Widok
Witam serdecznie! 4 Harpagany w roku to za dużo. Według mnie dwie edycje: wiosenna oraz jesienna to idealna opcja. Jeżeli ktoś odczuwa niedosyt to jest przecierz Kierat, którego śmiało można uznać za imprezę bardziej ekstremalną od Harpa gdyż górską.
Co za dużo to niezdrowo. Przy natłoku Harpów owa zabawa szybko by Ci się znudziła. A tak czekasz i przygotowujesz się miesiącami na ten upragniony moment startu. Pozdrawiam!
Co za dużo to niezdrowo. Przy natłoku Harpów owa zabawa szybko by Ci się znudziła. A tak czekasz i przygotowujesz się miesiącami na ten upragniony moment startu. Pozdrawiam!
Dziękuję za reklamę maratonu KIERAT. Mam nadzieję, że już niebawem każdy miesiąc w roku będzie miał jakąś ekstremalną imprezę dla piechurów w różnych regionach Polski, aby było z czego wybierać. Imprez rowerowych jest też coraz więcej. Są też rajdy przygodowe dla miłośników różnych dyscyplin. Piechurzy, którym Harpagana mało mogą spróbować swoich sił na Nocnej Masakrze (grudzień, 100km w 24h), Marszu wokół Wyspy Wolin (styczeń, 125km w 30h), Kieracie (maj, 100km po górach w 30 h) lub rajdach długodystansowych, gdzie może orientacja w terenie odgrywa mniejszą rolę, ale dystans podobny: !00-krotka (czerwiec), Sudecka Setka (czerwiec), Zażynek (wrzesień), Maraton Pieszy w Puszczy Kampinoskiej (październik). Więcej informacji na mojej stronie http://andrzejsochon.webpark.pl w dziale LINKI.