicy... Bóg wie dla kogo!!!

Nom jest ale czy pomysleli o podjezdzie na ten chodnik ;/ Albo ja mam slaby wzrok albo oni maja slabych myslicieli ( dalej zwanych projektantami :P ale to jakos mnie nie zdziwilo :P )Chociaz kto wie!! Moze zrobia sciezke rowerowa po 2 stronie ulicy ... :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uczestnicząc w takiej masie w Gdyni poważnie miałaś nadzieję że to będzie miało jakiś wpływ, że dzięki temu powstaną nowe ścieżki ?
Gdyby na tych masach zjawiało się np. kilka tysięcy rowerzystów to jeszcze, jeszcze, ale 100 czy 200 osób na całą Gdynię w której mieszka ok. 250.000 to nawet nie jest kropla...
Taka garstka ludzi nie będzie miała żadnej siły przebicia, a poza tym ładnie świadczy o tym jak mało Polaków dba o swoje zdrowie, uprawia sporty itd.

>Przy remontowanej ul. Janka Wiśniewskiego powstał chodnik
>przylegający bezpośrednio do ulicy... Bóg wie dla kogo!!!

Co się Tobie nie podoba w tym chodniku przylegającym do ulicy? Można normalnie komfortowo z niego korzystać, pomijam fakt że nie ma bezpośredniego połączenia z chodnikiem po drugiej stronie ulicy w stronę Obłuża.

>Kolejna Masa Krytyczna nie wpłynie na poprawę sytuacji
>rowerzystów - jeśli będzie anonimowa.

Pewnie że nie wpłynie, na coś innego liczyłaś, taka garstka świadczy tylko o tym że rowerzystów nie ma, albo prawie nie ma :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry