Widok
Humor?
Wszystykie osoby ktore znam twierdzia ze podstawowa cecha ktora lubia w nowo poznanych osobach jest poczucie humoru, wiec moje pytanie, jakie poczucie humoru lubicie.....
A moze jakie kawaly lubicie? jakies hardcorek? blondynki?...a moze zawsze modne kawaly o policjantach? lub legandarnwe juz itroszke zapomniane kawaly o zydach ( ostatenie walki z antysemityzmem spowodowaly ze tych o obozach koncentracyjnych sie nie opowiada, a szkoda).....wiec jak to z wami jest?
Ja lubie hardocore, lyubie tez taki hardcoe pomieszany z zydami lub czarnymi;)....no i uwielbiam o psychologach:))))
Moze kilka przykladow co by forumowiczom tydzien rozpoczal sie z lepszym nastawieniem;)
Pewien ksiadz mial klopoty z nawiazaniem kontaktu z
klasa na lekcjach religii. Gdy spotkal na przerwie
nauczyciela WF, zapytal:
* Niech mi Pan poradzi jak mam znalezc wspólny jezyk
z moim uczniami?
* To proste, niech Ksiadz spróbuje mółwic ich jezykiem,
tak jak oni.
* To znaczy, jak?
* Trzeba skracac wyrazy np.; "nara", "cze", "spoko",
"w porzo", itd.
Ksiadz zadowolony wraca do klasy i mówi:
* "Pochwa"
Przychodzi 3 pedałów do lekarza i skarżą się, ze chyba mają nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu miedzy pośladki drewniana szpatułkę lekarska i pyta:
- Co pan czuje?
- 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony niemieckim papierem ściernym o ziarnie...
- Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta. Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta:
- Co pan czuje?
- Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu, tytanu i....
-Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was.
Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz wkurzony chlusnął mu w tylek kubek goracej herbaty, a on na to:
- Oj oj oj!
- Co, gorąca?!
- Nie, gorzka!
Policjant pyta staruszkę:
- Wiek?
- 86 lat
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiajac ciepły wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaznie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczał pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczał pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego??? Było mi tak dobrze, czułam że naprawdę żyję. Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: "Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam s*******a!
Organizowane są przejażdżki łodzią po jeziorze Genezaret.
Bilet kosztuje 500 $. Turysta:
- To strasznie drogo !
- Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodzią!
- Nie dziwię się, przy takich cenach ...
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
-Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
-Tego czarnego? A może wolisz białego albo brązowego?
-Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...
Jedzie chłop wozem zatrzymuje go policjant i mówi:
- Co tam wieziecie na wozie? (a na wozie dwie beczki)
- Sok z banana, panie władzo - odpowiada pokornie chłop
- Jak to sok z banana?
- No tak z banana
- A dobry on?
- Nie wiem, nie piłem - mówi chłop
- Ee coś kręcisz! Dawaj kubek muszę go spróbować Chłop podał mu kubek soku, glina wypił zaczął się krzywić zrobił się czerwony na gębie, ale jakby nigdy nic wykrztusił:
- No dobra, juz jedć
A chłop:
- Dziękuje panie władzo, wio Banan.
Ostatni dzien stwarzania swiata. Bogu pozostaly jeszcze dwa dary, które postanowil rozdzielic pomiedzy Adama i Ewe. Pierwszy z nich to umiejetnosc sikania na stojaco.
- Ja! Ja! Prosze, daj to mi! To takie fajne, to takie praktyczne! Kiedy pracuje w ogrodzie, albo poluje wystarczy, ze na chwile przystane i juz... Boze, prosze, daj mi to! - zaczal prosic Adam, gdy tylko uslyszal, o co chodzi.
Ewa spojrzala zdumiona na Adama, ale powiedziala:
- No dobrze, skoro mu tak bardzo zalezy, to niech on sika na stojaco. A co zostanie dla mnie?
Stwórca podrapal sie w biala brode:
- No cóz, wielokrotny orgazm...
Jak nauczyc klac Anglika:
First lesson: “Tea who you yeah Bunny”
Second lesson: “Scotch me tea who you”
tu mialy sie pojaiwc moje ulubione kawaly, ale nie pojawia sie bo sa zbyt hardcorowe, szczegolnie to o zydkach i czarnuchach....tfuuu, chcialerm powiedziec afroamrykaninach;)
No ale byscie mieli co czytac to prosze;)
CZY CZUJESZ SIE OSTATNIO ZMĘCZONY?
Przez ostatnich kilka lat winę za moje zmęczenie zrzucałem na niedostateczną ilość czerwonych krwinek, brak witamin, itp. Teraz znalazłem prawdziwą przyczynę mojego złego samopoczucia.
POLICZMY!
Liczba ludności tego kraju wynosi 37 milionów.
Z tego 16 milionów ludzi jest na emeryturze, zostaje 21 milionów.
14 milionów chodzi jeszcze do szkoły, pracujących zostaje więc tylko 7 milionów.
4 miliony zatrudnia rząd, czyli naprawdę pracują 3 miliony.
750 tys. jest w siłach zbrojnych, pozostaje 2 miliony 250 tys. pracujących.
Odejmij od tego 2 miliony 200 tys. ludzi, którzy pracują dla urzędów państwowych, a zostanie 50 tys. osób do pracy.
40 tys. jest w szpitalu, zostaje 10 tys. do pracy.
9 tys. 998 osob znajduje się w więzieniu.
W tej sytuacji zostaje tylko dwoje ludzi ....
TY i ja .....
...Z nas dwojga TY siedzisz i czytasz...
Dlaczego kura przekroczyła ulicę?
Odpowiedzi:
Hubert Urbański:
Ponieważ po drugiej stronie ulicy znajdował się telefon i kura zadzwoniła pod numer 0700888888, a teraz jest tu z nami i gra o milion!!!
pani przedszkolanka:
Żeby przejść na drugą stronę.
Platon:
Dla ważniejszego dobra
Arystoteles:
Taka jest natura kur, że przekraczają ulicę.
Karol Marx:
To było historycznie nie do uniknięcia.
Timothy Leary:
Ponieważ to była jedyna wycieczka, na która chciał zezwolić kurze rząd.
Saddam Hussajn:
To był nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo, zrzucić 50 ton gazu nerwowego na te kurę.
Ronald Reagan:
Zapomniałem.
Kapitan James T. Kirk:
Żeby pójść tam, gdzie jeszcze nigdy żadna kura nie była.
Andersen Consulting:
Deregulacja na dotychczasowej stronie ulicy zagrażała dominującej pozycji rynkowej kury. Kura rozpoznała wyzwanie w rozwinięciu swoich kompetencji, które są niezbędne do przetrwania na nowych rynkach nacechowanych wysoką konkurencją. W partnerskiej współpracy z klientem Andersen Consulting pomógł kurze przemyśleć fizyczną strategię dystrybucji i procesów przetwórstwa. Stosując Model Integracji Drobiu (MID) Andersen pomógł kurze zastosować jej umiejętności, metodologię, wiedzę, kapitał i doświadczenie, w celu nakierunkowania pracowników, procesów i technologii kury w ramach Program-Management na wspomaganie jej całościowej strategii. Andersen Consulting zaangażował zróżnicowane Cross-Spectrum analityków ulic i najlepsze kur, jak również doradców Andersena z szerokimi doświadczeniami w przemyśle transportowym, którzy podczas dwudniowych narad sprowadzili swój osobisty kapitał wiedzy do wspólnego poziomu i stworzyli synergię, aby osiągnąć konieczny cel, a mianowicie wypracowanie i wdrożenie ogólnoprzedsiębiorczej ramy wartości w procesie drobiowym średniego szczebla. Spotkanie miało miejsce w parkowej okolicy, aby zapewnić atmosferę testową, która bazuje na strategiach, na których skupia się przemysł, i która zaowocowała w jasnej i jedynej w swoim rodzaju teorii rynku. Andersen Consulting pomógł kurze przemienić się, żeby stać się bardziej kurą sukcesu.
Martin Luther King, jr.:
Widzę Świat, w którym wszystkie kury są wolne i mogą przekraczać ulicę, nie będąc pytanymi o motywy.
Mojżesz:
I Bóg zstąpił z niebios, i Bóg przemówił do kury: "Masz przekroczyć ulicę!". I kura przekroczyła ulicę. I było wiele radości.
Fox Mulder:
Zobaczyliście na własne oczy, że kura przekroczyła ulicę. Ile kur przekraczających ulicę musicie jeszcze zobaczyć, zanim w to uwierzycie?
Richard M. Nixon:
Kury nie przekroczyła ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyła ulicy.
Machiavelli:
Decydujące jest to, że kury przekroczyła ulicę. Kogo interesują powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.
Jerry Seinfeld:
Dlaczego ktoś przekracza ulicę? Mam na myśli, dlaczego nikomu nie przyjdzie na myśl zapytać: "Co do diabła ta kura w ogóle tam robiła?"
Freud:
Fakt, że się w ogóle tą sprawą interesujecie, że kura przekroczyła ulice, ujawnia waszą seksualną niepewność.
Bill Gates:
Akurat wypuściłem na rynek nowy KuraOffice 2000, - produkt na trzecie tysiąclecie, który nie tylko będzie przekraczał ulicę, ale również będzie znosił jaja, zarządzał ważnymi dokumentami i wyrównywał stan waszego konta.
Oliver Stone:
Pytaniem nie jest "Dlaczego kura przekroczyła ulicę", tylko "Kto przekroczył ulicę w tym samym momencie, kogo przeoczyliśmy w naszej nienawiści, podczas gdy obserwowaliśmy kurę".
Darwin:
Kury zostały w dłuższym okresie przez naturę tak wybrane, ze teraz są genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczać ulice.
Einstein:
Czy to kura przekroczyła ulicę, czy też to ulica się przesunęła pod kurą, zależy od waszego punktu odniesienia.
Budda:
Tym pytaniem ujawniasz twoją własną kurzą naturę.
Ernest Hemigway:
Aby umrzeć... w deszczu...
Colonel Sanders:
Przeoczyłem jakąś?
Bill Clinton (wersja 1):
W żadnym momencie nie byłem z tą kurą sam na sam.
Bill Clinton (wersja 2):
Ja z tą kurą nie miałem żadnych niewłaściwych kontaktów.
Adolf Hitler:
Aryjskich kur nie powstrzymają drogi wytyczone na mapie świata przez judejską plutokrację.
Ernesto Che Guevara:
Kura jest jak rower - kiedy nie jedzie to się przewraca.
Bogusław Linda (wersja 1):
Bo to zła kura była.
Bogusław Linda (wersja 2):
Kura? Co ty, kura, wiesz o przekraczaniu !?!
Józef Piłsudski:
Wysiadła z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość.
Napoleon Bonaparte:
Uciekła. W miłości jest tylko jedno wyjście: ucieczka.
Zaratustra:
W górę, wzwyż, aż póki gwiazd własnych nie ujrzy pod swymi pazurami!
gumiś:
Żeby nazbierać gumijagód
Budka Suflera:
Skąd wziął się ten ptak pośrodku drogi?
statystyczny przedstawiciel społeczeństwa:
Ch** ją wie.
Andrzej Lepper (wersja 1):
Oświadczam, że jeżeli rząd będzie dalej niszczył polskie rolnictwo niedługo na wszystkie drogi w kraju wyjdą kury i będą przechodzić na drugą stronę tak długo dopóki ten rząd złodziejów i sługusów Unii Europejskiej nie podda się do dymisji.
Andrzej Lepper (wersja 2):
Kura przekroczyła ulicę ponieważ ma prawo do tej formy protestu, zważywszy na ceny jajek. Jeśli zostanie pociągnięta do opowiedzialności inne kury zablokują wszystkie drogi w kraju.
wilk (z Czerwonego Kapturka):
Na obiad dla mnie.
wilk (wersja druga):
Jest przebranym Czerwonym Kapturkiem i idzie do babci z koszyczkiem
rzecznik prasowy Policji:
Trwają czynności procesowe zmierzające do ustalenia przebiegu zdarzenia. Ze względu na dobro sprawy na obecnym etapie śledztwa nie mogę nic więcej Państwu powiedzieć.
Komenda Główna Policji:
Na tym etapie nie mogę podać szczegółów sprawy kury. Zapewniam jednak, że podjęliśmy energiczne działania. Powołane są trzy niezależne grupy dochodzeniowe wyposażone we wszelkie możliwe środki. Sprawdzamy wszystkie informacje przez całą dobę. Ewentualnych świadków zdarzenia prosimy o kontakt z komendą główną.
Leibnitz:
Szuka najlepszego ze światów.
rzecznik prasowy Rządu:
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam.
Lech Wałęsa (wersja 1):
Ja bym to zrobił inaczej...
Lech Wałęsa (wersja 2):
OTAKE Kure walczyłem!
nadkomisarz Marek Fidos (zespół Prasowy Policji):
W okresie urlopowym obserwujemy nasilony ruch kur przechodzących na drugą stronę, co częstokroć prowadzi do groźnych wypadków. W nadchodzący weekend przewidujemy nasilenie kontroli kur mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa użytkowników drogi pod kryptonimem: cura 99. Jednocześnie chciałbym zaapelować do rozsądku użytkowników dróg i zaapelować o wolniejszą jazdę. Przyczyną wypadków jest najczęściej nadmierna prędkość rozwijana przez kury i rozjeżdżających je kierowców.
pasterz:
Pobieżała do stajenki.
A. Michnik:
Pppproszę pppaństwa! Tttto oodddważne ppprzeeekroczenie czczarnego aaaasfaltu uulicy jejest mmmmmetafforycznym aaaktem ppppprzełamania bbbaaarier ćććciemnoty i zzaaacofania kku ppppostępowi i tttolerancji nna llewej sstronie jeeezdni
Sl. Miloszewicz:
Ta biedna serbska kura uciekała przed barbarzyńskimi nalotami NATO. To wielkie zwycięstwo naszego narodu!
Rabin Weiss:
Chrześcijanie od wieków każą swoim kurom przechodzić przez ulicę żeby pognębić nas, Żydów.
K. Świtoń:
... pięć tysięcy sześćset dwanaście, pięc tysięcy sześćset trzynaście, pięć tysięcy sześćset czternaście... Jaka kura?! Proszę mi nie przeszkadzać, własnie liczę krzyże. Pięć tysięcy sześćset piętnaście...
A. Łukaszenko:
Kura przeszła przez ulicę, żeby zademonstrować całemu światu potęgę białoruskiego rolnictwa. Od dziś wszystkie kołchozy mają zwiększyć normę przechodzących ulicę kur o 500%, za co czynię odpowiedzialnymi urzędników wszystkich szczebli i czego sam osobiście dopilnuję.
A. Kwaśniewski (wersja 1):
Nic mi o tym nie wiadomo. W okresie pomiędzy pobytem kury na jednej i drugiej stronie ulicy byłem z żoną na Atlantydzie, przyjąłem w Sejmie delegację z Grenlandii i odwiedziłem znajomego na Powązkach. I na to wszystko mam dowody w postaci biletów lotniczych, pamiątkowego kawałka lodowca i zeznań na piśmie od ww. znajomego.
A. Kwaśniewski (wersja 2):
Jako prezydent wszystkich kur mówię nie patrzmy w przeszłość.
Marian Krzaklewski:
To jest pytanie nie do mnie, ale do Rzecznika Interesu Publicznego.
Dowolny minister rządu Jerzego Buzka, ew. Marian Krzaklewski:
Przekroczenie przez kurę ulicy to polityczna prowokacja postkomunistycznych sil lewicy mająca na celu obalenie rządu koalicji AWS-UW. Nie będziemy prowadzić z kurą żadnych negocjacji do czasu zawieszenia protestu.
Szejk Osama bin Laden:
To dopiero ostrzeżenie pod adresem pełnej zła i zepsucia Ameryki! Następne kury przejdą przez ulicę w zatłoczonych centrach handlowych i przed przedszkolami!
Wojciech Jaruzelski:
Niestety, stan zdrowia nie pozwala mi zeznawać w tej sprawie.
L. Balcerowicz (wersja 1):
Mogę z dumą powiedzieć, że jest wyłączną zasługą kierowanego przeze mnie resortu, a zwłaszcza podjętych ostatnio kroków w zakresie akcyzy na paliwa, że ta kura i wiele innych polskich kur może dziś bezpiecznie przekraczać ulicę.
L. Balcerowicz (wersja 2):
Kura zrobiła to samodzielnie i na własny rachunek. Rząd nie będzie dotował tego typu działalności.
F. Nietzsche:
To była transformacja kury w nadkurę.
Boris Jelcyn:
Dymisjonuję tę kurę!
Jerzy Buzek (wersja 1):
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że kura ta śpieszyła by skorzystać z owoców jednej z wprowadzonych z sukcesem przez rząd reform. Zapewniam państwa, że w chwili obecnej powołany przeze mnie zespół ekspertów bada, o którą konkretnie reformę chodzi.
Jerzy Buzek (wersja 2):
Kura przeszła przez drogę w wyniku niedoinformowania o istnieniu drogi w tym rejonie.
Jerzy Buzek (wersja 3):
Kura miała swoje poważne powody, które rozumiemy. Ten desperacki krok kury spowodował brak działań ze strony poprzedniej koalicji gdy była u władzy. My rozpoczęliśmy aż 4 refomy.
George Michael:
Cholera, znowu się wydało...
Marek Kamiński:
Zamierzam jako pierwszy Polak powtórzyć wyczyn kury. W warunkach zimowych, samotnie.
Robinson Crusoe:
Skąd się tu wzięła droga?!
J. Przymanowski:
"Bohaterska kura, nie zważając na ostrzał z cekaemów, przedarła się na drugą stronę bronionej przez faszystów ulicy, celnie rzuconym granatem zniszczyła nacierającego Tygrysa i serią z pepeszy skosiła batalion esesmanów. Pułkownik dał jej za to medal. " Ku chwale Ojczyzny, towarzyszu Pułkowniku! " dziarsko zawołała kura." (fragment niepublikowanej powieści)
Pamela Anderson:
Czy gdybym nie usunęła siliconu, pytalibyście o mnie?
Just 5:
O tym jest nasza następna piosenka.
A. Słomka:
Kura, kura... Co my mamy na tę kurę ?
B. Zdrojewski:
Dlatego, że była to jedyna nierozkopana ulica w mieście.
W. von Heisenberg:
Tak naprawdę dopiero kiedy się zatrzyma będziemy mogli z całą pewnością stwierdzić, czy to jest rzeczywiście kura.
księżna Diana:
Uważaj, kurAAAAA !!! ...
Ludwig van Beethoven:
PROSZĘ POWTÓRZYĆ, NIE USŁYSZAŁEM PYTANIA !
Tadeusz Kościuszko:
Za wolność waszą i naszą.
Jurek Owsiak:
Kura przeszła bezpiecznie dlatego, że miała na sobie nasz znaczek: Bądź Widoczny!
Marek Niedźwiecki:
Kura przeszła przez ulicę, bo po drugiej stronie był koncert TOTO.
Kapitan Krzysztof Baranowski:
Kura przeszła ulicę aby kupić łódkę w sklepiku monopolowym.
Leszek Miler:
Prawdziwą kurę poznajemy nie po tym, jak zaczyna ale jak kończy.
Naród:
Bo po drugiej stronie jest wreszcie jakis normalny kraj.
Jacek Kuroń:
Kura szła po Kuroniówkę.
Maciej Kuroń:
Przepis na rosół z kury: ... W tym celu bierzemy kurę, która przebiegła ulicę i dodajemy przyprawy, ja dodam WARZYWKO...
Jarosław Kaczyński:
Kura weszła bo przekonało ją hasło "TKM", tzn. "Teraz Kura My".
Cezary Pazura:
Kura mówi bankowy.
Luke Skywalker:
Kura przeszła na Ciemną Stronę Mocy !!! Strzeżcie się Ciemnej Strony !!!
Moniuszko:
Była umowiona na arię z kurantem.
Pan Proper:
Po co się męczyć, Mrs Kura cię wyręczy.
Neil Armstrong:
Ten mały krok kury jest jednocześnie wielkim krokiem całego drobiu.
Król Lew:
HaKura matata!
Min. Maksymowicz:
Jak widać, mimo protestu i strajku lekarzy anestezjologów, są jeszcze kury, które potrafią przez to przejść bez znieczulenia.
Szef CPN:
Sprawę te powinien rozwiązać specjalny kurociąg.
Jan Paweł II:
Kura przyniosła wolność ulicy. TEJ ulicy.
Edward Gierek:
Kura potrafi!
Edward Gierek i kury:
Gierek - Przekroczycie? Kury - Przekroczymy!
Józef Stalin (wersja 1):
Jest kura, jest problem. Nie ma kury, nie ma problemu.
Józef Stalin (wersja 2):
Jedna kura - to dramat, milion kur - to historia.
Józef Glemp:
Kura uciekła przed ujadającymi kundelkami.
Jerzy Urban:
Kura sama się wyżywi, po każdej stronie ulicy.
Katarzyna Figura:
Zadzwoń, to opowiem ci, co JA przekroczyłam.
Jezus:
Przejdź, kuro, na drugą stronę i nie czyń tego więcej.
Władysław Gomułka:
Czemu służy to przekraczanie? Kto stoi za tą kurą? I jakie jest jej prawdziwe nazwisko?
Kartezjusz:
Bo była to ulica Jasna, a prawdziwe jest tylko to co jasne i zrozumiałe dla umysłu.
Jacek Żakowski, Piotr Najsztub:
Przekraczajcie ulicę. Naprawdę warto.
Fryderyk Nietzsche:
To nie była kura, ale Nadkura. Przekraczając ulicę dokonała przewartościowania wszystkich wartości.
Waldemar Pawlak:
Sio!
Trybuna Ludu:
Kura nie przekroczyła ulicy, tylko 100% normy.
Juliusz Cezar:
Przyszła, zobaczyła, przekroczyła.
Mikolaj Rej:
Kury nie gęsi, swoje ulice mają.
Moczar:
Ja jako były... o kurach nic nie wiem.
Hans Kloss:
Nie ze mną te numery kura!
Agnieszka Chylińska:
Kury... **** off!
reklama kury przekraczającej ulicę:
Nasza kura przekracza ulicę lepiej niż zwykła kura.
Borys Jelcyn:
Borys Nikołajewicz ustosunkuje się do tego zagadnienia tuż po opuszczeniu rządowej kliniki, w której od 3 tygodni przebywa z powodu lekkiego przeziębienia.
Juliusz Cezar (ewentualnie były min. Wiatr):
Jaja zostały rzucone.
Hannibal:
Czy ta ulica to nie Rubikur.
Pan Wołodyjowski:
Przeszła? Nic to, Basieńka, nic to...
Andrzej Kmicic:
Przełaź kura, wstydu oszczędź!
ludowe:
Wybiera się jak kura na drugą stronę ulicy.
William Shakespeare:
Dużo hałasu o kurę.
Karol Świerczewski "Walter":
Ja tam się kurom nie kłaniam.
Edward Stachura:
Nie rozdziobią nas kurki...
O. Tadeusz Rydzyk:
Powinniśmy wszyscy zdawać sobie sprawę, że takie przekraczanie uznanych powszechnie granic jest niezgodne z Boskim Planem Zbawienia, a inspirowane...? No, ja nie będę więcej mówił o panu Michniku, Kuroniu i im podobnych sługusach Tel-a-vivu i Moskwy...
Sting:
If you love some chicken - set them free (and let them cross the street)
Kayah & Goran:
Śpij kureczko, śpij (ale juz po drugiej stronie ulicy)
The Doors:
There's known, and there's unknown. And between are the streets.
Natalka:
szerokimi ulicami, niosą... znoszą... przenoszą... cholerne kury! (co powie tata?)
Madness:
Our chicken, in the middle of the street
Nato:
Przekroczenie ulicy przez kurę nie jest wystarczającym powodem do zaprzestania bombardowań.
W. Churchil:
Nigdy jeszcze w historii drobiu tak wiele kur nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym kurom.
J. F. Kennedy:
Nie pytajcie co kura może zrobić dla was, lecz co wy możecie zrobić dla kury.
Power Rangers:
Bo się nie mogła teleportować.
Roman Dmowski:
Bo kura jest polska i ma obowiązki polskie.
Tomasz Lis:
Przejście kury przez jezdnię można oglądać codziennie o godz 19 w Faktach.
z serwisu:
Zdają się potwierdzać wczorajsze informacje. Jak podają dobrze poinformowane osoby z kół zbliżonych istnieje duże prawdopodobieństwo że faktycznie kura przekroczyła ulicę. Oficjalne oświadczenie spodziewane jest w najbliższych dniach.
kogut:
Która kura?! Ehh tych bab nie można upilnować...
KURA:
A co to Was kurka obchodzi? Przeszłam ulicę tak sobie, dla jaj.
A moze jakie kawaly lubicie? jakies hardcorek? blondynki?...a moze zawsze modne kawaly o policjantach? lub legandarnwe juz itroszke zapomniane kawaly o zydach ( ostatenie walki z antysemityzmem spowodowaly ze tych o obozach koncentracyjnych sie nie opowiada, a szkoda).....wiec jak to z wami jest?
Ja lubie hardocore, lyubie tez taki hardcoe pomieszany z zydami lub czarnymi;)....no i uwielbiam o psychologach:))))
Moze kilka przykladow co by forumowiczom tydzien rozpoczal sie z lepszym nastawieniem;)
Pewien ksiadz mial klopoty z nawiazaniem kontaktu z
klasa na lekcjach religii. Gdy spotkal na przerwie
nauczyciela WF, zapytal:
* Niech mi Pan poradzi jak mam znalezc wspólny jezyk
z moim uczniami?
* To proste, niech Ksiadz spróbuje mółwic ich jezykiem,
tak jak oni.
* To znaczy, jak?
* Trzeba skracac wyrazy np.; "nara", "cze", "spoko",
"w porzo", itd.
Ksiadz zadowolony wraca do klasy i mówi:
* "Pochwa"
Przychodzi 3 pedałów do lekarza i skarżą się, ze chyba mają nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu miedzy pośladki drewniana szpatułkę lekarska i pyta:
- Co pan czuje?
- 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony niemieckim papierem ściernym o ziarnie...
- Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta. Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta:
- Co pan czuje?
- Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu, tytanu i....
-Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was.
Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz wkurzony chlusnął mu w tylek kubek goracej herbaty, a on na to:
- Oj oj oj!
- Co, gorąca?!
- Nie, gorzka!
Policjant pyta staruszkę:
- Wiek?
- 86 lat
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiajac ciepły wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaznie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczał pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczał pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego??? Było mi tak dobrze, czułam że naprawdę żyję. Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: "Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam s*******a!
Organizowane są przejażdżki łodzią po jeziorze Genezaret.
Bilet kosztuje 500 $. Turysta:
- To strasznie drogo !
- Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodzią!
- Nie dziwię się, przy takich cenach ...
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
-Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
-Tego czarnego? A może wolisz białego albo brązowego?
-Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...
Jedzie chłop wozem zatrzymuje go policjant i mówi:
- Co tam wieziecie na wozie? (a na wozie dwie beczki)
- Sok z banana, panie władzo - odpowiada pokornie chłop
- Jak to sok z banana?
- No tak z banana
- A dobry on?
- Nie wiem, nie piłem - mówi chłop
- Ee coś kręcisz! Dawaj kubek muszę go spróbować Chłop podał mu kubek soku, glina wypił zaczął się krzywić zrobił się czerwony na gębie, ale jakby nigdy nic wykrztusił:
- No dobra, juz jedć
A chłop:
- Dziękuje panie władzo, wio Banan.
Ostatni dzien stwarzania swiata. Bogu pozostaly jeszcze dwa dary, które postanowil rozdzielic pomiedzy Adama i Ewe. Pierwszy z nich to umiejetnosc sikania na stojaco.
- Ja! Ja! Prosze, daj to mi! To takie fajne, to takie praktyczne! Kiedy pracuje w ogrodzie, albo poluje wystarczy, ze na chwile przystane i juz... Boze, prosze, daj mi to! - zaczal prosic Adam, gdy tylko uslyszal, o co chodzi.
Ewa spojrzala zdumiona na Adama, ale powiedziala:
- No dobrze, skoro mu tak bardzo zalezy, to niech on sika na stojaco. A co zostanie dla mnie?
Stwórca podrapal sie w biala brode:
- No cóz, wielokrotny orgazm...
Jak nauczyc klac Anglika:
First lesson: “Tea who you yeah Bunny”
Second lesson: “Scotch me tea who you”
tu mialy sie pojaiwc moje ulubione kawaly, ale nie pojawia sie bo sa zbyt hardcorowe, szczegolnie to o zydkach i czarnuchach....tfuuu, chcialerm powiedziec afroamrykaninach;)
No ale byscie mieli co czytac to prosze;)
CZY CZUJESZ SIE OSTATNIO ZMĘCZONY?
Przez ostatnich kilka lat winę za moje zmęczenie zrzucałem na niedostateczną ilość czerwonych krwinek, brak witamin, itp. Teraz znalazłem prawdziwą przyczynę mojego złego samopoczucia.
POLICZMY!
Liczba ludności tego kraju wynosi 37 milionów.
Z tego 16 milionów ludzi jest na emeryturze, zostaje 21 milionów.
14 milionów chodzi jeszcze do szkoły, pracujących zostaje więc tylko 7 milionów.
4 miliony zatrudnia rząd, czyli naprawdę pracują 3 miliony.
750 tys. jest w siłach zbrojnych, pozostaje 2 miliony 250 tys. pracujących.
Odejmij od tego 2 miliony 200 tys. ludzi, którzy pracują dla urzędów państwowych, a zostanie 50 tys. osób do pracy.
40 tys. jest w szpitalu, zostaje 10 tys. do pracy.
9 tys. 998 osob znajduje się w więzieniu.
W tej sytuacji zostaje tylko dwoje ludzi ....
TY i ja .....
...Z nas dwojga TY siedzisz i czytasz...
Dlaczego kura przekroczyła ulicę?
Odpowiedzi:
Hubert Urbański:
Ponieważ po drugiej stronie ulicy znajdował się telefon i kura zadzwoniła pod numer 0700888888, a teraz jest tu z nami i gra o milion!!!
pani przedszkolanka:
Żeby przejść na drugą stronę.
Platon:
Dla ważniejszego dobra
Arystoteles:
Taka jest natura kur, że przekraczają ulicę.
Karol Marx:
To było historycznie nie do uniknięcia.
Timothy Leary:
Ponieważ to była jedyna wycieczka, na która chciał zezwolić kurze rząd.
Saddam Hussajn:
To był nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo, zrzucić 50 ton gazu nerwowego na te kurę.
Ronald Reagan:
Zapomniałem.
Kapitan James T. Kirk:
Żeby pójść tam, gdzie jeszcze nigdy żadna kura nie była.
Andersen Consulting:
Deregulacja na dotychczasowej stronie ulicy zagrażała dominującej pozycji rynkowej kury. Kura rozpoznała wyzwanie w rozwinięciu swoich kompetencji, które są niezbędne do przetrwania na nowych rynkach nacechowanych wysoką konkurencją. W partnerskiej współpracy z klientem Andersen Consulting pomógł kurze przemyśleć fizyczną strategię dystrybucji i procesów przetwórstwa. Stosując Model Integracji Drobiu (MID) Andersen pomógł kurze zastosować jej umiejętności, metodologię, wiedzę, kapitał i doświadczenie, w celu nakierunkowania pracowników, procesów i technologii kury w ramach Program-Management na wspomaganie jej całościowej strategii. Andersen Consulting zaangażował zróżnicowane Cross-Spectrum analityków ulic i najlepsze kur, jak również doradców Andersena z szerokimi doświadczeniami w przemyśle transportowym, którzy podczas dwudniowych narad sprowadzili swój osobisty kapitał wiedzy do wspólnego poziomu i stworzyli synergię, aby osiągnąć konieczny cel, a mianowicie wypracowanie i wdrożenie ogólnoprzedsiębiorczej ramy wartości w procesie drobiowym średniego szczebla. Spotkanie miało miejsce w parkowej okolicy, aby zapewnić atmosferę testową, która bazuje na strategiach, na których skupia się przemysł, i która zaowocowała w jasnej i jedynej w swoim rodzaju teorii rynku. Andersen Consulting pomógł kurze przemienić się, żeby stać się bardziej kurą sukcesu.
Martin Luther King, jr.:
Widzę Świat, w którym wszystkie kury są wolne i mogą przekraczać ulicę, nie będąc pytanymi o motywy.
Mojżesz:
I Bóg zstąpił z niebios, i Bóg przemówił do kury: "Masz przekroczyć ulicę!". I kura przekroczyła ulicę. I było wiele radości.
Fox Mulder:
Zobaczyliście na własne oczy, że kura przekroczyła ulicę. Ile kur przekraczających ulicę musicie jeszcze zobaczyć, zanim w to uwierzycie?
Richard M. Nixon:
Kury nie przekroczyła ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyła ulicy.
Machiavelli:
Decydujące jest to, że kury przekroczyła ulicę. Kogo interesują powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.
Jerry Seinfeld:
Dlaczego ktoś przekracza ulicę? Mam na myśli, dlaczego nikomu nie przyjdzie na myśl zapytać: "Co do diabła ta kura w ogóle tam robiła?"
Freud:
Fakt, że się w ogóle tą sprawą interesujecie, że kura przekroczyła ulice, ujawnia waszą seksualną niepewność.
Bill Gates:
Akurat wypuściłem na rynek nowy KuraOffice 2000, - produkt na trzecie tysiąclecie, który nie tylko będzie przekraczał ulicę, ale również będzie znosił jaja, zarządzał ważnymi dokumentami i wyrównywał stan waszego konta.
Oliver Stone:
Pytaniem nie jest "Dlaczego kura przekroczyła ulicę", tylko "Kto przekroczył ulicę w tym samym momencie, kogo przeoczyliśmy w naszej nienawiści, podczas gdy obserwowaliśmy kurę".
Darwin:
Kury zostały w dłuższym okresie przez naturę tak wybrane, ze teraz są genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczać ulice.
Einstein:
Czy to kura przekroczyła ulicę, czy też to ulica się przesunęła pod kurą, zależy od waszego punktu odniesienia.
Budda:
Tym pytaniem ujawniasz twoją własną kurzą naturę.
Ernest Hemigway:
Aby umrzeć... w deszczu...
Colonel Sanders:
Przeoczyłem jakąś?
Bill Clinton (wersja 1):
W żadnym momencie nie byłem z tą kurą sam na sam.
Bill Clinton (wersja 2):
Ja z tą kurą nie miałem żadnych niewłaściwych kontaktów.
Adolf Hitler:
Aryjskich kur nie powstrzymają drogi wytyczone na mapie świata przez judejską plutokrację.
Ernesto Che Guevara:
Kura jest jak rower - kiedy nie jedzie to się przewraca.
Bogusław Linda (wersja 1):
Bo to zła kura była.
Bogusław Linda (wersja 2):
Kura? Co ty, kura, wiesz o przekraczaniu !?!
Józef Piłsudski:
Wysiadła z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość.
Napoleon Bonaparte:
Uciekła. W miłości jest tylko jedno wyjście: ucieczka.
Zaratustra:
W górę, wzwyż, aż póki gwiazd własnych nie ujrzy pod swymi pazurami!
gumiś:
Żeby nazbierać gumijagód
Budka Suflera:
Skąd wziął się ten ptak pośrodku drogi?
statystyczny przedstawiciel społeczeństwa:
Ch** ją wie.
Andrzej Lepper (wersja 1):
Oświadczam, że jeżeli rząd będzie dalej niszczył polskie rolnictwo niedługo na wszystkie drogi w kraju wyjdą kury i będą przechodzić na drugą stronę tak długo dopóki ten rząd złodziejów i sługusów Unii Europejskiej nie podda się do dymisji.
Andrzej Lepper (wersja 2):
Kura przekroczyła ulicę ponieważ ma prawo do tej formy protestu, zważywszy na ceny jajek. Jeśli zostanie pociągnięta do opowiedzialności inne kury zablokują wszystkie drogi w kraju.
wilk (z Czerwonego Kapturka):
Na obiad dla mnie.
wilk (wersja druga):
Jest przebranym Czerwonym Kapturkiem i idzie do babci z koszyczkiem
rzecznik prasowy Policji:
Trwają czynności procesowe zmierzające do ustalenia przebiegu zdarzenia. Ze względu na dobro sprawy na obecnym etapie śledztwa nie mogę nic więcej Państwu powiedzieć.
Komenda Główna Policji:
Na tym etapie nie mogę podać szczegółów sprawy kury. Zapewniam jednak, że podjęliśmy energiczne działania. Powołane są trzy niezależne grupy dochodzeniowe wyposażone we wszelkie możliwe środki. Sprawdzamy wszystkie informacje przez całą dobę. Ewentualnych świadków zdarzenia prosimy o kontakt z komendą główną.
Leibnitz:
Szuka najlepszego ze światów.
rzecznik prasowy Rządu:
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam.
Lech Wałęsa (wersja 1):
Ja bym to zrobił inaczej...
Lech Wałęsa (wersja 2):
OTAKE Kure walczyłem!
nadkomisarz Marek Fidos (zespół Prasowy Policji):
W okresie urlopowym obserwujemy nasilony ruch kur przechodzących na drugą stronę, co częstokroć prowadzi do groźnych wypadków. W nadchodzący weekend przewidujemy nasilenie kontroli kur mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa użytkowników drogi pod kryptonimem: cura 99. Jednocześnie chciałbym zaapelować do rozsądku użytkowników dróg i zaapelować o wolniejszą jazdę. Przyczyną wypadków jest najczęściej nadmierna prędkość rozwijana przez kury i rozjeżdżających je kierowców.
pasterz:
Pobieżała do stajenki.
A. Michnik:
Pppproszę pppaństwa! Tttto oodddważne ppprzeeekroczenie czczarnego aaaasfaltu uulicy jejest mmmmmetafforycznym aaaktem ppppprzełamania bbbaaarier ćććciemnoty i zzaaacofania kku ppppostępowi i tttolerancji nna llewej sstronie jeeezdni
Sl. Miloszewicz:
Ta biedna serbska kura uciekała przed barbarzyńskimi nalotami NATO. To wielkie zwycięstwo naszego narodu!
Rabin Weiss:
Chrześcijanie od wieków każą swoim kurom przechodzić przez ulicę żeby pognębić nas, Żydów.
K. Świtoń:
... pięć tysięcy sześćset dwanaście, pięc tysięcy sześćset trzynaście, pięć tysięcy sześćset czternaście... Jaka kura?! Proszę mi nie przeszkadzać, własnie liczę krzyże. Pięć tysięcy sześćset piętnaście...
A. Łukaszenko:
Kura przeszła przez ulicę, żeby zademonstrować całemu światu potęgę białoruskiego rolnictwa. Od dziś wszystkie kołchozy mają zwiększyć normę przechodzących ulicę kur o 500%, za co czynię odpowiedzialnymi urzędników wszystkich szczebli i czego sam osobiście dopilnuję.
A. Kwaśniewski (wersja 1):
Nic mi o tym nie wiadomo. W okresie pomiędzy pobytem kury na jednej i drugiej stronie ulicy byłem z żoną na Atlantydzie, przyjąłem w Sejmie delegację z Grenlandii i odwiedziłem znajomego na Powązkach. I na to wszystko mam dowody w postaci biletów lotniczych, pamiątkowego kawałka lodowca i zeznań na piśmie od ww. znajomego.
A. Kwaśniewski (wersja 2):
Jako prezydent wszystkich kur mówię nie patrzmy w przeszłość.
Marian Krzaklewski:
To jest pytanie nie do mnie, ale do Rzecznika Interesu Publicznego.
Dowolny minister rządu Jerzego Buzka, ew. Marian Krzaklewski:
Przekroczenie przez kurę ulicy to polityczna prowokacja postkomunistycznych sil lewicy mająca na celu obalenie rządu koalicji AWS-UW. Nie będziemy prowadzić z kurą żadnych negocjacji do czasu zawieszenia protestu.
Szejk Osama bin Laden:
To dopiero ostrzeżenie pod adresem pełnej zła i zepsucia Ameryki! Następne kury przejdą przez ulicę w zatłoczonych centrach handlowych i przed przedszkolami!
Wojciech Jaruzelski:
Niestety, stan zdrowia nie pozwala mi zeznawać w tej sprawie.
L. Balcerowicz (wersja 1):
Mogę z dumą powiedzieć, że jest wyłączną zasługą kierowanego przeze mnie resortu, a zwłaszcza podjętych ostatnio kroków w zakresie akcyzy na paliwa, że ta kura i wiele innych polskich kur może dziś bezpiecznie przekraczać ulicę.
L. Balcerowicz (wersja 2):
Kura zrobiła to samodzielnie i na własny rachunek. Rząd nie będzie dotował tego typu działalności.
F. Nietzsche:
To była transformacja kury w nadkurę.
Boris Jelcyn:
Dymisjonuję tę kurę!
Jerzy Buzek (wersja 1):
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że kura ta śpieszyła by skorzystać z owoców jednej z wprowadzonych z sukcesem przez rząd reform. Zapewniam państwa, że w chwili obecnej powołany przeze mnie zespół ekspertów bada, o którą konkretnie reformę chodzi.
Jerzy Buzek (wersja 2):
Kura przeszła przez drogę w wyniku niedoinformowania o istnieniu drogi w tym rejonie.
Jerzy Buzek (wersja 3):
Kura miała swoje poważne powody, które rozumiemy. Ten desperacki krok kury spowodował brak działań ze strony poprzedniej koalicji gdy była u władzy. My rozpoczęliśmy aż 4 refomy.
George Michael:
Cholera, znowu się wydało...
Marek Kamiński:
Zamierzam jako pierwszy Polak powtórzyć wyczyn kury. W warunkach zimowych, samotnie.
Robinson Crusoe:
Skąd się tu wzięła droga?!
J. Przymanowski:
"Bohaterska kura, nie zważając na ostrzał z cekaemów, przedarła się na drugą stronę bronionej przez faszystów ulicy, celnie rzuconym granatem zniszczyła nacierającego Tygrysa i serią z pepeszy skosiła batalion esesmanów. Pułkownik dał jej za to medal. " Ku chwale Ojczyzny, towarzyszu Pułkowniku! " dziarsko zawołała kura." (fragment niepublikowanej powieści)
Pamela Anderson:
Czy gdybym nie usunęła siliconu, pytalibyście o mnie?
Just 5:
O tym jest nasza następna piosenka.
A. Słomka:
Kura, kura... Co my mamy na tę kurę ?
B. Zdrojewski:
Dlatego, że była to jedyna nierozkopana ulica w mieście.
W. von Heisenberg:
Tak naprawdę dopiero kiedy się zatrzyma będziemy mogli z całą pewnością stwierdzić, czy to jest rzeczywiście kura.
księżna Diana:
Uważaj, kurAAAAA !!! ...
Ludwig van Beethoven:
PROSZĘ POWTÓRZYĆ, NIE USŁYSZAŁEM PYTANIA !
Tadeusz Kościuszko:
Za wolność waszą i naszą.
Jurek Owsiak:
Kura przeszła bezpiecznie dlatego, że miała na sobie nasz znaczek: Bądź Widoczny!
Marek Niedźwiecki:
Kura przeszła przez ulicę, bo po drugiej stronie był koncert TOTO.
Kapitan Krzysztof Baranowski:
Kura przeszła ulicę aby kupić łódkę w sklepiku monopolowym.
Leszek Miler:
Prawdziwą kurę poznajemy nie po tym, jak zaczyna ale jak kończy.
Naród:
Bo po drugiej stronie jest wreszcie jakis normalny kraj.
Jacek Kuroń:
Kura szła po Kuroniówkę.
Maciej Kuroń:
Przepis na rosół z kury: ... W tym celu bierzemy kurę, która przebiegła ulicę i dodajemy przyprawy, ja dodam WARZYWKO...
Jarosław Kaczyński:
Kura weszła bo przekonało ją hasło "TKM", tzn. "Teraz Kura My".
Cezary Pazura:
Kura mówi bankowy.
Luke Skywalker:
Kura przeszła na Ciemną Stronę Mocy !!! Strzeżcie się Ciemnej Strony !!!
Moniuszko:
Była umowiona na arię z kurantem.
Pan Proper:
Po co się męczyć, Mrs Kura cię wyręczy.
Neil Armstrong:
Ten mały krok kury jest jednocześnie wielkim krokiem całego drobiu.
Król Lew:
HaKura matata!
Min. Maksymowicz:
Jak widać, mimo protestu i strajku lekarzy anestezjologów, są jeszcze kury, które potrafią przez to przejść bez znieczulenia.
Szef CPN:
Sprawę te powinien rozwiązać specjalny kurociąg.
Jan Paweł II:
Kura przyniosła wolność ulicy. TEJ ulicy.
Edward Gierek:
Kura potrafi!
Edward Gierek i kury:
Gierek - Przekroczycie? Kury - Przekroczymy!
Józef Stalin (wersja 1):
Jest kura, jest problem. Nie ma kury, nie ma problemu.
Józef Stalin (wersja 2):
Jedna kura - to dramat, milion kur - to historia.
Józef Glemp:
Kura uciekła przed ujadającymi kundelkami.
Jerzy Urban:
Kura sama się wyżywi, po każdej stronie ulicy.
Katarzyna Figura:
Zadzwoń, to opowiem ci, co JA przekroczyłam.
Jezus:
Przejdź, kuro, na drugą stronę i nie czyń tego więcej.
Władysław Gomułka:
Czemu służy to przekraczanie? Kto stoi za tą kurą? I jakie jest jej prawdziwe nazwisko?
Kartezjusz:
Bo była to ulica Jasna, a prawdziwe jest tylko to co jasne i zrozumiałe dla umysłu.
Jacek Żakowski, Piotr Najsztub:
Przekraczajcie ulicę. Naprawdę warto.
Fryderyk Nietzsche:
To nie była kura, ale Nadkura. Przekraczając ulicę dokonała przewartościowania wszystkich wartości.
Waldemar Pawlak:
Sio!
Trybuna Ludu:
Kura nie przekroczyła ulicy, tylko 100% normy.
Juliusz Cezar:
Przyszła, zobaczyła, przekroczyła.
Mikolaj Rej:
Kury nie gęsi, swoje ulice mają.
Moczar:
Ja jako były... o kurach nic nie wiem.
Hans Kloss:
Nie ze mną te numery kura!
Agnieszka Chylińska:
Kury... **** off!
reklama kury przekraczającej ulicę:
Nasza kura przekracza ulicę lepiej niż zwykła kura.
Borys Jelcyn:
Borys Nikołajewicz ustosunkuje się do tego zagadnienia tuż po opuszczeniu rządowej kliniki, w której od 3 tygodni przebywa z powodu lekkiego przeziębienia.
Juliusz Cezar (ewentualnie były min. Wiatr):
Jaja zostały rzucone.
Hannibal:
Czy ta ulica to nie Rubikur.
Pan Wołodyjowski:
Przeszła? Nic to, Basieńka, nic to...
Andrzej Kmicic:
Przełaź kura, wstydu oszczędź!
ludowe:
Wybiera się jak kura na drugą stronę ulicy.
William Shakespeare:
Dużo hałasu o kurę.
Karol Świerczewski "Walter":
Ja tam się kurom nie kłaniam.
Edward Stachura:
Nie rozdziobią nas kurki...
O. Tadeusz Rydzyk:
Powinniśmy wszyscy zdawać sobie sprawę, że takie przekraczanie uznanych powszechnie granic jest niezgodne z Boskim Planem Zbawienia, a inspirowane...? No, ja nie będę więcej mówił o panu Michniku, Kuroniu i im podobnych sługusach Tel-a-vivu i Moskwy...
Sting:
If you love some chicken - set them free (and let them cross the street)
Kayah & Goran:
Śpij kureczko, śpij (ale juz po drugiej stronie ulicy)
The Doors:
There's known, and there's unknown. And between are the streets.
Natalka:
szerokimi ulicami, niosą... znoszą... przenoszą... cholerne kury! (co powie tata?)
Madness:
Our chicken, in the middle of the street
Nato:
Przekroczenie ulicy przez kurę nie jest wystarczającym powodem do zaprzestania bombardowań.
W. Churchil:
Nigdy jeszcze w historii drobiu tak wiele kur nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym kurom.
J. F. Kennedy:
Nie pytajcie co kura może zrobić dla was, lecz co wy możecie zrobić dla kury.
Power Rangers:
Bo się nie mogła teleportować.
Roman Dmowski:
Bo kura jest polska i ma obowiązki polskie.
Tomasz Lis:
Przejście kury przez jezdnię można oglądać codziennie o godz 19 w Faktach.
z serwisu:
Zdają się potwierdzać wczorajsze informacje. Jak podają dobrze poinformowane osoby z kół zbliżonych istnieje duże prawdopodobieństwo że faktycznie kura przekroczyła ulicę. Oficjalne oświadczenie spodziewane jest w najbliższych dniach.
kogut:
Która kura?! Ehh tych bab nie można upilnować...
KURA:
A co to Was kurka obchodzi? Przeszłam ulicę tak sobie, dla jaj.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Kilka prostackich, grubiańskich i towarzysko nie do przyjęcia wskazówek, jak żyć w sposób nieskomplikowany i samolubny.
Czytaj listy innych ludzi.
Płać za przejazd autostradą pięćdziesięciodolarowymi banknotami.
Jeżeli ktoś się myli na twoją korzyść, nie poprawiaj go.
Przekręcaj cytaty.
Opowiadaj zakończenia filmów.
Umów się na randkę i nie przyjdź.
Dawaj małym dzieciom na urodziny ubranka.
Zwalniaj pracowników przez telefon.
Pociągaj nosem.
Nigdy nie ściel łóżka.
Przerywaj ludziom w połowie zdania.
Zostawiaj podniesioną deskę klozetową.
Jak kogoś skrzywdzisz, to nie zapomnij go obrazić.
Jedź wolno szybkim pasem.
Parkuj w miejscach zarezerwowanych dla inwalidów.
Kończ krzyżówki za innych.
Pytaj ludzi, ile kosztowały ich ubrania.
Zgrabiaj liście na trawnik sąsiada.
Chwytaj męża (żonę) za fałdy tłuszczu na biodrach.
Mamrocz.
Zapamiętuj tylko to, co jest dla Ciebie wygodne.
Przypominaj osobom piegowatym, ze piegi mogą być zapowiedzią raka.
Nie odpowiadaj na telefony.
Zużywaj cały papier w toalecie.
Pytaj ludzi, ile zarabiają.
Nie spuszczaj wody.
Zostawiaj mokrego lizaka na nowej kanapie.
Wstawiaj na półkę lepkie słoiki z miodem.
Nie odbieraj telefonu. Niech dzwoni.
Nie stawiaj kropek nad "i".
Zostawiaj odciski palców na fotografiach.
Nie spiesz się z płaceniem rachunków ludziom, którzy nie naliczają procentów.
Wysyłaj anonimy.
Podpijaj z cudzych szklanek.
Naucz się mówić w sposób autentycznie odrażający i plugawy.
Wychodź z koncertów podczas popisu solowego albo przed owacją.
Zostawiaj na prezentach nalepki z cenami.
Zdmuchuj świeczki na tortach urodzinowych innych osób.
Nie zostawiaj informacji po usłyszeniu sygnału.
Ubieraj się o piętnaście lat za młodo.
Miej zawsze rację.
Opieraj się o dzwonek.
Jeżeli gdzieś zanosi się na bójkę, nie pozwól, żeby zaczął ją ktoś inny.
Nie przyjmuj do wiadomości odmowy.
Lekceważ zakaz palenia.
Syp węgiel w pończochy na Boże Narodzenie.
Wyśmiewaj się z ludzi, którzy usiłują cos zrobić.
Zakładaj, że wszyscy się z tobą zgadzają ale nie przestawaj ich przekonywać.
Przechwalaj się jak najczęściej.
Obiecuj zapłatę, i nie płać.
Pakuj prezenty w używany papier.
Trzaskaj palcami.
Zachowuj komplementy dla osób, które mogą Ci coś załatwić.
Dawaj podwładnym odczuć, że są podwładnymi.
Kłóć się ze wszystkimi.
Histeryzuj.
Insynuuj, imputuj, intryguj.
Groź procesami sądowymi.
Zwalaj, co się da, na innych.
Nie kupuj żywności w supermarketach - pożywiaj się na miejscu.
Popisuj się.
Wrzucaj do pralki spodnie z chusteczkami do nosa w kieszeniach.
Kręć, zaciemniaj i komplikuj.
Kiedy kupujesz bilety, przypominaj, że twój małolat nie ukończył jeszcze 12 lat.
Przeczytaj Jak wygrywać przez zastraszanie Roberta Ringera.
Uprawiaj hazard pożyczonymi pieniędzmi.
Nagrywaj filmy na kasecie z wypożyczalni.
Mów ludziom, że ich umieściłeś w testamencie, nawet jeżeli tego nie zrobiłeś.
Ulegaj teoriom spiskowym.
Nie daj się złapać.
Przechodź przez jezdnię na czerwonym, zielonym albo żółtym świetle.
Udzielając kierowcom informacji, opuszczaj jedno czy dwa skrzyżowania.
Każdy parasol jest twój.
Wtrącaj się.
Nie podejmuj decyzji.
Uprawiaj bierną agresję.
Spróbuj skomleć.
Przypominaj bezrobotnym, że pewnie nie straciliby pracy, gdyby lepiej pracowali.
Obmawiaj, wymawiaj i odmawiaj.
Przepowiadaj upadek, chaos finansowy i dominację japońską.
Mów z pełnymi ustami.
Rób uwagi na temat tuszy innych.
Przygotuj sobie zapas dowcipów na chwile napięcia i powagi.
Drap się, ilekroć masz ochotę.
Jeżeli Ci coś sprawia przyjemność, rób to.
Sprawdź, co trzeba zrobić, żeby usłyszeć gwizdek ratownika.
Podawaj kukurydzę w kolbach osobom ze sztuczną szczęką.
Nie dawaj na cele dobroczynne, chyba że coś z tego masz.
Jeżeli już musisz oddać krew, zrób z tego wielkie przedstawienie.
Dolej kroplę, która przeleje puchar.
Czyść paznokcie w czasie obiadu.
Zatrzymywanie się na czerwonych światłach, to strata cennego czasu.
Notuj dobre pomysły i sprzedawaj je jako własne.
Szmugluj trochę.
Opowiadaj dowcipy o terrorystach w gronie osób czekających na wejście do samolotu.
Spróbuj, czy uda Ci się pierwszemu wysiąść z samolotu, nawet jeżeli siedzisz przy oknie.
Rezerwując miejsce w hotelu lub restauracji, dodawaj sobie przed nazwiskiem tytuł w rodzaju senator albo doktor.
Miej legitymację na fałszywe nazwisko.
Jak narobisz długów, wyjeżdżaj z miasta.
Zanim wysiądziesz z windy, wciśnij wszystkie guziki.
Odkładaj wszystko na jutro, bo zawsze możesz to zrobić pojutrze.
Używaj jak najczęściej słówka "jakby" także na końcu zdania, jakby.
Nie myj się po treningu.
Wchodź po ruchomych schodach jadących w dół.
Wypracuj przynajmniej trzy sposoby omijania kolejki.
Podkreślaj w nie swoich książkach.
Nazywaj żonę "gosposią".
Jak nie przychodzi Ci do głowy nic miłego, to powiedz coś nieprzyjemnego.
Siorb przy zupie.
Osądzaj innych.
Trzaskaj gumką od gatek.
Skup się na wygranej, a nie fair play.
Wyciskaj pastę do zębów od przodu. Przy okazji nie zakręcaj tubki.
Darmowa telewizja kablowa, to kwestia jednego nieuczciwego elektryka.
Wysyłaj teściom świńskie pocztówki urodzinowe.
Otwieraj parasol w zatłoczonych przejściach.
Ogłaszaj, że idziesz do łazienki.
Czytaj ludziom przez ramię w autobusie.
Trzymaj, póki ten drugi nie puści.
Lekceważ terminy.
Zemsta jest słodka, skosztuj.
Napis "parking zastrzeżony" oznacza miejsca dla Ciebie.
Zrywaj etykiety z nie otwartych puszek.
Poprawiaj majtki w miejscach publicznych.
Pożyczaj chustki do nosa.
Obmacaj wszystkie czekoladki, zanim wybierzesz tę, na którą masz ochotę.
Obrzucaj wyzwiskami sędziego na meczach ligi szkolnej.
Kiedy skończysz żuć gumę, przylep ją pod krzesłem.
Kiedy zrobisz cos dobrego, upewnij się, że wszyscy się o tym dowiedzieli.
Przekupuj dzieci, z nimi to idzie łatwo.
Manipuluj, spekuluj, kopuluj.
Bądź perfekcjonistą absolutnie we wszystkim.
Ogryzaj cudze ołówki.
Popieraj karę śmierci za niewłaściwe parkowanie.
Okłamuj swojego psychologa i siadaj w jego fotelu.
Gaś niedopałki w doniczkach.
Noś podkoszulki z ordynarnymi napisami.
Ściągaj kołdrę na siebie.
Rzucaj mokre ręczniki na łóżko.
Powtarzaj się.
Powtarzaj się.
Cytuj Adolfa Hitlera.
Nie wiedz, kiedy przestać.
Zajmuj się intrygami biurowymi.
Podczas jedzenia opisuj barwnie operacje usunięcia macicy.
Zablokuj windę, póki nie skończysz rozmowy.
Powtarzaj ten sam błąd dwa razy.
Rozdawaj swoje wizytówki na pogrzebach.
Organizuj w restauracjach konkursy bekania.
Czyść sobie ucho małym palcem.
Na randce w ciemno dawaj partnerce do zrozumienia, że spodziewałeś się czegoś lepszego.
Zabieraj swoje dziecko do kina, kiedy ma kolkę.
Sikaj w basenie.
Jedź poboczem, aż wyminiesz korek i wtedy włączaj się do ruchu.
Noś duże kapelusze do kina.
Chodź w podkutych butach po drewnianych parkietach.
Gryź kostki lodu.
hmmm ja sporo z tych rzeczy robie na codzien:D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Ja tam lubię ludzi z poczuciem humoru (jeżeli można to tak nazwać)ala Kuba Wojewódzki.Znam parę takich osób i z nimi czuję się najlepiej.Czasami w gronie znajdą się też osoby które nie kumają żartów w ich wykonaniu,ale to właściwie ich problem.Mnie tam dobrze z takimi ludźmi.
Mam wrażenie,że podobny jesteś Ty Anty i Chiev i dlatego tak lubię czytać wasze wypowiedzi :)
Pozdrowionka
Mam wrażenie,że podobny jesteś Ty Anty i Chiev i dlatego tak lubię czytać wasze wypowiedzi :)
Pozdrowionka
Mi tez podoba sie poczucie humoru Kuby Wojewodzkiego, sporo ludzi tego nie trawi: wydaje mi sie, ze jest czesc ludzi, ktorzy uwazaja sie za wyluzowanych i z duzym poczuciem humoru ale w rzeczywistosci sa zakamuflowanymi dretwusami ;)
Aha: nie lubie kawalow o Zydach, mam paru znajomych tej narodowosci i uwazam za bardzo brzydka rzecz tak niewybrednie zartowac z tragedii ich dziadkow. A moze lubicie kawaly o Polakach? Wrzuce moze jeden:
- Jak matka malego Polaka uczy go zakladac majtki?
- Zoltym do przodu, brazowym do tylu.
Aha: nie lubie kawalow o Zydach, mam paru znajomych tej narodowosci i uwazam za bardzo brzydka rzecz tak niewybrednie zartowac z tragedii ich dziadkow. A moze lubicie kawaly o Polakach? Wrzuce moze jeden:
- Jak matka malego Polaka uczy go zakladac majtki?
- Zoltym do przodu, brazowym do tylu.
Nie no o Polakach to jest rewelacja....tylko zawsze jak je opowiadam to ludzie sie dziwnie krzywia...hmmm.....raz nawet mi powiedziano bym skonczyl bo to wcale nie jest smieszne:D
A to kilka tych o Polakach
Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze ?
Możliwe że to twój rower.
Zdanie z 10 wyrazami i 4 kłamstwami ?
Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim własnym samochodem do pracy.
Jakie są relacje pomiędzy Funtem, Dolarem i Złotym ?
Dokładnie funt Złotych wart jest dolara.
Co jest dobrego w zimnej pogodzie ?
Polacy trzymają rece w swoich kieszeniach?
Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej nauce jazdy ?
Otwierać drzwi przy pomocy klamki.
Jak nazwac Polaka bez rąk ?
Godnym zaufania !
Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody ?
Bo wracaja przez Polskę.
Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu:
- Nie obracaj tak szybko ! Mieso się dobrze nie upiecze !
- Nie ma mowy ! To Polak, jesli będę kręcił wolniej to ukradnie
mi węgiel.
Co sie stanie gdy skrzyżowac Polaka z Rumunem ?
Dziecko będzie za leniwe aby kraść.
Dlaczego polskie noworodki dostają dwa klapsy ?
Pierwszy jak zwykle, drugi żeby oddał położnej zegarek
Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mów pan po holenedersku?
-Tak, trochę.
- A czy ma pan pozwolenie na pracę?
-Oczywiście mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
-Naturalnie, tez ma.
- Mógłby pan go zawołac?
-Oczywiście. JÓZEK SPIER* !!!
Wlasciwie to nie lubie tylko kawalow o blondynkach, bo sa nudne i malo smieszne, bardziej zalosne niz zabawne....te kawaly to chyba jakies drechy ukladaja:D
No i nie lubie takich hardcorowych o Papiezu....o papiezu lubie tylko ten:
Czym sie rozni Papiez od Boga?
Bog jest wszedzie a Papiez juz byl wszedzie
I chcialem jeszcze skromnie dodac ze tez lubie swoje poczucie humoru:D
A to kilka tych o Polakach
Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze ?
Możliwe że to twój rower.
Zdanie z 10 wyrazami i 4 kłamstwami ?
Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim własnym samochodem do pracy.
Jakie są relacje pomiędzy Funtem, Dolarem i Złotym ?
Dokładnie funt Złotych wart jest dolara.
Co jest dobrego w zimnej pogodzie ?
Polacy trzymają rece w swoich kieszeniach?
Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej nauce jazdy ?
Otwierać drzwi przy pomocy klamki.
Jak nazwac Polaka bez rąk ?
Godnym zaufania !
Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody ?
Bo wracaja przez Polskę.
Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu:
- Nie obracaj tak szybko ! Mieso się dobrze nie upiecze !
- Nie ma mowy ! To Polak, jesli będę kręcił wolniej to ukradnie
mi węgiel.
Co sie stanie gdy skrzyżowac Polaka z Rumunem ?
Dziecko będzie za leniwe aby kraść.
Dlaczego polskie noworodki dostają dwa klapsy ?
Pierwszy jak zwykle, drugi żeby oddał położnej zegarek
Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mów pan po holenedersku?
-Tak, trochę.
- A czy ma pan pozwolenie na pracę?
-Oczywiście mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
-Naturalnie, tez ma.
- Mógłby pan go zawołac?
-Oczywiście. JÓZEK SPIER* !!!
Wlasciwie to nie lubie tylko kawalow o blondynkach, bo sa nudne i malo smieszne, bardziej zalosne niz zabawne....te kawaly to chyba jakies drechy ukladaja:D
No i nie lubie takich hardcorowych o Papiezu....o papiezu lubie tylko ten:
Czym sie rozni Papiez od Boga?
Bog jest wszedzie a Papiez juz byl wszedzie
I chcialem jeszcze skromnie dodac ze tez lubie swoje poczucie humoru:D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
musze powiedziec ze kawalow o polakach nie slyszalem...a sa dobre...widoccznie najlepiej sie smiac z samych siebie, wtedy nie obrazamy innych...a to o kurze to troszke za dlugie...bladynki i baba u lekarza to juz stare i nie modne, no i cos odemnie:
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!
nefretete dobrze mnie wyczułąs..mam humor kuby wojewódzkiego ale może troche jednak oszczedzam ludzi.....
a kawały;););)
lubie...
np. takie:
idzie jeż przez las i wtrynia jabłko:
niedziwiedż go spotyka i mówi:
-co jesz ?
na to jeż:
-co niedzwiedz ??? ;)
misiu zafrasował się troche, że go tak jeż zbywa i wpadł na pomysł jak go zazyc . mówi:
-;) co jesz jeżyku ?? ;)
a jeż:
-co niedźwiedziu, misiu ???? ;) ;)
albo z krótkich ale tresciwych :
-dziadku! czemu ja się tak źle ucze ???
-PIJ !! NIE PIERDOL !!
2 linijki a ile treści.........
a kawały;););)
lubie...
np. takie:
idzie jeż przez las i wtrynia jabłko:
niedziwiedż go spotyka i mówi:
-co jesz ?
na to jeż:
-co niedzwiedz ??? ;)
misiu zafrasował się troche, że go tak jeż zbywa i wpadł na pomysł jak go zazyc . mówi:
-;) co jesz jeżyku ?? ;)
a jeż:
-co niedźwiedziu, misiu ???? ;) ;)
albo z krótkich ale tresciwych :
-dziadku! czemu ja się tak źle ucze ???
-PIJ !! NIE PIERDOL !!
2 linijki a ile treści.........
-polak woli miec parkinsona i zeby mu sie troche wylalo,niz alzheimera i zapomniec wypic...hahahahaha
-wpada ksiadz do burdelu i od progu krzyczy: niech bedzie pochwalony!
na co odzywa sie burdel mama i mowi: lony nie ma moze byc jolka?? hehehehehehe
-jakala mial byc sedzia zawodow plywackich..mowi do zawodnikow:ja a ak pow ie m ho op to skaczcze cie.po 5 min. jakala krzyczy HO HO HO zawodnicy wskoczyli,a jakala konczy CHOPAKI NIE MA WODY W BASENIE!! hihihihihi
no dobra koniec tego dobrego,bo reszta dowcipow jakie znam nie nadaje sie do pisania na forum ;)
-wpada ksiadz do burdelu i od progu krzyczy: niech bedzie pochwalony!
na co odzywa sie burdel mama i mowi: lony nie ma moze byc jolka?? hehehehehehe
-jakala mial byc sedzia zawodow plywackich..mowi do zawodnikow:ja a ak pow ie m ho op to skaczcze cie.po 5 min. jakala krzyczy HO HO HO zawodnicy wskoczyli,a jakala konczy CHOPAKI NIE MA WODY W BASENIE!! hihihihihi
no dobra koniec tego dobrego,bo reszta dowcipow jakie znam nie nadaje sie do pisania na forum ;)
Siedzi facet w barze i w pewnej chwili wchodzi piękna dziewczyna.
Facet myśli, jakby tu do niej zagadać. Długo myśli, myśli, próbuje wymyśleć
coś oryginalnego dla tak pieknej dziewczyny. Nagle ona wstaje i wychodzi.
Facet załamany, chce wybiec za nią, ale tak mu się głupio zrobiło.
Boi się, że już nigdy jej nie zobaczy...Aż w końcu ona wraca.
Okazało się, że poszła do łazienki. Facet dalej kombinuje, jakby tu zagadać.
W końcu uznał, że podejdzie i powie to, co mu ślina na język przyniesie, a
może sie uda. Wstaje, otrzepuje się, pięknym krokiem podchodzi do owej
dziewczyny, uśmiecha się szarmancko i pyta:
- s****aś?
Facet myśli, jakby tu do niej zagadać. Długo myśli, myśli, próbuje wymyśleć
coś oryginalnego dla tak pieknej dziewczyny. Nagle ona wstaje i wychodzi.
Facet załamany, chce wybiec za nią, ale tak mu się głupio zrobiło.
Boi się, że już nigdy jej nie zobaczy...Aż w końcu ona wraca.
Okazało się, że poszła do łazienki. Facet dalej kombinuje, jakby tu zagadać.
W końcu uznał, że podejdzie i powie to, co mu ślina na język przyniesie, a
może sie uda. Wstaje, otrzepuje się, pięknym krokiem podchodzi do owej
dziewczyny, uśmiecha się szarmancko i pyta:
- s****aś?
Oto sposoby jak zabawic autostopowicza:
1. Zatrzymajcie sie i spytajcie, która godzina a następnie natychmiast odjedzcie.
2. Powiedzcie mu, ze zabierzecie go tylko pod warunkiem, ze to on bedzie ustalal predokosc.
3. Kiedy wsiadzie spytajcie go po cichu czy sie boi.
4. Zróbcie sobie sznyta na kierownicy.
5. Pochylcie sie nisko nad kierownica i z nieprzytomnym wzrokiem powiedzcie: "Dostane was wszystkich".
6. Przy predkosci 130 km/h symulujcie atak padaczki.
7. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy glosno sie oblizcie.
8. Na komórce wybierzce dowolny numer i tajemniczo powiedzcie do telefonu "Tu krzyzak, mam jedna muche".
9. Bezposrednio przed wejsciem w ostry zakret zakrzyczcie: "O Boze, nie dam rady".
10. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedzcie policjantowi z kamienna twarza: "Panie inspektorze - to on".
11. Pozegnajcie autostopowicza slowami: "Wiem gdzie mieszkasz..."
1. Zatrzymajcie sie i spytajcie, która godzina a następnie natychmiast odjedzcie.
2. Powiedzcie mu, ze zabierzecie go tylko pod warunkiem, ze to on bedzie ustalal predokosc.
3. Kiedy wsiadzie spytajcie go po cichu czy sie boi.
4. Zróbcie sobie sznyta na kierownicy.
5. Pochylcie sie nisko nad kierownica i z nieprzytomnym wzrokiem powiedzcie: "Dostane was wszystkich".
6. Przy predkosci 130 km/h symulujcie atak padaczki.
7. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy glosno sie oblizcie.
8. Na komórce wybierzce dowolny numer i tajemniczo powiedzcie do telefonu "Tu krzyzak, mam jedna muche".
9. Bezposrednio przed wejsciem w ostry zakret zakrzyczcie: "O Boze, nie dam rady".
10. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedzcie policjantowi z kamienna twarza: "Panie inspektorze - to on".
11. Pozegnajcie autostopowicza slowami: "Wiem gdzie mieszkasz..."
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Pani "toja26" a ja bardzo przeciwnie, ja tam bardzo lubie kawaly o Zydach, kawaly o Zydach sa pyszne, co ja tam mowie pyszne, one sa przepyszne, to jest wprost cymes smak, nie mozna smiac sie przeciez z innych nie potrafiac smiac sie z samego siebie(samej) prawda prosze szanownej Pani? :-)
Wrzuce moze kilka:
Mowi Hans do Zydow:
- Sluchajcie ten kto skoczy z tej wiezy i sie nie zabije dostanie obywatelstwo niemieckie!!!
No to skacza, pierwszy zabil sie, drugi tez. Trzeci skacze wstaje i otrzepuje sie, na to jego zona podbiega do niego i mowi:
- Och Icek!!!! Tak sie ciesze ze nic ci nie jest!!!
A na to on:
-s*******aj ty Zydowo!!!!!!!!!
Dwoch Zydow bije sie pod prysznicem. Nagle jeden rzucil drugiego mydlem. Nagle ten drugi mowi
- Ej, ty dziadka w to nie mieszaj!!
Jakie sa ulubione lody Zydow?
- Dwie kulki z automatu
Co robi zydowskie dziecko na hustawce....???
-Wkurza niemieckiego snajpera....
Jak nazywa sie studenckie swieto Zydów?
-Judenalia
Pewien Zyd wygral szostke w totolotka. Uszczesliwiona rodzina pyta go co zrobi z pieniedzmi:
-Postawie Hitlerowi pomnik
-dlaczego? Przeciez on tepil Zydow!-pyta zszokowana odpowiedzia rodzina.
-w koncu to on mi te numerki wytatuowal!
Jak sie nazywa klej z Zyda? - Judapren
Bog postanowil dac ludziom swoje przykazania.
Wiec idzie do Wikingow
-dam wam moje przykazania, ktorych bedziecie przeszczegac i szanowac - rzekl
-na przyklad jakie?
-nie zabijaj.
-oj to nie! to jest nasza podstawa - odparli wikingowie.
No to Bog idzie do aztekow...i ta sama historia. To idzie do Zydow.
-dam wam moje dzieci przykazania Boze!!
-a po ile? - rzekli zydzi
-za darmo
-jak dasz 10 to bierzemy!
Czemu Mojzesz przeprowadził Zydow przez morze Czerwone?
bo wstyd mu było przez miasto...
Przychodzi Hans do obozu i mowi:
Polacy zagraja dzis w pilke nozna na zaminowanym polu
Zydzi sie smieja..
Hans na to:
a Zydzi skosza najpierw trawe.
Zydowi zmarla zona. Poszedl do biura ogloszen aby zamiescic nekrolg w gazecie. Pyta ile kosztuje ogloszenie, dostaje odpowiedz:
- do pieciu wyrazow jest za darmo, powyzej pieciu trzeba placic.
Pani pyta jaki ma byc tekst.
Zyd odpowiada:
- zmarla Izylda Goldman
Pani mowi:
- ma pan jeszcze dwa wyrazy
Zyd mysli ciezko i po chwili dodaje:
- sprzedam Opla
W jaki sposob najlatwiej zabic dwoch Zydow?
Wrzucic po miedzy nich grosza i patrzec jak sie o niego zabija :)
To by bylo na tyle, na poczatek, jesli sie pani przekona do kawalow o Zydach to napisze wiecej.
Szalom :-)
Wrzuce moze kilka:
Mowi Hans do Zydow:
- Sluchajcie ten kto skoczy z tej wiezy i sie nie zabije dostanie obywatelstwo niemieckie!!!
No to skacza, pierwszy zabil sie, drugi tez. Trzeci skacze wstaje i otrzepuje sie, na to jego zona podbiega do niego i mowi:
- Och Icek!!!! Tak sie ciesze ze nic ci nie jest!!!
A na to on:
-s*******aj ty Zydowo!!!!!!!!!
Dwoch Zydow bije sie pod prysznicem. Nagle jeden rzucil drugiego mydlem. Nagle ten drugi mowi
- Ej, ty dziadka w to nie mieszaj!!
Jakie sa ulubione lody Zydow?
- Dwie kulki z automatu
Co robi zydowskie dziecko na hustawce....???
-Wkurza niemieckiego snajpera....
Jak nazywa sie studenckie swieto Zydów?
-Judenalia
Pewien Zyd wygral szostke w totolotka. Uszczesliwiona rodzina pyta go co zrobi z pieniedzmi:
-Postawie Hitlerowi pomnik
-dlaczego? Przeciez on tepil Zydow!-pyta zszokowana odpowiedzia rodzina.
-w koncu to on mi te numerki wytatuowal!
Jak sie nazywa klej z Zyda? - Judapren
Bog postanowil dac ludziom swoje przykazania.
Wiec idzie do Wikingow
-dam wam moje przykazania, ktorych bedziecie przeszczegac i szanowac - rzekl
-na przyklad jakie?
-nie zabijaj.
-oj to nie! to jest nasza podstawa - odparli wikingowie.
No to Bog idzie do aztekow...i ta sama historia. To idzie do Zydow.
-dam wam moje dzieci przykazania Boze!!
-a po ile? - rzekli zydzi
-za darmo
-jak dasz 10 to bierzemy!
Czemu Mojzesz przeprowadził Zydow przez morze Czerwone?
bo wstyd mu było przez miasto...
Przychodzi Hans do obozu i mowi:
Polacy zagraja dzis w pilke nozna na zaminowanym polu
Zydzi sie smieja..
Hans na to:
a Zydzi skosza najpierw trawe.
Zydowi zmarla zona. Poszedl do biura ogloszen aby zamiescic nekrolg w gazecie. Pyta ile kosztuje ogloszenie, dostaje odpowiedz:
- do pieciu wyrazow jest za darmo, powyzej pieciu trzeba placic.
Pani pyta jaki ma byc tekst.
Zyd odpowiada:
- zmarla Izylda Goldman
Pani mowi:
- ma pan jeszcze dwa wyrazy
Zyd mysli ciezko i po chwili dodaje:
- sprzedam Opla
W jaki sposob najlatwiej zabic dwoch Zydow?
Wrzucic po miedzy nich grosza i patrzec jak sie o niego zabija :)
To by bylo na tyle, na poczatek, jesli sie pani przekona do kawalow o Zydach to napisze wiecej.
Szalom :-)
- Tatuś, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece... – opowiada 17-latka.
- Ta...
- No i tańczyliśmy tam do późna, pilismy drinki...
- No i...?
- Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie...
- Tak...?
- Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu...
- No i co dalej...?
- Włodzimierz włączył nastrojową muzykę... zgasił światło... piliśmy
szampana... poszliśmy do sypialni...
- Słuchaj, Patrycja idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi.
- Ta...
- No i tańczyliśmy tam do późna, pilismy drinki...
- No i...?
- Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie...
- Tak...?
- Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu...
- No i co dalej...?
- Włodzimierz włączył nastrojową muzykę... zgasił światło... piliśmy
szampana... poszliśmy do sypialni...
- Słuchaj, Patrycja idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi.
Potworny upał. Na brzegu jeziora siedzą dwie smoczyce. Leżą,
siedzą, leżą, przewracają się z jednego boku na drugi, itd... Wreszcie jedna nie wytrzymała i mówi:
- Słuchaj, taki skwar, ledwo już oddycham, chodź pójdziemy się
popluskać, co Ty na to?
- Nie, nie mogę - mam okres...
- No co Ty? To Ty nie używasz baranów???
Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...
Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
- Jak się nazywasz, dziewczynko?
- Mam na imię Płatek.
Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:
- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?
- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno, że z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...
Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:
- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak poprzednia, więc pyta:
- A dlaczego ma tak na imię?
- Bo r******świnie!
Pewien kaznodzieja miał zwyczaj uderzać silnie dłonią o ambonę. Chłopcy kościelni chcąc mu spłatać figla, wsadzili kilka szpilek w poręcz. Ksiądz wyszedłszy na ambonę zwrócił się ku wielkiemu ołtarzowi i wzywając pomocy świętych w te przemówił słowa:
- Do was się zwracam święty Józefie z Kopertynu i święty Franciszku, i wołam... (tu uderzył ręką w ambonę) bodaj was wszyscy diabli wzięli, a toście mnie łajdaki wystrychnęli na kpa!
W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
- Pomoże???
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.
Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.
Wpada Jezus do obszernej izby, a tam apostołowie siedzą przy wieczerzy.
Zdziwiony widokiem suto zastawionego stołu pyta jednego z biesiadujących apostołów.
- Skąd wzięliście pieniądze na taką wystawna ucztę?
- Judasz coś sprzedał rzymianom - odparł z zadowoleniem pytany apostoł.
Jedzie trzech Arabów samochodem. Jeden z nich się odzywa:
- Wysadź mnie przy ambasadzie.
Do serwisanta:
- Panie, zainstalowałem Windows...
- Tak?
- No i teraz mam problem...
- No, to już mi pan powiedział...
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisje brzmiało:
- "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma.
Przychodzi facet do pracy, morda sina, ryj rozkwaszony, ślepia fioletowe kumple się pytają: stary co ci się stało ?!! pod tramwaj wpadłeś ? - eee, nieee - żona mnie tak uderzyła....
- żooonaa ???!!!! - czym cię tak uderzyła ?
- eee, kurczakiem - kurczakiem ?!
- tak, zamarzniętym kurczakiem... - człowieku, a za co cie tak walnęła tym kurczakiem??
- no bo wiecie... : moja żonka to niezła laska zgrabna figurka, jędrna dupcia, nóżki długie
więc wczoraj jak się nachyliła do lodówki po tego kurczaka to się tak fajnie wypięła.
Spódniczka mini co ją na sobie miała tak jej się zsunęła do góry że stringi to całe było widać i jak ona tak szukała tego kurczaka to ja już nie mogłem wytrzymać i zacząłem ją bzykać od tyłu.... no i właśnie wtedy pierdolnęła mnie tym zamarzniętym kurczakiem!!!
eeeeeeee, no stary!!! ale ta twoja żona to jakaś walnięta..... ....ona nie lubi bzykania od tyłu ??
- lubi i to bardzo.......ale nie w Tesco.
Spotykają się dwa pączki.
- co tam u ciebie? - pyta jeden.
- a miałem egzaminy na studia.
- i co przyjęli cię?
- no co ty, pączka??!!
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to koło rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
siedzą, leżą, przewracają się z jednego boku na drugi, itd... Wreszcie jedna nie wytrzymała i mówi:
- Słuchaj, taki skwar, ledwo już oddycham, chodź pójdziemy się
popluskać, co Ty na to?
- Nie, nie mogę - mam okres...
- No co Ty? To Ty nie używasz baranów???
Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...
Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
- Jak się nazywasz, dziewczynko?
- Mam na imię Płatek.
Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:
- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?
- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno, że z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...
Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:
- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak poprzednia, więc pyta:
- A dlaczego ma tak na imię?
- Bo r******świnie!
Pewien kaznodzieja miał zwyczaj uderzać silnie dłonią o ambonę. Chłopcy kościelni chcąc mu spłatać figla, wsadzili kilka szpilek w poręcz. Ksiądz wyszedłszy na ambonę zwrócił się ku wielkiemu ołtarzowi i wzywając pomocy świętych w te przemówił słowa:
- Do was się zwracam święty Józefie z Kopertynu i święty Franciszku, i wołam... (tu uderzył ręką w ambonę) bodaj was wszyscy diabli wzięli, a toście mnie łajdaki wystrychnęli na kpa!
W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
- Pomoże???
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.
Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.
Wpada Jezus do obszernej izby, a tam apostołowie siedzą przy wieczerzy.
Zdziwiony widokiem suto zastawionego stołu pyta jednego z biesiadujących apostołów.
- Skąd wzięliście pieniądze na taką wystawna ucztę?
- Judasz coś sprzedał rzymianom - odparł z zadowoleniem pytany apostoł.
Jedzie trzech Arabów samochodem. Jeden z nich się odzywa:
- Wysadź mnie przy ambasadzie.
Do serwisanta:
- Panie, zainstalowałem Windows...
- Tak?
- No i teraz mam problem...
- No, to już mi pan powiedział...
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisje brzmiało:
- "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma.
Przychodzi facet do pracy, morda sina, ryj rozkwaszony, ślepia fioletowe kumple się pytają: stary co ci się stało ?!! pod tramwaj wpadłeś ? - eee, nieee - żona mnie tak uderzyła....
- żooonaa ???!!!! - czym cię tak uderzyła ?
- eee, kurczakiem - kurczakiem ?!
- tak, zamarzniętym kurczakiem... - człowieku, a za co cie tak walnęła tym kurczakiem??
- no bo wiecie... : moja żonka to niezła laska zgrabna figurka, jędrna dupcia, nóżki długie
więc wczoraj jak się nachyliła do lodówki po tego kurczaka to się tak fajnie wypięła.
Spódniczka mini co ją na sobie miała tak jej się zsunęła do góry że stringi to całe było widać i jak ona tak szukała tego kurczaka to ja już nie mogłem wytrzymać i zacząłem ją bzykać od tyłu.... no i właśnie wtedy pierdolnęła mnie tym zamarzniętym kurczakiem!!!
eeeeeeee, no stary!!! ale ta twoja żona to jakaś walnięta..... ....ona nie lubi bzykania od tyłu ??
- lubi i to bardzo.......ale nie w Tesco.
Spotykają się dwa pączki.
- co tam u ciebie? - pyta jeden.
- a miałem egzaminy na studia.
- i co przyjęli cię?
- no co ty, pączka??!!
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to koło rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale
chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze
studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor podzielił się z nią ze
swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie.
Pytanie:
Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje
ciepło)?
Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w
stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna
do jego ciśnienia.
Jeden ze studentów napisał tak:
Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego
potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz, która
piekło opuszcza. Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć,
że dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają.
Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia
wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła
idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii
jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to
można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła.
Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz
w piekle wzrastać będzie logarytmicznie.
Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg
prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się
powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly
stałe, to istnieją dwie możliwości:
1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego
dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło
się rozpadnie.
2. Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz,
to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło
zamarznie.
Która z tych możliwości jest bardziej realna?
Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie:
"prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że
wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też
jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte.
Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna
dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo,
to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tłumaczy, dlaczego
Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God".
Ten student otrzymał ocenę "bardzo dobry".
chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze
studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor podzielił się z nią ze
swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie.
Pytanie:
Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje
ciepło)?
Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w
stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna
do jego ciśnienia.
Jeden ze studentów napisał tak:
Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego
potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz, która
piekło opuszcza. Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć,
że dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają.
Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia
wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła
idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii
jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to
można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła.
Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz
w piekle wzrastać będzie logarytmicznie.
Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg
prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się
powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly
stałe, to istnieją dwie możliwości:
1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego
dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło
się rozpadnie.
2. Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz,
to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło
zamarznie.
Która z tych możliwości jest bardziej realna?
Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie:
"prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że
wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też
jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte.
Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna
dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo,
to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tłumaczy, dlaczego
Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God".
Ten student otrzymał ocenę "bardzo dobry".
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
* Jak miał na nazwisko święty Józef?
- Pośpiech, bo jest napisane 'Maria poszła z pośpiechem...'
* Kiedy Pan Jezus zgrzeszył?
- Gdy miał 12 lat, bo jest napisane 'I zwinąwszy księgi odszedł'
* Jakiego zawodu był św. Józef?
- Był kolejarzem, bo jest napisane 'I z kolei wrócił do Maryi'
* Jak umarł Zachariasz?
- Wpadł pod pociąg, bo jest napisane 'I przyszła kolej na Zachariasza'
I perełka;)
Podczas wycieczki do Niemiec, w maleńkim miasteczku, pewna angielska rodzina spostrzegła niewielki, śliczny domek, który wydal im się świetnym miejscem na spędzenie przyszłych wakacji. Od sąsiadów dowiedzieli się, że właścicielem jest miejscowy pastor. Wkrótce podpisali z nim umowę wynajmu. Po powrocie do Anglii, pani spostrzegła, że nigdzie w domku nie widziała WC, zaniepokoiła się więc, ze będzie to wygódka za domem. Postanowiła napisać do pastora i poprosić o informacje, gdzie się ów przybytek znajduje.
Oto treść listu:
"Drogi Panie! Jestem osobą, która wynajęła Pański domek. Nie wiem jednak, gdzie się znajduje WC. Czy mógłby Pan mi to wyjaśnić?"
Otrzymawszy list, pastor nie zrozumiał skrótu WC i pomyślał z pewnością, że chodzi o Anglikański Kościół niemiecki nazywany Wales Chapet. Odpowiedział więc:
"Szanowna Pani! Doceniam Pani prośbę i mam zaszczyt Panią poinformować, że miejsce, które Panią interesuje, znajduje się 12 kilometrów od domu, co wydaje się nie być wygodne dla tych, którzy chodzą tam często. Dlatego polecam wziąć ze sobą obiad. Trzeba tam się udać na rowerze, samochodem lub tez na piechotę, ale ważne jest, by stawić się punktualnie, żeby zająć miejsce i żeby nie przeszkadzać innym. Warto wspomnieć, że zamontowano tam klimatyzację. Panuje obyczaj, że dzieci siedzą obok swoich rodziców i wszyscy śpiewają chórem. Przy wejściu rozdaje się kartki papieru. Ci, którzy przybywają z opóźnieniem, mogą korzystać z kartki sąsiada. Kartki muszą być zwrócone na końcu, ażeby mogły być używane kilka razy. Chciałbym tez zaznaczyć, że wszystko, co udaje się zebrać, jest rozdawane ubogim. Poza tym miejsce to jest wyposażone we wzmacniacze dźwięku, aby można było wszystkiego wysłuchać również na zewnątrz. Z balkonów zaś można podziwiać ogół zgromadzonych".
- Pośpiech, bo jest napisane 'Maria poszła z pośpiechem...'
* Kiedy Pan Jezus zgrzeszył?
- Gdy miał 12 lat, bo jest napisane 'I zwinąwszy księgi odszedł'
* Jakiego zawodu był św. Józef?
- Był kolejarzem, bo jest napisane 'I z kolei wrócił do Maryi'
* Jak umarł Zachariasz?
- Wpadł pod pociąg, bo jest napisane 'I przyszła kolej na Zachariasza'
I perełka;)
Podczas wycieczki do Niemiec, w maleńkim miasteczku, pewna angielska rodzina spostrzegła niewielki, śliczny domek, który wydal im się świetnym miejscem na spędzenie przyszłych wakacji. Od sąsiadów dowiedzieli się, że właścicielem jest miejscowy pastor. Wkrótce podpisali z nim umowę wynajmu. Po powrocie do Anglii, pani spostrzegła, że nigdzie w domku nie widziała WC, zaniepokoiła się więc, ze będzie to wygódka za domem. Postanowiła napisać do pastora i poprosić o informacje, gdzie się ów przybytek znajduje.
Oto treść listu:
"Drogi Panie! Jestem osobą, która wynajęła Pański domek. Nie wiem jednak, gdzie się znajduje WC. Czy mógłby Pan mi to wyjaśnić?"
Otrzymawszy list, pastor nie zrozumiał skrótu WC i pomyślał z pewnością, że chodzi o Anglikański Kościół niemiecki nazywany Wales Chapet. Odpowiedział więc:
"Szanowna Pani! Doceniam Pani prośbę i mam zaszczyt Panią poinformować, że miejsce, które Panią interesuje, znajduje się 12 kilometrów od domu, co wydaje się nie być wygodne dla tych, którzy chodzą tam często. Dlatego polecam wziąć ze sobą obiad. Trzeba tam się udać na rowerze, samochodem lub tez na piechotę, ale ważne jest, by stawić się punktualnie, żeby zająć miejsce i żeby nie przeszkadzać innym. Warto wspomnieć, że zamontowano tam klimatyzację. Panuje obyczaj, że dzieci siedzą obok swoich rodziców i wszyscy śpiewają chórem. Przy wejściu rozdaje się kartki papieru. Ci, którzy przybywają z opóźnieniem, mogą korzystać z kartki sąsiada. Kartki muszą być zwrócone na końcu, ażeby mogły być używane kilka razy. Chciałbym tez zaznaczyć, że wszystko, co udaje się zebrać, jest rozdawane ubogim. Poza tym miejsce to jest wyposażone we wzmacniacze dźwięku, aby można było wszystkiego wysłuchać również na zewnątrz. Z balkonów zaś można podziwiać ogół zgromadzonych".
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"