Widok
Helios warunki
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/obsluga-kina-student-dzienny-ogl9304467.html
6,5zł a po 3msc 7zł brutto, żyć nie umierać! Przy 166h dostać mniej więcej 800zł, to dostać jak kijem w twarz... Poniżająca stawka. Ale może kogoś przekonają darmowe seanse? Śmiać się czy płakać?
6,5zł a po 3msc 7zł brutto, żyć nie umierać! Przy 166h dostać mniej więcej 800zł, to dostać jak kijem w twarz... Poniżająca stawka. Ale może kogoś przekonają darmowe seanse? Śmiać się czy płakać?
A składki ci odprowadzają chociaż?
Jaki rodzaj umowy?
Jakie dobre wieści i wejście w nowy rok, czy w tej Polsce coś się zmieni?
XI wiek i środek Europy, Unia Europejska to jest, tutaj za traktowanie ludzi Polska powinna kary płacić.
Po co to sobie składać życzenia, po co orędzie prezydenta, co znaczą te słowa bez pokrycia?
Jaki rodzaj umowy?
Jakie dobre wieści i wejście w nowy rok, czy w tej Polsce coś się zmieni?
XI wiek i środek Europy, Unia Europejska to jest, tutaj za traktowanie ludzi Polska powinna kary płacić.
Po co to sobie składać życzenia, po co orędzie prezydenta, co znaczą te słowa bez pokrycia?
Zlecenie tylko dla studentów więc nie ma mowy o składkach zdrowotnych czy emerytalnych ani oczywiście o urlopie.
6,5 brutto to jakieś 5,5 netto. Żyć nie umierać.
Elastyczny grafik tak naprawdę nigdy nie jest elastyczny, z góry narzucają ci wyrobienie np. 100 godzin w miesiącu, oczywiście wtedy kiedy oni chcą, twoja dyspozycyjność to tylko sugestia. Cały czas masz nad sobą kogoś, kto wydaje ci polecenia i sprawuje nadzór. Okres wypowiedzenia też na pewno nie jest z dnia na dzień, chyba że oni kończą współprace. Jeśli chcą, musisz przyjść w dni ustawowo wolne od pracy, bo nie pracujesz, a zleceniujesz. To się nadaje do sądu pracy, bo na pewno ta "praca" nie ma charakteru zlecenia.
6,5 brutto to jakieś 5,5 netto. Żyć nie umierać.
Elastyczny grafik tak naprawdę nigdy nie jest elastyczny, z góry narzucają ci wyrobienie np. 100 godzin w miesiącu, oczywiście wtedy kiedy oni chcą, twoja dyspozycyjność to tylko sugestia. Cały czas masz nad sobą kogoś, kto wydaje ci polecenia i sprawuje nadzór. Okres wypowiedzenia też na pewno nie jest z dnia na dzień, chyba że oni kończą współprace. Jeśli chcą, musisz przyjść w dni ustawowo wolne od pracy, bo nie pracujesz, a zleceniujesz. To się nadaje do sądu pracy, bo na pewno ta "praca" nie ma charakteru zlecenia.
Bardzo często w jednym przedsiębiorstwie ludzie pracują i zleceniują wykonując te same obowiązki i podlegając takim samym zasadom. Jeśli ktoś ma podstawy przypuszczać, że zastosowano wobec niego niewłaściwą formę umowy, powinien się zgłosić do inspekcji pracy a oni pokierować sprawę do sądu pracy. Ale w tym kraju prawo istnieje tylko na papierze, aby udowodnić istnienie stosunku pracy, trzeba czekać kilka/kilkanaście miesięcy na rozprawę cywilną i ponosić ogromne koszty.