11 września 2001. Jeden z samolotów rozbija się na polu. Rzekomo miał uderzyć w Biały Dom, ale terroryści zostali obezwładnieni przez pasażerów. Po tej tragedii amerykańskie służby ujawniają...
rozwiń
11 września 2001. Jeden z samolotów rozbija się na polu. Rzekomo miał uderzyć w Biały Dom, ale terroryści zostali obezwładnieni przez pasażerów. Po tej tragedii amerykańskie służby ujawniają dziesiątki rozmów nagranych na pocztę rodzin ofiar. Ofiary dzwoniły rzekomo z pędzącego samolotu znajdującego się cały czas wysoko nad ziemią. Jest to jednak zupełnie niemożliwe. Nie napiszę czy sprawdziłem, czy nie bo jeszcze się okaże że przyznam się (lub nie) do jakiegoś ogromnego przestępstwa. Jednak wedle mojej wiedzy telefon łapie zasięg dopiero po przyziemieniu na lotnisku
zobacz wątek