Widok
oczywiście - słyszę czasem gdy sąsiad kotlety rozbija, gdy pies szczeka, dzieci krzyczą, gdy sąsiad właczy glośniej muzykę bo leci jego ulubiony kawałek, mieszkamy w blokach i glos się niesie..... ale jeśli te ulubione kawalki lecą przez godzinę tak że mi podłoga drży i w brzuchu dudni, sąsiada pies wyje z nudów 8 godzin a drugi sąsiad napierd*** wiertarką udarową przed 22-gą to szlak mnie trafia.
Nie zapomimajmy, że w dzień dzwięki slychać inaczej. Wieczorem ruch uliczny cichnie, w domach ludzie szykuja sie do spania i ten sam dzwiek (np glosna rozmowa) jest zupelnie inaczej odbierany.
Nie zapomimajmy, że w dzień dzwięki slychać inaczej. Wieczorem ruch uliczny cichnie, w domach ludzie szykuja sie do spania i ten sam dzwiek (np glosna rozmowa) jest zupelnie inaczej odbierany.
Remontowac mozna - każdy czasem musi.
Ale godziny głośnych prac i remontów określa zwykle regulamin wspólnoty/społdzielni i np niedziela i sobotnie popoludnia maja byc bezremontowe.
Więc jeśli sąsiad zacznie kuć i wiercić w sobotę popołudniu lub w niedzielę albo w dzień powszedni o 21 to się wkurzę.
Ale godziny głośnych prac i remontów określa zwykle regulamin wspólnoty/społdzielni i np niedziela i sobotnie popoludnia maja byc bezremontowe.
Więc jeśli sąsiad zacznie kuć i wiercić w sobotę popołudniu lub w niedzielę albo w dzień powszedni o 21 to się wkurzę.
wieczorem przyciszyć tv albo słuchać na słuchawkach, proste?
imprezy rodzinne bez balangi - jak to jest rzadko, wystarczy uprzedzić sąsiadów grzecznie i starać sie zachowywać jak najciszej a nie nachlać i głośno sie zachowywać nie kontrolując siebie.
wiercenie dziury w ścianie - po 20-tej zabronione jest, zresztą jak wiesz że masz za scianą staresze osboby czy małe dzieci wystarczy wcześniej zapytać czy nikt nie śpi o tej porze bo potrzebujesz trochę pohałasować. Trochę życzliwości nikomu nie zaszkodzi
imprezy rodzinne bez balangi - jak to jest rzadko, wystarczy uprzedzić sąsiadów grzecznie i starać sie zachowywać jak najciszej a nie nachlać i głośno sie zachowywać nie kontrolując siebie.
wiercenie dziury w ścianie - po 20-tej zabronione jest, zresztą jak wiesz że masz za scianą staresze osboby czy małe dzieci wystarczy wcześniej zapytać czy nikt nie śpi o tej porze bo potrzebujesz trochę pohałasować. Trochę życzliwości nikomu nie zaszkodzi
prawo jasno mówi: zarówno w dzień jak i w nocy obowiązuje cisza
ludzie pracują na nocne zmiany i w dzień śpią, są małe dzieci które śpią w dzień, osoby starsze czy niepełnosprawne. Tym bardziej nie wolno wieczorami i w nocy.
Zarówno za hałasy dzienne jak i nocne prawo przewiduje za każdym razem 500zł mandatu oraz groźba eksmisji.
Teraz rozumiesz mądralo?
ludzie pracują na nocne zmiany i w dzień śpią, są małe dzieci które śpią w dzień, osoby starsze czy niepełnosprawne. Tym bardziej nie wolno wieczorami i w nocy.
Zarówno za hałasy dzienne jak i nocne prawo przewiduje za każdym razem 500zł mandatu oraz groźba eksmisji.
Teraz rozumiesz mądralo?
Student studentowi nie równy. Wynajmuje wraz ze znajomymi mieszkania od początku studiów i powiem jedno nie wolno od razu nastawiać się negatywnie trzeba najpierw spokojnie porozmawiać. Wiadomo, ze młody człowiek zawsze będzie chciał się zabawić. My mamy na to taką metodę, ze w dzień kiedy chcemy zrobić imprezę robimy spacer po sąsiadach uprzedzamy zanosimy coś słodkiego i prosimy żeby nie dzwonili na policje. Kiedy my jesteśmy w porządku to i inni będą. A Pani/ Panu proponuje na spokojnie porozmawiać w końcu prawda jest taka, że ci młodzi ludzie mogą po prostu nie wiedzieć jak bardzo Państwu przeszkadzają. Młodość musi się wyszaleć.
Wynajmuje mieszkania studentom. Z mojego doświadczenia wynika, że możecie im naskoczyć. A najlepsi są Ci uczeni od art. 51 i 107. Nic z nich nie wynika. Z mojego punktu widzenia też lepsi są spokojni najemncy, ale o ta takich trudno. Dzwonieni do mnie jako właściciela w nocy nic nie daje - komórki z numerów sąsiadów i nieznanych są wyciszone. Kablować do skarbówki też mogą- mam podpisana umowę. Zresztą większość takich donosów wynika z zazdrości. A każda reakcje wywołuje odpowiedż. Sąsiadowi z dołu przeszkadzają studenci -a sam podłączył wyciąg z wiatrakiem pod kanał wentylacyjny- a tego też nie wolno. Trzymał rzeczy na klatce- musiał zabrać.