Widok
Po prostu Gdynia to bardzo duze miasto, a kack, karwiny i okolice to zaledwie ułamek jego powierzchni. mieszkańcy innych dzielnic mają głęboko ich problemy - wiedzieli, gdzie kupują, i dlaczego po taniości. To samo z Oksywiem i pogórzem. Wiekszosc mieszkańców mieszka w dobrze skomunikowanych dzielnicach, a nie tanich sypialniach, wiec i nie widzi powodu do narzekań, bo w tamtych dzielnicach nawet nie bywa - nie ma po co. Co mnie na działkach leśnych obchodzi, ze jakieś wygwizdowie stoi w korku?