Odpowiadasz na:

Z szacunkiem o zwierzętach hodowlanych

Minimum formy a jakże mocny przekaz. Szkoda, że tak niewiele osób decyduje się obejrzeć ten ważny film (nieliczni widzowie to zapewne już świadomi odbiorcy). Historia prosiaczków i ich mamy długo... rozwiń

Minimum formy a jakże mocny przekaz. Szkoda, że tak niewiele osób decyduje się obejrzeć ten ważny film (nieliczni widzowie to zapewne już świadomi odbiorcy). Historia prosiaczków i ich mamy długo zostaje w pamięci, podobnie jak niepewne kroki kur ocalonych jak mniemam z chowu klatkowego, czy radośnie biegające krowy po zimowaniu w zamknięciu.
Mam nadzieję, że doczekam dnia kiedy ludzie przestaną negować uczucia innych żywych istot. W filmie nie pada ani jedno słowo, jest czarno-bialy i wielu może wydawać się nudny. Na mnie zrobił duże wrażenie. To półtorej godziny spędzone ze zwierzętami, które ludzkość sztucznie mnoży i zabija bezkarnie bez opamiętania. Czas najwyższy zobaczyć w nich żywe czujące stworzenia.

zobacz wątek
5 lat temu
~EmKa

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry