Kino Neptun to kawał historii, co prawda dawno tam nie byłem (rzadko w ogóle chodzę do kina) ale bardzo pasuję mi ten klimacik, jak w prawdziwym kameralnym kinie a nie zatłoczonym multipleksie.Pamiętam jeszcze jak pierwszy raz moja mama zabrała mnie do Neptuna (wówczas było to najlepsze kino w Gdańsku). Ach, aż łezka się w oku kręci... ;)