Widok
najlepsze są pakowane w plastikowe pudeleczka z wieczkiem po 30 sztuk za okolo 20 zł,trudni powiedziec jak dlugo dziala,bo to chyba zalezy od czlowieka,na jednych dluzej na innych krocej.generalnie efekt mialem taki ze jak juz mialem dosc tego dreptania po lesie to bralem jedną tabletkę i po okolo 5-10min zapierdzielalem truchtem,u mnie taki efekt trwal kolo godziny,moze troche dluzej
Są ludzie dla których nawet izostar jest niedopuszczalny ;)
Guarana to żaden koks, tylko powszechnie stosowany na kilkudniowych zawodach wynalazek przeciwsenno-pobudzający. W dużym skrócie to kofeina tylko w nieco innej postaci niż w kawie, działa łagodniej - nie daje szybkiego kopa ani pikawy, i dłużej trzyma.
Guarana to żaden koks, tylko powszechnie stosowany na kilkudniowych zawodach wynalazek przeciwsenno-pobudzający. W dużym skrócie to kofeina tylko w nieco innej postaci niż w kawie, działa łagodniej - nie daje szybkiego kopa ani pikawy, i dłużej trzyma.
> >> a nawet gdyby była to chyba słusznie - nieprawdaż?
>
> Nie słusznie!
> To nie olimpiada.
> Zupełnie mnie dziwi tak rozbudowany regulamin i takie kontrole
> w rajdzie gdzie nagrodą jest uścisk ręki prezesa.
WOjtek Suchy właściwie to powinien zaufać ludziom, ale jacy są - każdy wie. Po to stworzył taki regulamin aby można było sięsprawdzać. On daje możliwości i przepisy. Chcesz - skorzystasz, nie chcesz - nie korzystasz. Najlepiej gdy ten ktoś, kto się nie zgadza z regulaminem - wogóle się nie pojawiał na takim rajdzie.
A to że nagrodą jest uścisk dłoni prezesa? Słusznie! Startujesz dla sprawdzenia _siebie_. Gdyby powiedział, że za I miejsce jest 50000 nagle znaleźliby się na trasie "uczciwi" podwożeni samochodami, quadami itp. A tak się nie opłaca. Chcesz nagród - to sobie pojedziesz na maraton gdzie dają nagrody i dostaniesz (jak się uda).
TJ (zniesmaczony)
>
> Nie słusznie!
> To nie olimpiada.
> Zupełnie mnie dziwi tak rozbudowany regulamin i takie kontrole
> w rajdzie gdzie nagrodą jest uścisk ręki prezesa.
WOjtek Suchy właściwie to powinien zaufać ludziom, ale jacy są - każdy wie. Po to stworzył taki regulamin aby można było sięsprawdzać. On daje możliwości i przepisy. Chcesz - skorzystasz, nie chcesz - nie korzystasz. Najlepiej gdy ten ktoś, kto się nie zgadza z regulaminem - wogóle się nie pojawiał na takim rajdzie.
A to że nagrodą jest uścisk dłoni prezesa? Słusznie! Startujesz dla sprawdzenia _siebie_. Gdyby powiedział, że za I miejsce jest 50000 nagle znaleźliby się na trasie "uczciwi" podwożeni samochodami, quadami itp. A tak się nie opłaca. Chcesz nagród - to sobie pojedziesz na maraton gdzie dają nagrody i dostaniesz (jak się uda).
TJ (zniesmaczony)
>Chcesz nagród - to sobie pojedziesz na maraton gdzie dają nagrody i dostaniesz (jak się uda).
Taaaa... pewnie ;-))))). Na maratonie nawet ci, którzy oszukują są zaje_bistymi biegaczami, którzy trenują od wielu lat. Gdybyś chciał coś takiego wygrać bez wybiegania kilkudziesięciu tysięcy kilometrów, to musiałbyś wziąć worek prochów, pamiętając, że muszą działać na wiele rzeczy oraz nie mogą wchodzić ze sobą w nieporządane reakcje... Chociaż najprawdopodobniej i tak by się nie udało, a resztę życia spędziłbyś w najlepszym wypadku na wizytach u lekarzy, którzy ratowaliby to, co pozostało z twoich nóg. Ewentualnie musiałbyś jeździć na wózku...
Trochę się czepiam, ale podałeś zły przykład ;-))
Pozdrawiam.
Taaaa... pewnie ;-))))). Na maratonie nawet ci, którzy oszukują są zaje_bistymi biegaczami, którzy trenują od wielu lat. Gdybyś chciał coś takiego wygrać bez wybiegania kilkudziesięciu tysięcy kilometrów, to musiałbyś wziąć worek prochów, pamiętając, że muszą działać na wiele rzeczy oraz nie mogą wchodzić ze sobą w nieporządane reakcje... Chociaż najprawdopodobniej i tak by się nie udało, a resztę życia spędziłbyś w najlepszym wypadku na wizytach u lekarzy, którzy ratowaliby to, co pozostało z twoich nóg. Ewentualnie musiałbyś jeździć na wózku...
Trochę się czepiam, ale podałeś zły przykład ;-))
Pozdrawiam.
> Trochę się czepiam, ale podałeś zły przykład ;-))
IMO jest właściwy, to Ty wpadłeś w pułapkę pisząc
> >Chcesz nagród - to sobie pojedziesz na maraton gdzie dają
> nagrody i dostaniesz (jak się uda).
>
> Japco napisał(a):
>
> Taaaa... pewnie ;-))))). Na maratonie nawet ci, którzy oszukują
> są zaje_bistymi biegaczami, którzy trenują od wielu lat.
"nawet ci, którzy oszukują"!!! -> o właśnie! Czy coś takiego chcemy zrobić z imprez rodzaju Mamut czy Harpagan? Bo pieniądze na mecia właśnie coś takiego spowodują!
IMO jest właściwy, to Ty wpadłeś w pułapkę pisząc
> >Chcesz nagród - to sobie pojedziesz na maraton gdzie dają
> nagrody i dostaniesz (jak się uda).
>
> Japco napisał(a):
>
> Taaaa... pewnie ;-))))). Na maratonie nawet ci, którzy oszukują
> są zaje_bistymi biegaczami, którzy trenują od wielu lat.
"nawet ci, którzy oszukują"!!! -> o właśnie! Czy coś takiego chcemy zrobić z imprez rodzaju Mamut czy Harpagan? Bo pieniądze na mecia właśnie coś takiego spowodują!
Chodzi mi o to że na rajdzie tego typu żadne kontrole nic nie dadzą bo zawsze jest zawsze istnieje możliwość oszustwa (nie ma fizycznej możliwości obserwacji zawodnika przez 36 godzin)
Dlatego moim zdaniem regulamin powinien być możliwie prosty, a za zwycięstwo nie powinno być żadnych cennych nagród.
Dlatego moim zdaniem regulamin powinien być możliwie prosty, a za zwycięstwo nie powinno być żadnych cennych nagród.