Widok

Hałasujący najemcy studenci w bloku - co robić?

Chełm Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Za ścianą mamy nowych imprezowych lokatorów od nowego roku akademickiego. Co z nimi robić aby uciszyć?
popieram tę opinię 57 nie zgadzam się z tą opinią 19
Zakłócanie spokoju sąsiadom, niezachowywanie ciszy nocnej, a także naruszanie prawa sąsiadów do spokoju i wypoczynku stanowią wykroczenie.



Zgodnie z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.



Ponieważ nadmierny hałas stanowi wykroczenie, proponuję za każdym razem wzywać policję, kiedy sąsiedzi nadmiernie hałasują i zakłócają zwłaszcza ciszę nocną. Jeżeli po upomnieniu przez policję sąsiedzi nadal będą zakłócać spokój, policja powinna sporządzić wniosek o ukaranie sąsiadów i złożyć go w sądzie grodzkim. Sąd może orzec wobec tych osób areszt ograniczenie wolności lub grzywnę.



Proszę pamiętać, że po zgłoszeniu wykroczenia polegającego na hałasowaniu, które zakłóca spokój, jest ścigane z urzędu, a policja jest obowiązana podjąć niezwłoczną i skuteczną interwencję. Policja ma obowiązek podjąć interwencję po zgłoszeniu, a także skierować wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego, jeżeli stwierdzi hałas zakłócający spokój.



Jeżeli policja nie sporządza wniosku o ukaranie sąsiadów, to do sądu grodzkiego może Pani złożyć zawiadomienie o popełnieniu przez sąsiadów wykroczenia z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Po takim pisemnym zawiadomieniu policja powinna wszcząć odpowiednie postępowanie.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 4
Są dwie strony medalu.

Jeżeli są to w porządku ludzie, to wystarczy się dogadać :) i powiedzieć, kiedy te imprezy mogą być, albo prosić żeby uprzedzali przed imprezami. Czy też powiedzieć, że do tej godziny mogą się drzeć, ale potem prosimy o dwa tony niżej. Zawsze można dojść do porozumienia.

Natomiast, muszę przyznać że dziś studiować może każdy, przez co studiują również ludzie niższej kultury, nie mówiąc o inteligencji. Kultura studencka stała się kulturą masową, więc niestety sąsiadami mogą być osoby, które studiują Imprezologię na Uniwersytecie Lansu i Melanżu. Z takimi dogadać się nie da, bo jak się wezwie Policje, będzie grozić to oni tylko staną okoniem i swój cenny czas zmarnują na uprzykrzaniu wa, życia. Wtedy uciszenie to jak już tutaj czytałem rozmowa z właścicielem albo dzwonienie po policję :/

Sam jestem studentem, więc wiem jak to różnie bywało u różnych znajomych. Policja i krzyki to najgorsze wyjście bo nawet jeżeli mamy dobrą wolę, to studenci raczej z góry przylepią nam łatkę społecznej mendy ;) dlatego po pierwsze rozmowa. Pozdrawiam!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 6
a gdzie ta impreza? bo chetnie wpadne:)
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 20
guma i wąskie drzwi
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wyprowadze sie wtedy do lasu, w czym problem :)

Szczerze mówiąc to cholery bym dostał gdybym oczekiwał w dużym mieście ciszy i spokoju, niczym starowinki ŻĄDAJĄCE ciszy nocnej i zamykania knajp na starówce, bo ma być cisza i spokój ;)
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 84
Widzisz chłopcze, jest jeden problem. Studenci nie kupili sobie mieszkania w tym bloku , a ja tak... Więc, to oni poowinni się dostosowac wynajmujac mieszkanie, a jak nie pasuje, to zrzucić sie na domek na wsi... bedą mogli balowac do woli:)
popieram tę opinię 93 nie zgadzam się z tą opinią 11
Szczyl z ciebie i tyle... Minie ci trochę latek i zmienisz swiatopogląd:)
popieram tę opinię 64 nie zgadzam się z tą opinią 9
Ja?

Ja się już wyimprezowałem w akademiku swego czasu. Skończyłem jakieś 5 lat temu studia i mam w miarę dobrą pracę i nie mam czasu już na takie atrakcje, a szkoda:)

Ale nie stałem się moherem i nie przeszkadza mi mała imprezka raz na jakiś czas. Mieszkam w mieście i nie narzekam na hałasujące:
- samochody, autobusy i tramwaje
- karetki pogotowia
- samoloty
- dzieci sąsiadów
- roboty budowlane nieopodal
- bzykających się sąsiadów
- imprezki studenckie
- inne nie wymienione powyżej

Wot, taki ze mnie sąsiad idealny :)
popieram tę opinię 58 nie zgadzam się z tą opinią 152
kolega po zawodówce rozumiem ?
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 10
ale problem

spray i raz po raz po kazdej imprezce opierdzielic im drzwi sprayem z napisem typu " Meta alkoholowa" i ...

albo zaczną pilnowac drzwi, albo wlasciciel dobierze sie im do portfela. Dobry łomot nie działa tak dobrze jak sieganie do portfela.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dziękuje za udzielenie mi tego prawa. Póki co mam jednak swój zestaw praw i możesz mi - delikatnie mówiąc - skoczyć :)

Z gorącymi pozdrowieniami :)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 150
Jednym słowem - powiadom władzę ludową!

Podkabluj - zyskasz w oczach władzy i sąsiadów :) Śmiało, KABLUJ do US, no i na pocztę, bo abonamentu też nie płacą :)
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 47
Na szczescie nie mam takich problemow ale kilku kolesi (karkow) powinno zalatwic sytuacje, ew Policja, poinformowanie wlasiciela o skierowaniu sprawy do sadu przeciwko niemu (w koncu to on jest wlascicielem) takze powinno definitywnie zalatwic sprawe. Poza tym poinformowanie US o nielegalnych dochodach powinno tazke zalatwic sprawe. Oczywiscie nalezy tylko powiedziec sasiadowi, ze jezeli chce dalej nielegalnie czerpac dochody to niech uspokoi studentow. Mysle, ze tazke nieodmowi )))
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 9
Chcesz imprezować to ty się wyprowadź do lasu. Co tu dużo mówić, już każdy może studiować, to i hołota też to robi i takie są właśnie efekty
popieram tę opinię 177 nie zgadzam się z tą opinią 10
nie tak mistrzu, Ty sam się dostosuj do otoczenia, inaczej nie nadajesz się do ludzi albo nadal mieszkaj na wsi, tam nie słychać ryku
popieram tę opinię 48 nie zgadzam się z tą opinią 24
trzeba to zrobić samemu lub poprosić zaprzyjaznionego karka.
mała rozmowa na boku powinna załatwić sprawę. ej troche inwencji :-)
nie daj sie stłamsić małolactwu !!!
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 5
bardzo dobrze popieram :-) :-) :-) to samo chciałem napisać !!!
popieram tę opinię 42 nie zgadzam się z tą opinią 6
ja też miałam taki problem na moim piętrze, mieszkanie wynajmowały dwie studentki, imprezy od wtorku do niedzieli, często zaczynające się o 2-3 w nocy!!! wszyscy śpią a tu nagle głośna muzyka w środku nocy...

jestem na prawdę tolerancyjna, pamiętam czasy akademików i często u nas też są imprezy, ale chyba mieszkając w bloku trzeba przestrzegać pewnych standardów zachowań

proszenie pomagało ale na krótko, tak samo wyłączanie korków z tego mieszkania... w końcu po jednej z imprez jak zarzygana była cała klatka schodowa, winda, zdewastowane ściany, drzwi, obrazy itd (dodam ze blok jest nowy) zawiadomiliśmy właściciela, który zrobił "nalot" - po tygodniu studentki się wyprowadziły....
popieram tę opinię 42 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mentalność ludzi w bloku...

- remont we własnym mieszkaniu przez miesiąc ( kucie ścian, wiercenie itd. ) - OK.
- remont u sąsiada - najchętniej zabić tego kto tłucze tym młotkiem.
- imieninki , urodzinki - u siebie jak najbardziej, u sąsiada najlepiej policje nasłać,wyzywać itd.
- dziecko - u siebie "A niech biega, skacze i rzuca zabawkami o podłogę" a sąsiedzi niżej chętnie by zatłukli.
- papierosy - ja palić mogę a ten skurczybyk spod 5 co mi będzie kopcić w domu?!
- sex - młodzi OK , dewotki wysyłają egzorcystów.
- imprezy studentów - wyszalałeś się sąsiad za młodu ? To teraz siedź cicho.
popieram tę opinię 31 nie zgadzam się z tą opinią 39
Jeśli chcesz sprawę załatwić humanitarnie,to tylko policja,straż miejska i sądy.Wcześniej oczywiście kontakt i rozmowa z włascicielem lokalu.
Druga wersja załatwienia sprawy wymaga posiadania odpowiednich znajomych.No i jak to mówiła jedna babka w skeczu kabaretu Ciach:"
bania, bania, bania i kujawiaczek ...i powtóreczka"
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 4