Widok
Ile za sprzątanie?
Wiem, że taki watek się pojawiał kilka razy, ale dość dawno. Chciałbym wiedzieć, ile zapłacić za sprzątanie. Jeden raz w tygodniu, mieszkanie 60 m na Przymorzu, ogólne sprzątanie, mycie łazienki, przeprasowanie 2 bluzek, 2 koszul, 3 rzeczy dziecka. Bez mycia okien. Chciałbym wiedzieć ile płacicie. Może być bez prasowania. Dodatkowo, ile za okna? Jest to blok, wiec ilość okien standardowa. Nie chcę wykorzystywać tej Pani, ale nie chciałabym również płacić powyżej stawek rynkowych, sama nie zarabiam kokosów, a z powodu choroby nie mogę sprzątać. Interesuje mnie stawka za jeden dzień, mam z innej branży złe doświadczenia z płaceniem za godzinę...
Chciałabym, żeby wypowiedziały się osoby, które korzystają z takich usług. Z góry dziękuję za pomoc
Chciałabym, żeby wypowiedziały się osoby, które korzystają z takich usług. Z góry dziękuję za pomoc
Jak szukałam kogoś do sprzątania to Pani która u mnie w biurze pracuje powiedziała mi że sprzątanie mieszkania to czas 3godz i tak 50zł za to - ewentualnie jak Pani z daleka dojeżdża to za bilety ;) i że pierwsze sprzątanie zawsze może potrwać trochę dłużej bo musi po swojemu "wyjść z robotą" ;)
Co prawda osoba dla której szukałam wtedy osoby do sprzątania znalazła kogoś innego, ale stawki mniej więcej te same - bo 45zł :)
Co prawda osoba dla której szukałam wtedy osoby do sprzątania znalazła kogoś innego, ale stawki mniej więcej te same - bo 45zł :)
Dziewczyny, dziękuję za odpowiedź. Jestem w szoku. Jak byłam w ciąży i sprzątała u mnie córka znajomych, to dawałam jej 100 zl, bo powiedziała, że takie są stawki... a ja nie miałam głowy do sprawdzania. Jej to zajmowało z 6 godzin - nie wiem dokładnie, bo starałam się wtedy wyjść na słoneczko posiedzieć, żeby nie wdychać detergentów.
Jedna Pani, która miała przyjść wcześniej za 70 zł, nie chciała, bo za mało (mieszka w tej samej dzielnicy)..
Sam już nie wiem co myśleć. Może to prasowanie odstrasza? czyli z małym prasowaniem stawka 70 zł jest ok?
Jedna Pani, która miała przyjść wcześniej za 70 zł, nie chciała, bo za mało (mieszka w tej samej dzielnicy)..
Sam już nie wiem co myśleć. Może to prasowanie odstrasza? czyli z małym prasowaniem stawka 70 zł jest ok?
Dawałam ogłoszenie i dopóki nie dałam stawki 10 zł za godz, dopóty nikt się nie znalazł. Biorę 10 zł za godzinę plus jednorazowo 10 zł za dojazd. I mam klientów na 5 dni w tygodniu. Jestem jednak z tych, co "normalnie" pracują - nie latam z miotłą jak szalona ale też i nie siedzę i nie piję kawy przez pół dnia. Czy to prasowanie, czy mycie okien - dla mnie różnicy nie ma.
Najlepiej dać tyle, ile samemu by się chciało zarobić za taką pracę. Stawka 15zł/h to średnia stawka, 10zł/h - głodowa (czy któraś z Pań zlecających chciałaby pracować za taką stawkę?), 20zł/h - już przyzwoita. Okna oddzielnie liczone, 20zł/okno (mówimy tu o porządnym myciu, z czyszczeniem ram i zmianą firan i zasłon, a nie tylko o przetarciu szyb). Myślę, że porządne sprzątnięcie całego mieszkania 60m do tego z prasowaniem to ok. 80h trzeba by dać. Pozdrawiam :)
>20zł/h - już przyzwoita
Matko, nigdy nie słyszałam nawet żeby ktoś dostawał tyle za sprzątanie... Sama miałam kiedyś niecałe 15 zł i to był max jaki kiedykolwiek dostałam i i o jakim słyszałam od znajomych które sprzątają. Biorąc pod uwagę inne stawki godzinowe na naszym rynku pracy to te moje 10 zł (Twoje, @megi, głodowe) to i tak super stawka.
Matko, nigdy nie słyszałam nawet żeby ktoś dostawał tyle za sprzątanie... Sama miałam kiedyś niecałe 15 zł i to był max jaki kiedykolwiek dostałam i i o jakim słyszałam od znajomych które sprzątają. Biorąc pod uwagę inne stawki godzinowe na naszym rynku pracy to te moje 10 zł (Twoje, @megi, głodowe) to i tak super stawka.
Hmmm, wśród Pań, z którymi mam kontakt, 20zł/h pojawia się dość często ale też przyznam szczerze, że jest to traktowane jako dobra, tak jak napisałam wcześniej, przyzwoita stawka. Myślę, że wszystko jest subiektywne - zależy gdzie się pracuje i u kogo. Są środowiska, gdzie 20zł jest normą, są i takie, gdzie jest rzadkością. Nie chciałam nikogo urazić, bo każdy sobie ustala taką stawkę, na jaką może sobie pozwolić i jak pozwalają warunki na okolicznym rynku. Sprzątanie to ciężka praca i jeśli ktoś pyta, ile powinien dać za sprzątanie, zawsze odpowiem, że tyle, ile sam chciałby za taką pracę dostać. Niemniej uważam, że 10zł/h to mało (w sensie, że powinnaś dostawać więcej Mama30plus) jak za taką ciężką fizyczną pracę i wysiadający kręgosłup w przyszłości. Pozdrawiam!
Za 8 złotych?? Kpisz sobie chyba?
Właśnie przez takie osoby tak niskie ceny wchodzą w krew tym dającym pracę. Co będę dawać 20 czy 10 za godzinę, skoro znajdzie się jakiś frajer i zrobi to za 8?? A może kolejnym razem spróbuje 7?
Sprzątanie to nie jest jakaś stała praca, w której robisz bite 8 godzin (czy nawet więcej) dziennie. Raz masz klienta, raz go nie masz. Ile przepracujesz w miesiącu? 1/3 typowej normy 180 godzinnej? 60 godzin? Bo przecież nie teleportujesz się magicznie do innego klienta - musisz dojechać. To daje 480 zł na miesiąc. Opłać jeszcze bilet, środki czystości jeśli korzystasz że swoich.
Dla ciekawostki - na YT można obejrzeć odcinek Usterki nt sprzątania. Sprzatanie parteru domku, według "ekspertki", powinno kosztować 200 złotych. Dodam, że to było jakieś 10 lat temu.
Właśnie przez takie osoby tak niskie ceny wchodzą w krew tym dającym pracę. Co będę dawać 20 czy 10 za godzinę, skoro znajdzie się jakiś frajer i zrobi to za 8?? A może kolejnym razem spróbuje 7?
Sprzątanie to nie jest jakaś stała praca, w której robisz bite 8 godzin (czy nawet więcej) dziennie. Raz masz klienta, raz go nie masz. Ile przepracujesz w miesiącu? 1/3 typowej normy 180 godzinnej? 60 godzin? Bo przecież nie teleportujesz się magicznie do innego klienta - musisz dojechać. To daje 480 zł na miesiąc. Opłać jeszcze bilet, środki czystości jeśli korzystasz że swoich.
Dla ciekawostki - na YT można obejrzeć odcinek Usterki nt sprzątania. Sprzatanie parteru domku, według "ekspertki", powinno kosztować 200 złotych. Dodam, że to było jakieś 10 lat temu.
Ja płacę 8-9zł za godzinę studentce, która raz na miesiąc sprząta cały dzień mieszkanie 45m, nie jest to sprzątanie super dokładne ale mi wystarcza i nie spodziewam się więcej za taką stawkę. Niektóre dziewczyny są skłonne pracować już od 5-6zł za godzinę ale nie radziłabym ich brać bo przeważnie są to nastolatki, które maja dwie lewe ręce do pracy, pracują jak za karę, byle jak, oszukuja i nie potrafią nawet logicznie tego sprzątania rozplanować. Starsze pomoce domowe między 30 a 45 rokiem życia radzą sobie znacznie lepiej i szybciej, staranniej sprzątają ale im trzeba zapłacić od 10 do 15zł za godzinę. Za mieszkanie 60m2 gruntowne porządki raz na tydzień można umówić się na około 60zł bo przecież przy cotygodniowym porządnym sprzątaniu mieszkanie nigdy nie będzie zapuszczone i nie takie to trudne jak jedna osoba stale prowadzi dom.
nie nie jest ok. sprzatalam 2 lata i za kazde mieszkanie czy dom bralam 100. nie jestes ubezpieczona itp. naprawde sprzatanie czyis brudow to nic fajnego> zadziwiajace ze wszyscy sa tacy czysci i maja bardzo malo prasowania,jakby tydzien chodzili w jednej koszuli. dziwne jest wtedy to ze potrzebuja sprzataczki do czysciutkich mieszkan, co do czego to jeden wielki syf.

