Widok
Zakłócanie spokoju sąsiadom, niezachowywanie ciszy nocnej, a także naruszanie prawa sąsiadów do spokoju i wypoczynku stanowią wykroczenie.
Zgodnie z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Ponieważ nadmierny hałas stanowi wykroczenie, proponuję za każdym razem wzywać policję, kiedy sąsiedzi nadmiernie hałasują i zakłócają zwłaszcza ciszę nocną. Jeżeli po upomnieniu przez policję sąsiedzi nadal będą zakłócać spokój, policja powinna sporządzić wniosek o ukaranie sąsiadów i złożyć go w sądzie grodzkim. Sąd może orzec wobec tych osób areszt ograniczenie wolności lub grzywnę.
Proszę pamiętać, że po zgłoszeniu wykroczenia polegającego na hałasowaniu, które zakłóca spokój, jest ścigane z urzędu, a policja jest obowiązana podjąć niezwłoczną i skuteczną interwencję. Policja ma obowiązek podjąć interwencję po zgłoszeniu, a także skierować wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego, jeżeli stwierdzi hałas zakłócający spokój.
Jeżeli policja nie sporządza wniosku o ukaranie sąsiadów, to do sądu grodzkiego może Pani złożyć zawiadomienie o popełnieniu przez sąsiadów wykroczenia z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Po takim pisemnym zawiadomieniu policja powinna wszcząć odpowiednie postępowanie.
Zgodnie z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Ponieważ nadmierny hałas stanowi wykroczenie, proponuję za każdym razem wzywać policję, kiedy sąsiedzi nadmiernie hałasują i zakłócają zwłaszcza ciszę nocną. Jeżeli po upomnieniu przez policję sąsiedzi nadal będą zakłócać spokój, policja powinna sporządzić wniosek o ukaranie sąsiadów i złożyć go w sądzie grodzkim. Sąd może orzec wobec tych osób areszt ograniczenie wolności lub grzywnę.
Proszę pamiętać, że po zgłoszeniu wykroczenia polegającego na hałasowaniu, które zakłóca spokój, jest ścigane z urzędu, a policja jest obowiązana podjąć niezwłoczną i skuteczną interwencję. Policja ma obowiązek podjąć interwencję po zgłoszeniu, a także skierować wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego, jeżeli stwierdzi hałas zakłócający spokój.
Jeżeli policja nie sporządza wniosku o ukaranie sąsiadów, to do sądu grodzkiego może Pani złożyć zawiadomienie o popełnieniu przez sąsiadów wykroczenia z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Po takim pisemnym zawiadomieniu policja powinna wszcząć odpowiednie postępowanie.
Są dwie strony medalu.
Jeżeli są to w porządku ludzie, to wystarczy się dogadać :) i powiedzieć, kiedy te imprezy mogą być, albo prosić żeby uprzedzali przed imprezami. Czy też powiedzieć, że do tej godziny mogą się drzeć, ale potem prosimy o dwa tony niżej. Zawsze można dojść do porozumienia.
Natomiast, muszę przyznać że dziś studiować może każdy, przez co studiują również ludzie niższej kultury, nie mówiąc o inteligencji. Kultura studencka stała się kulturą masową, więc niestety sąsiadami mogą być osoby, które studiują Imprezologię na Uniwersytecie Lansu i Melanżu. Z takimi dogadać się nie da, bo jak się wezwie Policje, będzie grozić to oni tylko staną okoniem i swój cenny czas zmarnują na uprzykrzaniu wa, życia. Wtedy uciszenie to jak już tutaj czytałem rozmowa z właścicielem albo dzwonienie po policję :/
Sam jestem studentem, więc wiem jak to różnie bywało u różnych znajomych. Policja i krzyki to najgorsze wyjście bo nawet jeżeli mamy dobrą wolę, to studenci raczej z góry przylepią nam łatkę społecznej mendy ;) dlatego po pierwsze rozmowa. Pozdrawiam!
Jeżeli są to w porządku ludzie, to wystarczy się dogadać :) i powiedzieć, kiedy te imprezy mogą być, albo prosić żeby uprzedzali przed imprezami. Czy też powiedzieć, że do tej godziny mogą się drzeć, ale potem prosimy o dwa tony niżej. Zawsze można dojść do porozumienia.
Natomiast, muszę przyznać że dziś studiować może każdy, przez co studiują również ludzie niższej kultury, nie mówiąc o inteligencji. Kultura studencka stała się kulturą masową, więc niestety sąsiadami mogą być osoby, które studiują Imprezologię na Uniwersytecie Lansu i Melanżu. Z takimi dogadać się nie da, bo jak się wezwie Policje, będzie grozić to oni tylko staną okoniem i swój cenny czas zmarnują na uprzykrzaniu wa, życia. Wtedy uciszenie to jak już tutaj czytałem rozmowa z właścicielem albo dzwonienie po policję :/
Sam jestem studentem, więc wiem jak to różnie bywało u różnych znajomych. Policja i krzyki to najgorsze wyjście bo nawet jeżeli mamy dobrą wolę, to studenci raczej z góry przylepią nam łatkę społecznej mendy ;) dlatego po pierwsze rozmowa. Pozdrawiam!
Ja?
Ja się już wyimprezowałem w akademiku swego czasu. Skończyłem jakieś 5 lat temu studia i mam w miarę dobrą pracę i nie mam czasu już na takie atrakcje, a szkoda:)
Ale nie stałem się moherem i nie przeszkadza mi mała imprezka raz na jakiś czas. Mieszkam w mieście i nie narzekam na hałasujące:
- samochody, autobusy i tramwaje
- karetki pogotowia
- samoloty
- dzieci sąsiadów
- roboty budowlane nieopodal
- bzykających się sąsiadów
- imprezki studenckie
- inne nie wymienione powyżej
Wot, taki ze mnie sąsiad idealny :)
Ja się już wyimprezowałem w akademiku swego czasu. Skończyłem jakieś 5 lat temu studia i mam w miarę dobrą pracę i nie mam czasu już na takie atrakcje, a szkoda:)
Ale nie stałem się moherem i nie przeszkadza mi mała imprezka raz na jakiś czas. Mieszkam w mieście i nie narzekam na hałasujące:
- samochody, autobusy i tramwaje
- karetki pogotowia
- samoloty
- dzieci sąsiadów
- roboty budowlane nieopodal
- bzykających się sąsiadów
- imprezki studenckie
- inne nie wymienione powyżej
Wot, taki ze mnie sąsiad idealny :)
Na szczescie nie mam takich problemow ale kilku kolesi (karkow) powinno zalatwic sytuacje, ew Policja, poinformowanie wlasiciela o skierowaniu sprawy do sadu przeciwko niemu (w koncu to on jest wlascicielem) takze powinno definitywnie zalatwic sprawe. Poza tym poinformowanie US o nielegalnych dochodach powinno tazke zalatwic sprawe. Oczywiscie nalezy tylko powiedziec sasiadowi, ze jezeli chce dalej nielegalnie czerpac dochody to niech uspokoi studentow. Mysle, ze tazke nieodmowi )))
ja też miałam taki problem na moim piętrze, mieszkanie wynajmowały dwie studentki, imprezy od wtorku do niedzieli, często zaczynające się o 2-3 w nocy!!! wszyscy śpią a tu nagle głośna muzyka w środku nocy...
jestem na prawdę tolerancyjna, pamiętam czasy akademików i często u nas też są imprezy, ale chyba mieszkając w bloku trzeba przestrzegać pewnych standardów zachowań
proszenie pomagało ale na krótko, tak samo wyłączanie korków z tego mieszkania... w końcu po jednej z imprez jak zarzygana była cała klatka schodowa, winda, zdewastowane ściany, drzwi, obrazy itd (dodam ze blok jest nowy) zawiadomiliśmy właściciela, który zrobił "nalot" - po tygodniu studentki się wyprowadziły....
jestem na prawdę tolerancyjna, pamiętam czasy akademików i często u nas też są imprezy, ale chyba mieszkając w bloku trzeba przestrzegać pewnych standardów zachowań
proszenie pomagało ale na krótko, tak samo wyłączanie korków z tego mieszkania... w końcu po jednej z imprez jak zarzygana była cała klatka schodowa, winda, zdewastowane ściany, drzwi, obrazy itd (dodam ze blok jest nowy) zawiadomiliśmy właściciela, który zrobił "nalot" - po tygodniu studentki się wyprowadziły....
Mentalność ludzi w bloku...
- remont we własnym mieszkaniu przez miesiąc ( kucie ścian, wiercenie itd. ) - OK.
- remont u sąsiada - najchętniej zabić tego kto tłucze tym młotkiem.
- imieninki , urodzinki - u siebie jak najbardziej, u sąsiada najlepiej policje nasłać,wyzywać itd.
- dziecko - u siebie "A niech biega, skacze i rzuca zabawkami o podłogę" a sąsiedzi niżej chętnie by zatłukli.
- papierosy - ja palić mogę a ten skurczybyk spod 5 co mi będzie kopcić w domu?!
- sex - młodzi OK , dewotki wysyłają egzorcystów.
- imprezy studentów - wyszalałeś się sąsiad za młodu ? To teraz siedź cicho.
- remont u sąsiada - najchętniej zabić tego kto tłucze tym młotkiem.
- imieninki , urodzinki - u siebie jak najbardziej, u sąsiada najlepiej policje nasłać,wyzywać itd.
- dziecko - u siebie "A niech biega, skacze i rzuca zabawkami o podłogę" a sąsiedzi niżej chętnie by zatłukli.
- papierosy - ja palić mogę a ten skurczybyk spod 5 co mi będzie kopcić w domu?!
- sex - młodzi OK , dewotki wysyłają egzorcystów.
- imprezy studentów - wyszalałeś się sąsiad za młodu ? To teraz siedź cicho.
Jeśli chcesz sprawę załatwić humanitarnie,to tylko policja,straż miejska i sądy.Wcześniej oczywiście kontakt i rozmowa z włascicielem lokalu.
Druga wersja załatwienia sprawy wymaga posiadania odpowiednich znajomych.No i jak to mówiła jedna babka w skeczu kabaretu Ciach:"
bania, bania, bania i kujawiaczek ...i powtóreczka"
Druga wersja załatwienia sprawy wymaga posiadania odpowiednich znajomych.No i jak to mówiła jedna babka w skeczu kabaretu Ciach:"
bania, bania, bania i kujawiaczek ...i powtóreczka"