Widok
Słusznie
Słusznie prawisz, Podróżnik. Największym sukinsyństwem tego, co się w tej chwili wyprawia jest dzielenie Polaków. Na lepszy sort i na komunistów i złodziei. Na tych co stoją tam gdzie trzeba i tych co stali tam, gdzie stało ZOMO. Jeżeli ktoś nie jest z nami to trzeba go zniszczyć, opluć i oczernić. Będzie nauczka dla innych i komunikat, że jak ktoś podniesie głowę to mu rewolucja tę głowę obetnie. Dobrze, że żyjemy w bezkrwawych czasach bo w innym wypadku trup słałby się gęsto.
Historię Polski znam właśnie niebywale dobrze bo się tym zajmuje od 20 lat.
I do tego tak nieszczęśliwie historia umieściła moją rodzinę że jedna była na styku ZSRR/Polski na Wileńszczyźnie ( stąd w rodzinie i Łupaszkowiec i sowiecki partyzant i żołnierz LWP i ułani z Postaw) i na styku III Rzeszy i Polski koło Gdańska ( i tutaj żołnierze Wehrmachtu i więźniowie Stuthoffu) . Dlatego losy Polaków przed, w trakcie i po II Wojnie Światowej są mi znane tak z książek jak i z bezpośrednich relacji. I naprawdę wniosek jest taki że to gdzie kto był to w 90% przypadek. Ta sama osoba gdyby znalazła się w innym miejscu o innej porze mogła być u Łupaszki albo w LWP ( albo tu i tu jak Olgierd Christa). Mogła być obrońcą Westerplatte a potem żołnierzem Armii Czerwonej ( jak Westerplatczyk Zenon Tracewski). Czy mogła być w Wehrmachcie a potem w PSZ na Zachodzie ( jak chyba 30% żołnierzy tej formacji) Tak więc oczernianie lub wychwalanie ludzi za to w jakiej organizacji się znaleźli w trakcie wojny świadczy li tylko o braku wiedzy lub złej woli. Do tych wyborów dochodzi to czy posiadało się rodzinę, co się z tą rodziną stało, jakich mieliśmy kolegów i gdzie mieszkaliśmy. A to wszystko są Ci sami Polacy. I wbijanie pomiędzy nas klina jest działaniem na szkodę i na pożytek wrogom. Bo tylko Polacy zjednoczeni stanowią siłę a podzieleni na wyklętych, zdrajców, czerwonych, bataliony chłopskie, akowców , al-owców, żołnierzy przed 89 i po 89 to tylko woda na młyn wrogich sił i ten film taką wodą na młyn jest.
Bardzo dobry film
Po seansie wszyscy wychodzili w zadumie....
Duża dbałość o zgodność z faktami historycznymi....
Dobrze pokazane dylematy pokolenia ludzi- walczących z bolszewizmem
Ubolewać należy, że film o tych Bohaterach powstał i to z wielkimi trudnościami w 27 lat po tzw. odzyskaniu niepodległości.
Sam dołożyłem 100 w akcji ratujmy Roja i uważam że nie zmarnowano tych pieniędzy !!!
Polecam
Duża dbałość o zgodność z faktami historycznymi....
Dobrze pokazane dylematy pokolenia ludzi- walczących z bolszewizmem
Ubolewać należy, że film o tych Bohaterach powstał i to z wielkimi trudnościami w 27 lat po tzw. odzyskaniu niepodległości.
Sam dołożyłem 100 w akcji ratujmy Roja i uważam że nie zmarnowano tych pieniędzy !!!
Polecam
Obowiązkowo trzeba go obejrzeć !!!
Jest to super film jak na takie kłopoty finansowe w trakcie kręcenia tej produkcji. Bardzo się cieszę że film jest zrobiony tak bardzo realistycznie bez takiego "amerykańskiego" patosu i nadęcia. Bohaterowie tacy jak Rój i wielu innych nie byli jakimiś herosami tylko zwykłymi ludźmi ze swoimi słabościami jak każdy z nas. Tyle tylko że oni potrafili poświęcić wszystko dla swojej ojczyzny. Powinien to być film obowiązkowy dla szkól średnich. Bardzo polecam
Na pewno kol. kulek przemyślałeś to co napisałeś
Dla jednych w latach '45 sposobem na życie była służba w służbie bezpieczeństwa i związane z tym synekury a dla innych walka z wrogiem zainstalowanym przez "bratnie mocarstwo".
Takie słowa bardzo mnie bolą, szczególnie jeżeli pochodzi się z rodziny osobiście doświadczonej wycieczką na Sybir.
I żeby sprawa była jasna. Nie jestem fanem PiS.
Takie słowa bardzo mnie bolą, szczególnie jeżeli pochodzi się z rodziny osobiście doświadczonej wycieczką na Sybir.
I żeby sprawa była jasna. Nie jestem fanem PiS.
Opinie zawsze są różne
Ja mam swoją podobną jak większość. Doświadczenia mojej rodziny - Syberia i to nie z Orbisem, oraz dziadka w celi śmierci przez 7 lat po '45 jednoznacznie wskazują kto był pełen tych prawdziwych ideałów. Oczywiście z pewnością byli też ludzie niezaangażowani, dla których te kontrasty i odcienie nie są tak przeciwstawne.
Poza tym mimo wszystko uważam, iż wtedy podział był mimo wszystko łatwiejszy i bardziej oczywisty. Kolaboracja z wrogiem, który najechał Polskę w IX'1939 była kolaboracją, wrogiem, który potem ją "wyzwolił" przy okazji eliminując inteligencję - ułatwiało to wszystko osąd ludzi z pokolenia Roja. To teraz, łatwiej się zagubić, kiedy mamy UE, Europę i te wszystkie "wartości" które właśnie rozpoczął przewartościowywać islam.
Poza tym mimo wszystko uważam, iż wtedy podział był mimo wszystko łatwiejszy i bardziej oczywisty. Kolaboracja z wrogiem, który najechał Polskę w IX'1939 była kolaboracją, wrogiem, który potem ją "wyzwolił" przy okazji eliminując inteligencję - ułatwiało to wszystko osąd ludzi z pokolenia Roja. To teraz, łatwiej się zagubić, kiedy mamy UE, Europę i te wszystkie "wartości" które właśnie rozpoczął przewartościowywać islam.