Widok
Zgadzam się. Nie warto tracić zdrowia i nerwów na Panią Dyrektor. Ma człowieka za nic, jesteś dla niej nikim, i to łaska że możesz tam pracować. Jako recepcjonista na nocnej zmianie przygotowujesz śniadania, a dzienna sprząta po śniadaniu (jak jest mało ludzi), nikt nawet nie zapytał o książeczkę sanepidowską (sic!!!!!!!!!!!!!!!)
Recepcjonista to właściwie zajmuje się sprzątaniem...
Recepcjonista to właściwie zajmuje się sprzątaniem...