Widok
wizualnie - świetny, aktorsko oi dźwiękowow - fatalnie
Zdjęcia są świetne, obsada ciekawa, ale mam wrażenie że wysoki poziom nagrywania dxwięku w USA nijak ma się do naszego....fatalnie to wyszło, a efekt jest tak rażąco zły, że zastanawiam się kto w oóle zdecydował się tow takim stanie wypuścić na rynek? już lepiej było mieć ten mikrofon w pomieszczeniu, jak w Klanie...tam na jakość dźwięku narzekać nie można - słychać każdą nawet wyszeptaną z dramaturgią kwestię... :)
To bardzo poważny techniczny błąd w sztuce - pomysł i strona wizualna - cieszy oko.
To bardzo poważny techniczny błąd w sztuce - pomysł i strona wizualna - cieszy oko.
To jest film!
Pobieżnie oglądając wydaje się to jak napisał jeden "filmowiec" bajka o zawodach spirytystycznych i pojedynku magików.
Wartość filmu ujawnia się dopiero, gdy zaczynamy odkrywać symbolikę postaci, dialogów, zdarzeń, rozpoznanie kontekstu historycznego.
Ogląda się to jak ciekawą bajkę.
Nikt mi nigdy nie mówił o historii w tak atrakcyjny sposób.
Po filmie chce się poznać ją z najdrobniejszymi szczegółami.
Film - dzieło sięga wymiaru filozoficznego. Stawia pytania dlaczego.
Akcja pozwala widzowi na zastanowienie się, aby widz mógł choć trochę zagłębić się w wizję reżysera.
Znajdziemy tu elementy teatralne, ciekawe efekty specjalne i doskonałą scenografię na miarę niejednego filmu Holywoodzkiego.
Polecam dla lubiących myśleć.
Wartość filmu ujawnia się dopiero, gdy zaczynamy odkrywać symbolikę postaci, dialogów, zdarzeń, rozpoznanie kontekstu historycznego.
Ogląda się to jak ciekawą bajkę.
Nikt mi nigdy nie mówił o historii w tak atrakcyjny sposób.
Po filmie chce się poznać ją z najdrobniejszymi szczegółami.
Film - dzieło sięga wymiaru filozoficznego. Stawia pytania dlaczego.
Akcja pozwala widzowi na zastanowienie się, aby widz mógł choć trochę zagłębić się w wizję reżysera.
Znajdziemy tu elementy teatralne, ciekawe efekty specjalne i doskonałą scenografię na miarę niejednego filmu Holywoodzkiego.
Polecam dla lubiących myśleć.
no błagam
No i właśnie o to chodzi- jest masa przeróżnych opinii więc można się nieźle nastawić. Ja na Hiszpankę poszłam bez jakiegoś konkretnego nastawienia i byłam miło zaskoczona- trochę się pośmiałam, podziwiałam efekty i świetną muzykę i nie uważam, żebym zmarnowała czas...No ale podstawa jest taka, żeby każdy sobie sam swoją opinię wyrobił..
Bardzo dobry film
Tyle osób i recenzentów zjechało film do imentu, że spodziewałem sie katastrofy. A tu - masz ci los - od początku do końca siedziałem zainteresowany a miejscami włożony i dumny, że taki film jest w stanie ktoś w Polsce zrobić. Zaskoczony byłem rozwiązaniem dylematu - jak z istotnego wydarzenia historycznego - nie zrobić długich nasiadówek polityków i wystrzałów masakrujących sie grup statystów.
Bardzo mi sie podobał.
Bardzo mi sie podobał.
racja , przedfilmem dobrzeby bylo poczytac troche o realiach epoki i zaborze pruskim
albo wyniesc to ze szkoly bo wtedy film bylby logiczny i ciekawy. ale jak sie nie zna wlasnej historii to mozebyc niezrozumialy i nudny. dla mnie byl ciekawym i bardzo udanym eksperymentem . nie jest to film historyczny ale jest wiele historycznych postaci i realia mamy tez ko kretnie osadzone . myslalem ze tylko obcokrajowcy go nie zrozumieja ale widze ze Polacy rowniez niektorzy. na dkfach jest czas na prelekcje a w kinie trzeba sobie ja zrobic samemu
dziwny film
Nie zaprzeczam ze film dla konesera ale 90% widzów będzie się nudziło, u mnie na seansie do końca filmu doczekało niewielu. Nie dziwie się. Ktoś chciał zrobić cos wielkiego a wyszło jak zwykle ... tylko jeszcze nikt nie wie o co chodziło. Nie ujmuje wielkości reżyserowi, po prostu to film do DKFu a nie do zwykłego odbiorcy. Idziemy do kina po relaks i tu się zgodzę... trudno było nie zasnąć.
W dużej mierze zgadzam się, jednakowoż...
Większość widzów woli amerykańskie schematy, ponieważ boi się nowego, a tak naprawdę boi się myśleć. Może nawet nie tyle boi się myśleć, co nawet nie wie, że można myśleć w kinie i o filmie. Wzorzec multipleksowy jest taki by żreć popcorn i naczosy, żłopać colę, zerkać na film, a jak nudny to bawić się telefonem. Wiele miliardów dolarów wydano by taki wzorzec się przyjął. Jest bardzo opłacalny.
Czytam te opinie , poszedłem jednak na film i jestem zachwycony !
Film jest czymś nowatorskim w polskim kinie i to pewnie zniechęciło wielu widzów. Abstrakcyjna historia, wszystko w baśniowych kolorach i kreacjach aktorskich. Każdy na swój sposób jest groteskowy , wszystko tworzy bardzo ciekawą mieszankę . Do tego tło filmu to przygotowania do powstania wielkopolskiego jedynego gdzie nie położyliśmy głowy pod topór dlatego nie ma martyrologi ! Smaczne wątki patriotyczne czuje się dreszczyk i dumę emocji z przynależności do tego plemienia :) Polan .A całość odkywa przed widzem zupełnie nowy styl filmu niby historycznego a jednak fikcyjnego oscylującego w klimacie steampunka. Owszem początek filmu 10-15min to klapa. Potem jest świetnie. Tak przyjemnego i zarazem ciekawego w swojej treści obrazu nie widziałem. Nie jest to film dla ludzi twardo stąpających po ziemi. Ten film jest szalony i przez to jest piękny ! 8.5/10 ! Dobra scenariusz też bym poprawił ale to kosmetyka. Ogólnie bije większość filmów amerykańskich na łopatki.
Dla koneserów
Jeżeli ktoś zna twórczość tego reżysera oraz przygotuje się do oglądania tego filmu (jakieś recenzje itp) to nie będzie zaskoczony pokazanym obrazem. Osobiście te 2 godziny zleciały mi w mgnieniu oka. Nie każdy film musi łopatologicznie przekazywać myśl (lub bez myśl) autora. Niestety nie powinien licząc na jakąś oszołamiającą frekwencję. Na pewno nie grozi nam podczas oglądania inwazja popkornożerców, ale nie jest to główny pozytyw.
Hiszpanka
Łukasz Barczyk realizuje swoją wizję za blisko 24 miliony zł. Trudno odmówić mu konsekwencji, jednak obraz, który powstał jest (jak w przypadku innych filmów tego reżysera) zupełnie niestrawny dla przeciętnego widza. Takiego, który nie szuka w kinie nawiązań do niemieckiego ekspresjonizmu lat 20. minionego stulecia, a rozwiązań fabularnych oczekuje znacznie prostszych niż tu wykorzystane. Nawet dla widzów bardziej zainteresowanych kinem film ten może okazać się trudnym starciem wymagającym udzielenia kredytu zaufania reżyserowi. Nie ma pewności, że kredyt ten zostanie zwrócony: to kwestia indywidualnej wrażliwości, a przede wszystkim odpowiedzi na pytanie czego szuka się w kinie.