Odpowiadasz na:

Gumofilce w filharmonii

Krzysztof Wyszkowski, współpracownik Reżimu Bolszewickiego II PRL, wybrał się niedawno do filharmonii.
W filharmonii musiało mu się nudzić, bo nie śpiewał zaden Zenek ani Slawomir.
... rozwiń

Krzysztof Wyszkowski, współpracownik Reżimu Bolszewickiego II PRL, wybrał się niedawno do filharmonii.
W filharmonii musiało mu się nudzić, bo nie śpiewał zaden Zenek ani Slawomir.
Artyści ci bowiem kształtują obecnie oficjalną partyjną estetykę w zakresie wokalistyki.

W filharmonii grano Mendelssohna, tak wiec pan Wyszkowski, znany głównie z tego, ze musiał przepraszać Prezydenta Lecha Walese, zrobił relacje z tego, co najlepiej zapamiętał

zobacz wątek
8 lat temu
~Skydiver

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry