Widok
I po Harpaganie ;)
No i jest juz po Harpaganie 30! Ze swojej strony powiem może (zanim napiszę relację), ze taka pogoda nam się trafiła fartownie! Teraz, siedząc w Kościerzynie - widze za oknem lekką mżawkę, choć jeszcze 2 godz temu, gdy wyjeżdżałem z Rytla - świeciło piękne słońce.
Ja na TR zaliczyłem 14 PK , co dało 45 punktów wagowych. Ciekaw jestem jak poszło innym bywalcom tego forum?
Ja na TR zaliczyłem 14 PK , co dało 45 punktów wagowych. Ciekaw jestem jak poszło innym bywalcom tego forum?
ja zailczylem 12PK na TR, 40 punkow wagowych. piatki bez 20PK, czworki bez 16PK. ale za to cale poludnie zaliczylem, lacznie z cholernie ciezka do znalezienia 4 za marny jeden punkt!
przez 2 glupie bledy nawigacyjne zaprzepascilem szanse na harpagana:( to byl moj pierwszy start, wiec teraz juz wiem ze:
1) tu w 80% liczy sie nawigacja, w 20% szczescie, a forma ma byc tylko taka zeby 'nie przeszkadzac'-mi zelazna kondycha gowno dala bo nawigacja siadla:(
2)trzeba miec swoja,aktualna wojskowa mape w regulaminowj skali i tylko przeniesc punkty i korzystac ze swojej bo te wydawane w pakietach sa do dupy, drogi widmo, nieaktualne numery przecinek itd
3)trzeba zdecydowac sie czy sie jedzie zrobic harpa czy dobrze zapunktowac, ja np cale poludnie robilem z zalozeniem ze kasuje wszystkie punkty:D dopiero probelmy z 4 mnie troche ostudzily a na 11 zdalem sobie sprawe ze nie mam najmniejszych szans zrobic calosci:))) a potem majac na polnocy 11, 6 i 14 z 15 wlasnie zamiast na 10, 16 i 2 pojechalem za ambitnie na 18 (chcialem potem zrobic jescze 10 i 16:D) na ktorej bylem ok 16.20. i z powrotem musialem zasuwac zeby zdazyc na mete, nawet 2PK nie zaliczylem, majac go w zasiegu wzroku, teraz wiem ze bym zdazyl, bo zostalo mi jeszcze 4min czasu:)
aha-GRATULACJE dla tych dwoch gosci co zrobili harpa pieszego w 14h!!!
nie wiecie jak bylo z harpem rowerowym?? bo nie zostalem do 22 na dekoracji daniel smieja podobno 3.raz zrobil calego i jeszcze chyba 2 osoby.
pzdr
p.s. TJ slusznie mi napisales wczesniej na forum, ze jak wczesnie nie uzywalem mapnika na biku to harpa nie mam szans zrobic za pierwszym podejsciem:)
przez 2 glupie bledy nawigacyjne zaprzepascilem szanse na harpagana:( to byl moj pierwszy start, wiec teraz juz wiem ze:
1) tu w 80% liczy sie nawigacja, w 20% szczescie, a forma ma byc tylko taka zeby 'nie przeszkadzac'-mi zelazna kondycha gowno dala bo nawigacja siadla:(
2)trzeba miec swoja,aktualna wojskowa mape w regulaminowj skali i tylko przeniesc punkty i korzystac ze swojej bo te wydawane w pakietach sa do dupy, drogi widmo, nieaktualne numery przecinek itd
3)trzeba zdecydowac sie czy sie jedzie zrobic harpa czy dobrze zapunktowac, ja np cale poludnie robilem z zalozeniem ze kasuje wszystkie punkty:D dopiero probelmy z 4 mnie troche ostudzily a na 11 zdalem sobie sprawe ze nie mam najmniejszych szans zrobic calosci:))) a potem majac na polnocy 11, 6 i 14 z 15 wlasnie zamiast na 10, 16 i 2 pojechalem za ambitnie na 18 (chcialem potem zrobic jescze 10 i 16:D) na ktorej bylem ok 16.20. i z powrotem musialem zasuwac zeby zdazyc na mete, nawet 2PK nie zaliczylem, majac go w zasiegu wzroku, teraz wiem ze bym zdazyl, bo zostalo mi jeszcze 4min czasu:)
aha-GRATULACJE dla tych dwoch gosci co zrobili harpa pieszego w 14h!!!
nie wiecie jak bylo z harpem rowerowym?? bo nie zostalem do 22 na dekoracji daniel smieja podobno 3.raz zrobil calego i jeszcze chyba 2 osoby.
pzdr
p.s. TJ slusznie mi napisales wczesniej na forum, ze jak wczesnie nie uzywalem mapnika na biku to harpa nie mam szans zrobic za pierwszym podejsciem:)
suri napisał(a):
> 1) tu w 80% liczy sie nawigacja, w 20% szczescie, a forma ma
> byc tylko taka zeby 'nie przeszkadzac'
ja daję 55% - nawigacja, 40% - moc, 5% - szczęście
popelnilem jeden bład przy namierzaniu pierwszego punktu (mojego pierwszego) a potem juz jak po sznurku. No ale slabo noga podawala bo wczesniej niewiele jeździłem.
> 2)trzeba miec swoja,aktualna wojskowa mape w regulaminowj skali
> i tylko przeniesc punkty i korzystac ze swojej bo te wydawane w
> pakietach sa do dupy, drogi widmo, nieaktualne numery przecinek
> itd
FIGA. dobry nawigator z mapą organizatora bez problemu namierzy punkty. Jedyną moją wątpliwośc wzbudziła 12-stka, na ktora mialem dobrze najechac a ona stała 1 przecinke dalej.
> TJ slusznie mi napisales wczesniej na forum, ze jak
> wczesnie nie uzywalem mapnika na biku to harpa nie mam szans
> zrobic za pierwszym podejsciem:)
;)) im wiecej startów tym więcej praktyki z mapą. Za 40 lat gdy bede stary i siwy to moze nie bede wogole robiłe błedów? :) kto wie ...
> 1) tu w 80% liczy sie nawigacja, w 20% szczescie, a forma ma
> byc tylko taka zeby 'nie przeszkadzac'
ja daję 55% - nawigacja, 40% - moc, 5% - szczęście
popelnilem jeden bład przy namierzaniu pierwszego punktu (mojego pierwszego) a potem juz jak po sznurku. No ale slabo noga podawala bo wczesniej niewiele jeździłem.
> 2)trzeba miec swoja,aktualna wojskowa mape w regulaminowj skali
> i tylko przeniesc punkty i korzystac ze swojej bo te wydawane w
> pakietach sa do dupy, drogi widmo, nieaktualne numery przecinek
> itd
FIGA. dobry nawigator z mapą organizatora bez problemu namierzy punkty. Jedyną moją wątpliwośc wzbudziła 12-stka, na ktora mialem dobrze najechac a ona stała 1 przecinke dalej.
> TJ slusznie mi napisales wczesniej na forum, ze jak
> wczesnie nie uzywalem mapnika na biku to harpa nie mam szans
> zrobic za pierwszym podejsciem:)
;)) im wiecej startów tym więcej praktyki z mapą. Za 40 lat gdy bede stary i siwy to moze nie bede wogole robiłe błedów? :) kto wie ...
Mickey napisał(a):
> Jeden błąd TJ? A co z PK4? :)
uznajmy że namierzałem od wioski a nie od asfaltu ;) bo tak też faktycznie było (po nieudanej próby "od ulicy")
> >Jedyną moją wątpliwośc wzbudziła 12-stka, na ktora mialem
> dobrze >najechac a ona stała 1 przecinke dalej.
> I pewnie dlatego jej nie znalazłem :(
stała ponoć dobrze. Chyba drogi w tym miejscu inaczej wyrysowano. (a raczej nie wyrysowano). Bo początkowy kąt się zgadzał, po odmierzeniu odcinka okazało sie ze nic tam nie ma, a było równo przecinke dalej.
> Jeden błąd TJ? A co z PK4? :)
uznajmy że namierzałem od wioski a nie od asfaltu ;) bo tak też faktycznie było (po nieudanej próby "od ulicy")
> >Jedyną moją wątpliwośc wzbudziła 12-stka, na ktora mialem
> dobrze >najechac a ona stała 1 przecinke dalej.
> I pewnie dlatego jej nie znalazłem :(
stała ponoć dobrze. Chyba drogi w tym miejscu inaczej wyrysowano. (a raczej nie wyrysowano). Bo początkowy kąt się zgadzał, po odmierzeniu odcinka okazało sie ze nic tam nie ma, a było równo przecinke dalej.
;)
diablo napisał(a):
> 16/50 W tym roku jest z reguły fartowna pogoda ;) ale piachy i
> tak trochę zabijały przyjemność.
No ja uzyskałem taki sam wynik, ale Ty Diablo byłeś chyba szybciej na mecie (ja byłem około 18:25). Mi piachy odbierały przyjemność tylko w drodze z PK 19 na PK 13.
> Jeśli będzie jeszcze Harp
> wokół berlinki to ja chyba spasuję :)
No nie - ja tak czy owak wystartuję.
BTW - ilu było Harpaganów na TR oprócz Daniela i Grzegorza?
Pozdrower.
> 16/50 W tym roku jest z reguły fartowna pogoda ;) ale piachy i
> tak trochę zabijały przyjemność.
No ja uzyskałem taki sam wynik, ale Ty Diablo byłeś chyba szybciej na mecie (ja byłem około 18:25). Mi piachy odbierały przyjemność tylko w drodze z PK 19 na PK 13.
> Jeśli będzie jeszcze Harp
> wokół berlinki to ja chyba spasuję :)
No nie - ja tak czy owak wystartuję.
BTW - ilu było Harpaganów na TR oprócz Daniela i Grzegorza?
Pozdrower.
Ja też 16 ale 52 wagowe he,he :)
A mogło być 17 i 55 wagowych, niestety nie znalazłem PK12 będąc tuż koło niego; nie miałem czasu żeby go szukać bo zostało jakieś 40 minut limitu czasu. Przez tez jeden punkt, a właściwie jego brak czuję się trochę zawiedziony, poza tym jestem zadowolony. Czas jazdy 10:56 więc nie traciłem zbyt wiele czasu na pierdoły (dystans 209).
Przez te piachy i ostry finisz byłem na mecie nieźle wypruty. Takiej piaskownicy jak na tamtych "drogach" w życiu nie widziałem. Po 150 km stwierdziłem, że następnym razem pojadę rekreacyjnie jako fotoreporter. :)
A mogło być 17 i 55 wagowych, niestety nie znalazłem PK12 będąc tuż koło niego; nie miałem czasu żeby go szukać bo zostało jakieś 40 minut limitu czasu. Przez tez jeden punkt, a właściwie jego brak czuję się trochę zawiedziony, poza tym jestem zadowolony. Czas jazdy 10:56 więc nie traciłem zbyt wiele czasu na pierdoły (dystans 209).
Przez te piachy i ostry finisz byłem na mecie nieźle wypruty. Takiej piaskownicy jak na tamtych "drogach" w życiu nie widziałem. Po 150 km stwierdziłem, że następnym razem pojadę rekreacyjnie jako fotoreporter. :)
Dodam że zamieściłem swoje zdjęcia w galerii na http://liro.com.pl/new/html/index.php
ja bralem udzial w trasie mieszanej, no i bardzo mi sie podobala, niezle urozmaicenie chodzenia/rowerowania. piasek byl pierwszorzedny, nigdy jeszcze nie widzialem tyle piasku ;-)
pogoda mielismy faktycznie super, nad ranem okolo 5 stopni, ale wmiare sucho, w dzien calkiem cieplo, niestety ostatni kawalek z czarska do rytla mialem pod wiatr, wyczerpany ale dojechalem 4 minuty przed koncem ;-)
czas trasy pieszej (55km) 10.30h
rowerowa (99.5km) 7/10 PK, wagowo 30pkt.
czas calosci 16.45h
na wiosne chyba tez pojde na piesza
pozdr
michal
PS
pozdrawiam Krzyzakow z olszyna z ktorymi szlismy spory kawalek
pogoda mielismy faktycznie super, nad ranem okolo 5 stopni, ale wmiare sucho, w dzien calkiem cieplo, niestety ostatni kawalek z czarska do rytla mialem pod wiatr, wyczerpany ale dojechalem 4 minuty przed koncem ;-)
czas trasy pieszej (55km) 10.30h
rowerowa (99.5km) 7/10 PK, wagowo 30pkt.
czas calosci 16.45h
na wiosne chyba tez pojde na piesza
pozdr
michal
PS
pozdrawiam Krzyzakow z olszyna z ktorymi szlismy spory kawalek
Ja też TM. Po 2 startach na TR.
Pieszo: 55km 11:26h W tym ostatnie 16km to kuśtykanie z bąblami na stopach.
Rowerem: 3pk, 7 wagowych - to przez te bąble, tak tylko na troche wyjechałem żeby nie było że na darmo rower wiozłem :)
Mimo totalnej porażki, na wiosnę spróbuję znowu. Tylko już z lepszym przygotowaniem pieszym. Bo to było tak na żywioł, nigdy wcześniej nie chodziłem na dłuższych dystansach.
Pieszo: 55km 11:26h W tym ostatnie 16km to kuśtykanie z bąblami na stopach.
Rowerem: 3pk, 7 wagowych - to przez te bąble, tak tylko na troche wyjechałem żeby nie było że na darmo rower wiozłem :)
Mimo totalnej porażki, na wiosnę spróbuję znowu. Tylko już z lepszym przygotowaniem pieszym. Bo to było tak na żywioł, nigdy wcześniej nie chodziłem na dłuższych dystansach.
udało mi się objechać 14 pkt, 45 pkt wagowo generalnie jestem zadowolony jak na debiut. Również żałuję 12 pkt. po 20 min. poszukiwań odpuściłem. Po 195km do mety dotarłem 8 min. przed limitem.
P.S Pozdrawiam sympatyczną parę z Trójmiasta z którą przez długi czas razem jechałem. Wielkie brawa dla dzielnej Ani która mimo wywrotki na asfalcie dzielnie jechała dalej mimo siniaków i bólu BRAWO!!!.Piotr nr.770
P.S Pozdrawiam sympatyczną parę z Trójmiasta z którą przez długi czas razem jechałem. Wielkie brawa dla dzielnej Ani która mimo wywrotki na asfalcie dzielnie jechała dalej mimo siniaków i bólu BRAWO!!!.Piotr nr.770