Ida - wielkie rozczarowanie
szczególnie po tym całym szumie medialnym i nagrodach. Fim zrobiony w siermiężnej, archaicznej konwencji - godna uwagi jedynie rola pani Kuleszy i klimat tamtych lat... ale to za mało aby się nie...
rozwiń
szczególnie po tym całym szumie medialnym i nagrodach. Fim zrobiony w siermiężnej, archaicznej konwencji - godna uwagi jedynie rola pani Kuleszy i klimat tamtych lat... ale to za mało aby się nie wiercić na fotelu. No i nijaka, drewniana kandydatka na zakonnicę, ale może to nie tylko jej wina... a bardziej reżysera.
Dałbym tytuł "Wanda", albo "Krwawa Wanda" bo tylko ta postać pozostaje w pamięci...
zobacz wątek