Widok
Sądze, że organizatorów impreza przerosła. Popatrz, że prawie z każdą imprezą jest coraz więcej uczestników, bo impreza ma klimat, charakter i coś, co cię woła do przybycia tam. A w tym roku czuje się jak petent stojący w kolejce do urzędasa, od którego decyzji (widzimisie) zależy sprawa na której mi zależy. Gdyby organizatorzy byli w porządku, to wspomnieli by na stronie o swych kłopotach, trudnościach, nie mocy - (myślę, że tak przyzwoitość nakazuje) a nie milczeli. Każdy ma wolny wybór, czy chce być partnerem, czy petenetem na imprezie u organizatora. Czy "Harpagan" jest imprezą dla nas uczestników - czy "zabawką" dla organizatorów?
SK napisał(a):
> Sądze, że organizatorów impreza przerosła.
> Gdyby organizatorzy byli w porządku, to wspomnieli by na
> stronie o swych kłopotach, trudnościach, nie mocy - (myślę, że
> tak przyzwoitość nakazuje) a nie milczeli.
obawiam się, że nie jest to takie proste jak się Tobie wydaje. To nie jest impreza podwórkowa, tylko (jak nawet zauważyłeś) taka, w której bierze udział dużo i CORAZ WIĘCEJ osób. A to pociąga za sobą konieczność wielu ustaleń. Przypuśćmy, ze Org ustalił kilka możliwych baz w woj. pomorskim, następnie wystosował pisma (pewnie już w ub roku) do: burmistrzów, wojewodów, dyrektorów szkół. 1000 osób i kilkaset aut to niemało. Jeżeli wszystko się zgrało i wszyscy są ZA - nie ma problemu. A jeżeli któryś decydent odmawia? Kolejne pisma, kolejny czas. Przypuscmy ze juz jest baza, wojewoda objął patronem, burmistrz przyklepał, dyr szkoły dam się ugadać. Idą kolejne pisma: policja, leśnicy... A to musi trwać. Chciałbyś usłyszeć miejsce jeszcze w grudniu, a potem co tydzień zmiany miejsca bo ktoś odmówił, nie zgodził się? To większy bajzel.
> Każdy ma wolny
> wybór, czy chce być partnerem, czy petenetem na imprezie u
> organizatora. Czy "Harpagan" jest imprezą dla nas uczestników -
> czy "zabawką" dla organizatorów?
zdecydowanie dla uczestników, co potwierdza rosnąca ich liczba. Dla większości ważne jest, że się odbędzie dnia X w tym województwie. To GDZIE będzie - jest już mniej istotne. Bo gdziekolwiek bedzie na pewno utrzyma poziom. Chyba, że chcesz quadem pozwiedzać teren. No to faktycznie może tego czasu zabraknąć.
Aha. Zorganizuj coś. to bezcenny bagaż doświadczeń.
> Sądze, że organizatorów impreza przerosła.
> Gdyby organizatorzy byli w porządku, to wspomnieli by na
> stronie o swych kłopotach, trudnościach, nie mocy - (myślę, że
> tak przyzwoitość nakazuje) a nie milczeli.
obawiam się, że nie jest to takie proste jak się Tobie wydaje. To nie jest impreza podwórkowa, tylko (jak nawet zauważyłeś) taka, w której bierze udział dużo i CORAZ WIĘCEJ osób. A to pociąga za sobą konieczność wielu ustaleń. Przypuśćmy, ze Org ustalił kilka możliwych baz w woj. pomorskim, następnie wystosował pisma (pewnie już w ub roku) do: burmistrzów, wojewodów, dyrektorów szkół. 1000 osób i kilkaset aut to niemało. Jeżeli wszystko się zgrało i wszyscy są ZA - nie ma problemu. A jeżeli któryś decydent odmawia? Kolejne pisma, kolejny czas. Przypuscmy ze juz jest baza, wojewoda objął patronem, burmistrz przyklepał, dyr szkoły dam się ugadać. Idą kolejne pisma: policja, leśnicy... A to musi trwać. Chciałbyś usłyszeć miejsce jeszcze w grudniu, a potem co tydzień zmiany miejsca bo ktoś odmówił, nie zgodził się? To większy bajzel.
> Każdy ma wolny
> wybór, czy chce być partnerem, czy petenetem na imprezie u
> organizatora. Czy "Harpagan" jest imprezą dla nas uczestników -
> czy "zabawką" dla organizatorów?
zdecydowanie dla uczestników, co potwierdza rosnąca ich liczba. Dla większości ważne jest, że się odbędzie dnia X w tym województwie. To GDZIE będzie - jest już mniej istotne. Bo gdziekolwiek bedzie na pewno utrzyma poziom. Chyba, że chcesz quadem pozwiedzać teren. No to faktycznie może tego czasu zabraknąć.
Aha. Zorganizuj coś. to bezcenny bagaż doświadczeń.
TJ dobrze prawi
dobrze wiemy kiedy jest harpagan gdzie tez wiemy (woj. pomorskie) a tak naprawde komunikat moze pojawic sie w kazdej chwili i jak dla mnie moze on sie pojawic na 30 dni przed impreza tak by bylo 14 dni spokojnego czasu na zgloszenie.
a miejsce podane moze byc nawet 3 dni przed godzina 0 i tak wiekszosc z nas kupuje bilety ostatniego dnia no chyba ze ktos jedzie do 3miasta expressem ale to i tak mozna juz zamowic tanszy bilet
dobrze wiemy kiedy jest harpagan gdzie tez wiemy (woj. pomorskie) a tak naprawde komunikat moze pojawic sie w kazdej chwili i jak dla mnie moze on sie pojawic na 30 dni przed impreza tak by bylo 14 dni spokojnego czasu na zgloszenie.
a miejsce podane moze byc nawet 3 dni przed godzina 0 i tak wiekszosc z nas kupuje bilety ostatniego dnia no chyba ze ktos jedzie do 3miasta expressem ale to i tak mozna juz zamowic tanszy bilet
Dla ludzi dojeżdżających na Harpagana z dalszych zakątków Polski dość znacząca może być lokalizacja bazy w kontekście planowania tam dojazdu pociągiem w piątek po południu/wieczorem. Co nie zmienia faktu, że wolę dowiedzieć się nawet 2 dni przed rajdem niż miesiąc wcześniej obrazić się na organizatorów i założyć, że nigdzie nie jadę.
Px napisał(a):
> Dla ludzi dojeżdżających na Harpagana z dalszych zakątków
> Polski dość znacząca może być lokalizacja bazy w kontekście
> planowania tam dojazdu pociągiem w piątek po
> południu/wieczorem.
PX ja dojezdzam z Katowic i stwierdzilem ze i tak bede jechac pewnie TLK z czwartku na piatek opcjonalnie dzien wczesniej jak znajomi przygarna na nockę wiec dla mnie wystarczy narazie informacje ze bedzie i w jakim terminie i do kiedy sie zglaszac i za ile :)
> Dla ludzi dojeżdżających na Harpagana z dalszych zakątków
> Polski dość znacząca może być lokalizacja bazy w kontekście
> planowania tam dojazdu pociągiem w piątek po
> południu/wieczorem.
PX ja dojezdzam z Katowic i stwierdzilem ze i tak bede jechac pewnie TLK z czwartku na piatek opcjonalnie dzien wczesniej jak znajomi przygarna na nockę wiec dla mnie wystarczy narazie informacje ze bedzie i w jakim terminie i do kiedy sie zglaszac i za ile :)
Spokojnie, był już raz Harpagan który miał być odwołany, a jednak organizatorzy pod presja uczestników w kilkanaście dni przygotowali imprezę.
Kto pamięta Drzewinę, ten wie.
Przygotowanie takiej imprezy to cały cykl rozmów z samorządami, a one różnie do niego podchodzą. Stąd o ile wszystko nie zostanie zaklepane, niemożliwością jest podanie ostatecznej bazy zawodów.
Chcieliście przecieków. Powiem, Wam że wszystko jest robione i że organizator wywiąże się z zadania. A miejsce zawodów?? Czy to ważne?? W końcu nie ważne gdzie się wyląduje to i tak trza pokonać trasę. Przygotowania trzeba było już poczynić :)
Z tego co się dowiedziałem, dla większości z Was miejsce Harpagana będzie dużym zaskoczeniem. Szczególnie dla Ciebie Wop, oj będzie :)
W każdym razie tam Harpagan już kiedyś miał miejsce :)
Kto pamięta Drzewinę, ten wie.
Przygotowanie takiej imprezy to cały cykl rozmów z samorządami, a one różnie do niego podchodzą. Stąd o ile wszystko nie zostanie zaklepane, niemożliwością jest podanie ostatecznej bazy zawodów.
Chcieliście przecieków. Powiem, Wam że wszystko jest robione i że organizator wywiąże się z zadania. A miejsce zawodów?? Czy to ważne?? W końcu nie ważne gdzie się wyląduje to i tak trza pokonać trasę. Przygotowania trzeba było już poczynić :)
Z tego co się dowiedziałem, dla większości z Was miejsce Harpagana będzie dużym zaskoczeniem. Szczególnie dla Ciebie Wop, oj będzie :)
W każdym razie tam Harpagan już kiedyś miał miejsce :)
Miejsce zawodów ma jednak zasadnicze znaczenie. Sam zrezygnowałem z uczetnictwa w imprezie w Borach, bo komunikacją zbiorową musiałbym zaliczyć pół województwa, aby tam dojechać. Jeżeli ktoś ląduje na noc z czwartku na piątek w Trójmieście, to może mu łatwiej potem dotrzeć do bazy, ale jak mam objeżdżać województwo, zaliczając m.in. Gdańsk, to nie zawsze chce mi się pół dnia stracić w autobusach i pociągach (i miec problem z powrotem w weekend do domu).
Teraz oczywiście jadę samochodem, więc miejsce zawodów nie ma dla mnie kluczowego znaczenia, lecz trzeba pamiętać, że wszyscy nie mają taką możliwość.
Pozdrawiam,
Japco
P.S. Jak jest ktoś z najbliższych okolic Kartuz, to proszę o kontakt ;-)
Teraz oczywiście jadę samochodem, więc miejsce zawodów nie ma dla mnie kluczowego znaczenia, lecz trzeba pamiętać, że wszyscy nie mają taką możliwość.
Pozdrawiam,
Japco
P.S. Jak jest ktoś z najbliższych okolic Kartuz, to proszę o kontakt ;-)
Jak w polskim filmie......nudy.......nudy.......żadnych ciekawych dialogów.........nic się nie dzieje nudy......pytania tendencyjne ...... po prostu nudy....................................... nuuudy... może by tak patataj patataj. ........ od tych Świątecznych pożądków we łbie się przewraca ........... trawa wypalona..... może Orgi, ogry czy też trolle coś na zajączka popuszczą z tajemnicy .......patataj patataj....... Najlepszego .......patataj pata........