Re: Internetowe Lovestory
Miłość internetowa to tylko impuls, zaiskrzenie. Czy rozwinie się z tego stały związek, to musi wykazać czas. Trzeba się sprawdzić, przeżyć złe i dobre dni, przeżyć rozczarowania, problemy, wzloty...
rozwiń
Miłość internetowa to tylko impuls, zaiskrzenie. Czy rozwinie się z tego stały związek, to musi wykazać czas. Trzeba się sprawdzić, przeżyć złe i dobre dni, przeżyć rozczarowania, problemy, wzloty i upadki. Jeśli mimo tego ta znajmość trwa, to można uznać ją za sensowną. Też uznaję tu taką dwuletnią miarę.
Ja bym rozgraniczyła miłość internetową na dwa rodzaje.
Pierwsza to taka, która istnieje głównie na płaszczyźnie internetowej i z czasem przekształca się w przyjaźń. Nie potrzebuje spotkań i realnego sprawdzania, albo ono nie przeszkadza. Jeśli komuś chce się gadać (pisać) tyle czasu, to widać, że podchodzi do tego głęboko.
Drugi rodzaj to impuls internetowy, który służy tylko nawiązaniu znajomości a potem rozwija się w realu. I tu podlega weryfikacji. Wymaga czasu i przeżycia różnych sytuacji w rzeczywistości. Może okazać się miłością, albo przyjaźnią, albo pomyłką.
zobacz wątek