Widok
Pani Naomi Watts chodzi po górach z rozwianym włosem i rozpiętą kurtka jakby była na Krupówkach. Wystarczy 20 minut, żeby każdy kto kiedykolwiek wchodził chociaż na Giewont poczuł, że jakoś to wszystko mało realne i głupie. Kiedy wpada w śnieżną dziurę i traci świadomość, wydaje się że zaraz zejdzie do samochodu. Okazuje się, że nie, wspina się wyżej jakby nic się nie stało. Spotyka na szczycie gościa w adidasach, który ledwo żyje. Ratuje go. Gościu odżywa,. Zaczyna skakać w tych adidadasach jak łania chociaż jego stopy były chwilę wcześniej mocno odmrożone. Dalej nie dałem rady....
Kompletna porażka
Film jest niewiarygodnym gniotem. Fatalnie przedstawiona akcja bez cienia dramaturgii, aktorstwo na poziomie szkolnym i kompletny brak realizmu. Historia jest oparta na faktach, jednak pani reżyser ewidentnie nigdy nie była w górach. Pomysły na dodanie emocji są kompletnie irracjonalne. Z kompielą w rzece w czasie mrozu i wędrówką w przemoczonych ubraniach na czele. Zmarnowane 1,5h. Przestrzegam