Widok

H-32 - wrazenia, oceny

To dopiero 3 moj harp, ale to co ja moge juz powiedziec:
- super baza, sala gimnastycza - poezja (mysle ze wzorcowa hala, wiele szkol by takie cos chcialo miec), kuchnia - w koncu wybor dan smacznych i nie widzialem zeby ktos cos niedojedzonego zostawial na talerzykach :>
- organizacja - ogolnie dobra, duzo orgów porzadkowych az sie czerwienilo w oczach, jedynie informacja momentami nie calkowicie poinformowana :>
- trasa nawigacyjnie i terenowo na niezlym poziomie, nie to co w rytlu szerokie przecinki po 5 km na wprost
- pogoda wyjatkowo proharpaganowa a w zasadzie nie (w mysl zasady im gorzej i mniej harpów tym lepiej:)
- punkty generalnie byly tam gdzie mialy byc
- mapy - duzo do zyczenia, zwlaszcza ze ta sama mape na TM mieli w kolorze a na TP juz nie, w wielu miejscach sztabowka z 86 roku byla bardziej pomocna
- wydaje sie ze obsada dalszych PK oprocz samego bandaza moglaby być wyposażona w tubke jakiejs masci na opuchlizne dla co bardziej obolalych (zwlaszcza juz tam gdzie obsada byla POPR)
- skoro ostatnie PK zamykane sa o 21 i znajduja sie sporej odleglosci od glownych drog warto by bylo pomyslec o zapewnieniu jakiegos wyjscia awaryjnego dla poleglych czy to przez jakis przewoz ciał czy tez przez lokalizacje punktow niedaleko głównych szos gdzie w nocy istnieje chociaz 2 % szans na jakis autostop :>
- wiecej grzechow nie pamietam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
PGR-owiec napisał(a):

> Przebijam - 15 startów.

i tu szanowny Remigiuszu chylę czoła :-)

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przebijam - 15 startów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miki goń mnie - ja już 11 raz dobrowolnie poddałem się tej katordze :-)

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem jednym z kierowców busów które rozwoziły i zwoziły punktowych.Jezdziłem do końca i kilka razy zwoziłem uczestników którzy zrezygnowali i czekali z punktowymi na zamknięcie. Może nie widziałeś tego bo nie byłeś w tych grupach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pioterek(001) napisał(a):

> z jakiej k**** Bialorusi...? Jak nie wiesz gdzie Kijów lezy to
> sie nie udzielaj. A jezeli mial to byc zart - to naprawde
> niesmaczny.

Ej, poprawiłem się... Nie krzycz na mnie bo mi się brudka trzęsie...:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzaczoro mogą pamiętać, a ja nie wiem jak dziękować:) Raz jeszcze dzięki za kapitanowanie na trasie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Transformator był zmyłkowy, to prawda. Tym, którzy się na tym lub podobnych miejscach pogubili radzę zwracać uwagę na wszystkie obiekty na mapie: transformator łatwo jest przestawić, drogę można zaorać, nawet las wyciąć, ale górę przesunąć lub zmienić bieg strumyka bardzo trudno. Jeśli coś ci się nie zgadza, zmień metodę nawigacji: można mierzyć odległość krokami, patrząc na zegarek lub "na oko", spróbować namierzyć punkt wg innego pewniejszego, niż droga lub linia energetyczna obiektu, a najlepiej jednocześnie kontrolować przebyty dystans, obserwować wszystkie charakterystyczne obiekty i oczywiście cały czas kontrolować kierunek marszu. Nawigacja w dzień, nie jest wcale taka trudna, jak się niektórym wydaje, gorzej w nocy, bo wtedy chwila nieuwagi wystarczy, żeby, jak to mówią doświadczeni orientaliści "wylecieć w powietrze" i wtedy trzeba jak najszybciej znaleźć obiekt charakterystyczny, wg którego da się ustalić swoją aktualną pozycję na mapie. Dla mnie bezwzględnie najtrudniejszym punktem była 15-ka, do której dotarliśmy już po zmroku. Marsz drogą nie dawał dobrego rezultatu, więc ku "zadowoleniu" pomykającej ze mną sporej grupki wymęczonych maratończyków zafundowałem sobie i innym marsz przełajowy. Te krzaczory długo mi będą pamiętać, ale... dobra jest każda droga, która prowadzi do celu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kostka sie konczyla, szutrem w lewo, po ~80 metrach skosem w prawo do lasu i w prawo na doł nad rzeczke gdzie na drugim brzegu byl punkt (wiodczny juz z oddalenia) - pamietam ta trase nie patrzac na mape. Ulatwienia: slady rowerow na ostanim rozjezdzie (pkt. 9 byl pkt wspolnym), slady wczesniejszych piechorow. GPS na harpie to jakies nieporozumienie i zaprzeczenie istoty rajdu na orientacje..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> poległem na 9pk, tzn za nic nie mogłem go odnaleść mimo że
> wydawał się dość łatwy do zlokalizowania, troszkę go
> zlekceważyłem no i czas się skończył(minęła 16sta i zamykali
> go,więc trzeba się było wycofać...)
> Czy ktoś też miał jakiś problem z 9pk???

Też poległem na 9-tce. Byłem koło niej ok 15:30
Odpowiedź na pytanie znalazłem na zdjęciach
lotniczych geoportalu:
Ta długa prosta (kposteczka) prowadząca na dziewiątkę
od południa ma azymut prawie północny
i wychodzi prosto na transformator (nieistniejący)
a ta z mapy harpaganowej kończy się 500m
bardziej na wschód (i już nie istnieje).
Skręciliśmy w lewo i szukaliśmy północnej poprzeczki
za transformatorem (stało takie bydle w polu),
ignorując dwa odgałęzienia które
według nas były za blisko (one prowadziły do punktu)
Potem już tylko nerwówka, jeszcze z 200 m za daleko
jest droga na północ, następny kilometr oddalał nas
tylko od celu.
Załuję, że zrezygnowałem z podpowiedzi wracających
do bazy z którymi wymieniłem pozdrowienia na 2 km przed,
bo dotarcie na punkt wydawało mi się oczywiste.
Pozdrawiam tych którzy korzystają z GPS-ów
bo dla nich takie niespodzianki to pryszcz.
Andrzej z Bydgoszczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,
poległem na 9pk, tzn za nic nie mogłem go odnaleść mimo że wydawał się dość łatwy do zlokalizowania, troszkę go zlekceważyłem no i czas się skończył(minęła 16sta i zamykali go,więc trzeba się było wycofać...)
Czy ktoś też miał jakiś problem z 9pk???
Pozdro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z jakiej k**** Bialorusi...? Jak nie wiesz gdzie Kijów lezy to sie nie udzielaj. A jezeli mial to byc zart - to naprawde niesmaczny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O w mordeczke... Kijów to nie w tym państwie leży... No ale nieważne. UKRAINA jest zadowolona.

P.S.: Litwa, Łotwa i te sprawy jakby przyjechały to też zadowolone by były.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawet ludzie z Białorusi są zadowoleni:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kolego , ten uraz ścięgna ma wpływ na twoja ortografię ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O ten minus za PK7 to chodziło mi o to, że znalazłem go tylko dlatego, że ludzie co już na nim byli powiedzieli mi gdzie iść. Stałem przy namiocie i rozglądałem się dookoła i dla mnie to "rogu przecinki" wogóle nie przypominało. To tylko takie moje odczucie, generalnie ludzie się bardziej na PK3 skarżyli który mi się odziwo podobał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Thanks a lot for all organizers & participants for marvelous atmosphere of Harpagan. It’s really unforgettable impressions.
Especial thanks for Karol for mocna distancija (physically & mentally demand).
Special impressions from prize giving ceremony (+upominki), it looked like seal-rookery. It was very friendly finish.

Best regards,
tarik (Kijow)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To mój pierwszy harpagan na którym pokonałem połowe dystansu. Przy 20 km coś sie stało z moim scięgnem i zamiast iść tempem mojej grupy kulałem. PO przejściu pary kilometrów zgóbiłem moich kolegów i nie mniałem pojęcia gdzie jestem. przeszedłem sam po lesie jakieś 5 km i spotkałem 2 kolesi którzy też nie mnieli konpepcji jak iść dalej. Prześliśmy do Mezowo i doszliśmy do lasu gdzie spotkaliśmy dużą grupe idącą do 6 pumktu. Punkt ten był oddalony o 500 m. i wszyscy szczęśliwie doszliśmy do 6 punktu kontrolnego tam czekał na mnie mój brat i kolega.

W kwietniu też sie wybieram na rajd.

PoZDrO wielkie dla wszystkich HARPAGANÓW
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie to był mój 10. harpagan :-) w tym 2. na TR.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KASZUB napisał(a):

> Ej chłopie, Ty nie rób z kaszub takiego zadupia, że Ci ruch
> zamiera, bo sztachetą po 21 też możesz zarobić;)

wiem ze ruch mieszy raczej nie zamiera ale samochodowy jest bardzo maly
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koza ty też 7 raz? Mam nadzieję że razem będziemy świętować 10 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0