Widok
JAKI typ kobiet lubimy najbardziej ??
Witam!!
To oczywiście pytanie do Kolegów ...
Jaki typ kobiet podoba nam się najbardziej? Uroda, charakter, jakiego typu i czy ma znaczenie, i jakie?
Dla mnie: uroda - dowolna, byle nie anorektyczka ani nie puszysta; charakter - bardzo ważny. Typ charakteru: miła, ale niekoniecznie 'owieczka'; nie taka nieśmiała, zawsze potakująca ... Ja lubię czasem nawet się trochę pokłócić z nią, lubię gdy jest dziewczyną ' z charakterem'. Nawet gdy się dogadujemy to lubię, gdy ma własne zdanie, gdy potrafi również sama podejmować inicjatywę, gdy przejmuje ją w momencie, gdy ja się waham (czasem się zdarza:), gdy wspiera mnie duchowo i oczekuje tego samego ... Gdy jest osobą stanowczą i wiedzącą, czego chce (dla mnie nie ma nic gorszego niż stan niezdecydowania i 'zawieszenia'). Nie chodzi o to, aby miała charakter władczy - raczej o to, aby miała charakter partnerski, typowo partnerski, czuła się mi równa i wiedziała, czego oczekuje ode mnie. Również wolę, aby nie było za dużo niedomówień - trochę tajemniczości dodaje kobiecie uroku, ale gdy jest takowej za dużo, albo raczej : jest ona w sprawach, które powinny być jasne i oczywiste, to nie jest za dobrze, i takiej 'notowania' u mnie spadają ... Ech, kiedyż to znajdę taką właśnie? Przecież takie są, nawet jeśli większość jest nieśmiała i - bez urazy - zakompleksiona.
Dobra, w moim wywodzie mam na myśli dziewczynę, która ma być życiową partnerką - czy to narzeczoną, czy żoną, czy 'muzą'. Nie chodzi mi o koleżanki i znajome, ani nawet o przyjaciółki; potrafię się przyjaźnić z osobami o różnych charakterach, rownież z nieśmialymi. W uczuciach damsko-męskich wolę taki profil jak podałem ...
Ciekawi mnie też (i nie jest to podryw, hehe!:) ) czy tego rodzaju dziewczyny są na tym forum ??? :) Mi się wydaje, że tak, i że wiem nawet kto to, ale nie powiem :)
Heh, mam nadzieję poznać typy innych Kolegów ... Oraz opinie Koleżanek co o tym myślą... :)
Pozdrawiam!!
Krzysiek
To oczywiście pytanie do Kolegów ...
Jaki typ kobiet podoba nam się najbardziej? Uroda, charakter, jakiego typu i czy ma znaczenie, i jakie?
Dla mnie: uroda - dowolna, byle nie anorektyczka ani nie puszysta; charakter - bardzo ważny. Typ charakteru: miła, ale niekoniecznie 'owieczka'; nie taka nieśmiała, zawsze potakująca ... Ja lubię czasem nawet się trochę pokłócić z nią, lubię gdy jest dziewczyną ' z charakterem'. Nawet gdy się dogadujemy to lubię, gdy ma własne zdanie, gdy potrafi również sama podejmować inicjatywę, gdy przejmuje ją w momencie, gdy ja się waham (czasem się zdarza:), gdy wspiera mnie duchowo i oczekuje tego samego ... Gdy jest osobą stanowczą i wiedzącą, czego chce (dla mnie nie ma nic gorszego niż stan niezdecydowania i 'zawieszenia'). Nie chodzi o to, aby miała charakter władczy - raczej o to, aby miała charakter partnerski, typowo partnerski, czuła się mi równa i wiedziała, czego oczekuje ode mnie. Również wolę, aby nie było za dużo niedomówień - trochę tajemniczości dodaje kobiecie uroku, ale gdy jest takowej za dużo, albo raczej : jest ona w sprawach, które powinny być jasne i oczywiste, to nie jest za dobrze, i takiej 'notowania' u mnie spadają ... Ech, kiedyż to znajdę taką właśnie? Przecież takie są, nawet jeśli większość jest nieśmiała i - bez urazy - zakompleksiona.
Dobra, w moim wywodzie mam na myśli dziewczynę, która ma być życiową partnerką - czy to narzeczoną, czy żoną, czy 'muzą'. Nie chodzi mi o koleżanki i znajome, ani nawet o przyjaciółki; potrafię się przyjaźnić z osobami o różnych charakterach, rownież z nieśmialymi. W uczuciach damsko-męskich wolę taki profil jak podałem ...
Ciekawi mnie też (i nie jest to podryw, hehe!:) ) czy tego rodzaju dziewczyny są na tym forum ??? :) Mi się wydaje, że tak, i że wiem nawet kto to, ale nie powiem :)
Heh, mam nadzieję poznać typy innych Kolegów ... Oraz opinie Koleżanek co o tym myślą... :)
Pozdrawiam!!
Krzysiek
... oczywiście miało być: "JAKIE TYPY kobiet podobają nam się (każdemu z osobna) najbardziej ?". Nie chodzi mi o 'przeważające' preferencje w tym względzie, czy o jakąkolwiek 'statystykę'. Nie ma spraw bardziej indywidualnych niż tego rodzaju przekonania i uczucia, więc statystyka mnie nie interesuje.
Pozdrawiam!!
Krzysiek
Pozdrawiam!!
Krzysiek
Hehe...ech krzychu jak ja lubie Twoje watki, choc zawsze do nich musze sie ustosunkowac troszke "Anty"...wiec na wstepie....TYP KOBIETY....zle mi sie kojarzy....
Moim zdaniem "typ kobiety" to jakis stereotyp, takie uogulnienie, np ja lubie romantyczki, a moj kolega wampy....lub cos w tym stylu....
Wedlug mnie nie chodzi o typ ale o uklad cech, powiedzialbym wlasciwosci, ale to bylo by takie przedmiotowe okreslenie kobiety....
Teraz tak po krotce powie o co chodzi. Pisalem juz o tym ze u mnie dosc czesto jest tak ze jedna rzecz mi sie nie podoba jako szczegol, ale w powiazaniu z innymi cechami jest calkiem przyjemna....niesmialosc utrudnia kontakty z jakas osoba, no i jezeli ktos dodatkowo jest mrukiem, to ja juz nie mam ochoty na dalsza znajomosc, no ale jezeli ktos jest niesmialy, ale w takiej milej atmosferze 1:1 uda sie nawiazac rozmowe i sie okaze ze kazde jej slowo to "oswiecenie" dla mnie, to niesmialosc takiej osoby jest dla mnie cecha pozytywna....i bardzo mile widziana;)
Napisalem calkiem dlugi watek, ale wyszedl marnie, wszystko pomieszalem, musze to jakos ulozyc by to bylo zrozumiale....a musze teraz do szkoly isc wiec moze jak przyjde....napewno cos tu napisze....
Pozdraiwam
Moim zdaniem "typ kobiety" to jakis stereotyp, takie uogulnienie, np ja lubie romantyczki, a moj kolega wampy....lub cos w tym stylu....
Wedlug mnie nie chodzi o typ ale o uklad cech, powiedzialbym wlasciwosci, ale to bylo by takie przedmiotowe okreslenie kobiety....
Teraz tak po krotce powie o co chodzi. Pisalem juz o tym ze u mnie dosc czesto jest tak ze jedna rzecz mi sie nie podoba jako szczegol, ale w powiazaniu z innymi cechami jest calkiem przyjemna....niesmialosc utrudnia kontakty z jakas osoba, no i jezeli ktos dodatkowo jest mrukiem, to ja juz nie mam ochoty na dalsza znajomosc, no ale jezeli ktos jest niesmialy, ale w takiej milej atmosferze 1:1 uda sie nawiazac rozmowe i sie okaze ze kazde jej slowo to "oswiecenie" dla mnie, to niesmialosc takiej osoby jest dla mnie cecha pozytywna....i bardzo mile widziana;)
Napisalem calkiem dlugi watek, ale wyszedl marnie, wszystko pomieszalem, musze to jakos ulozyc by to bylo zrozumiale....a musze teraz do szkoly isc wiec moze jak przyjde....napewno cos tu napisze....
Pozdraiwam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Witam.....
Tak sobie poczytałam to o czym tu piszecie i muszę stwierdzić,że jestem pod wrażeniem. Żadna kobieta nie jest idealna,ale wszystko właściwie zależy od tego jak nas postrzegacie. Właściwie to wy kreujecie kobiety na takie jakie są lub jakimi się stają.I myślę,że podobnie jest z wami.Każdy do każdego w miarę chce się dopasować.
Co do rozpoczętego wątku przez Krzysia 25 to nie robiąc z siebie kobiety idealnej ( bo tak nie jest ),ale ja właśnie posiadam te cechy o których piszesz Krzysiu :).To wszytko trzeba jednak w sobie wypracować na bazie doświadczeń w różnych związkach,i mając kontakt z różnymi ludzmi,takie jest moje zdanie.I popieram też inną wypowiedź ( niestey nie pamiętam kogo :( ),że to co się podoba jednej osobie wcale nie musi się podobać drugiej.
Pozrowionka dla wszytkich :)
Nefretete ;)
Tak sobie poczytałam to o czym tu piszecie i muszę stwierdzić,że jestem pod wrażeniem. Żadna kobieta nie jest idealna,ale wszystko właściwie zależy od tego jak nas postrzegacie. Właściwie to wy kreujecie kobiety na takie jakie są lub jakimi się stają.I myślę,że podobnie jest z wami.Każdy do każdego w miarę chce się dopasować.
Co do rozpoczętego wątku przez Krzysia 25 to nie robiąc z siebie kobiety idealnej ( bo tak nie jest ),ale ja właśnie posiadam te cechy o których piszesz Krzysiu :).To wszytko trzeba jednak w sobie wypracować na bazie doświadczeń w różnych związkach,i mając kontakt z różnymi ludzmi,takie jest moje zdanie.I popieram też inną wypowiedź ( niestey nie pamiętam kogo :( ),że to co się podoba jednej osobie wcale nie musi się podobać drugiej.
Pozrowionka dla wszytkich :)
Nefretete ;)
ha ha i Ty piszesz jaki jest Twoj typ kobiety i z jaka chcialbys byc ... o naiwny !! Ty sobie mozesz chciec ale tak naprawde to My was wybieramy weglug naszego kryterium i jak nam na ktoryms zalezy to pokazujemu mu sie takimi jakimi on chce nas widziec ;) i to nie jest jakies tam feministyczne pisanie (bo daleko mi do feministki drzacej staniki itd.) ale po prostu tak jest i bylo zawsze --> wiekszosc samic roznych gatunkow zwierzecych wybiera sobie samcow a nie na odwrot :))
Sorha napisał(a):
> ha ha i Ty piszesz jaki jest Twoj typ kobiety i z jaka
> chcialbys byc ... o naiwny !! Ty sobie mozesz chciec ale tak
> naprawde to My was wybieramy weglug naszego kryterium i jak nam
> na ktoryms zalezy to pokazujemu mu sie takimi jakimi on chce
> nas widziec ;) i to nie jest jakies tam feministyczne pisanie
> (bo daleko mi do feministki drzacej staniki itd.) ale po prostu
> tak jest i bylo zawsze --> wiekszosc samic roznych gatunkow
> zwierzecych wybiera sobie samcow a nie na odwrot :))
AMEN ;))))))
> ha ha i Ty piszesz jaki jest Twoj typ kobiety i z jaka
> chcialbys byc ... o naiwny !! Ty sobie mozesz chciec ale tak
> naprawde to My was wybieramy weglug naszego kryterium i jak nam
> na ktoryms zalezy to pokazujemu mu sie takimi jakimi on chce
> nas widziec ;) i to nie jest jakies tam feministyczne pisanie
> (bo daleko mi do feministki drzacej staniki itd.) ale po prostu
> tak jest i bylo zawsze --> wiekszosc samic roznych gatunkow
> zwierzecych wybiera sobie samcow a nie na odwrot :))
AMEN ;))))))
it's up to you...;)
Mial byc "typ" ale moze lepiej bedzie taki ideal i jakies odstepstwa....
zacznijmy od wygladu...
Wzrost taki kolo 165-175....
Waga blizej nie ustalona, szczupla, ale nie chuda....
Wlosy ciemne, czym ciemniejsze tym lepiej;)....
opcja jeden to proste i krotkie, i opcja druga, dluzsze (tzn do ramion) i falowane...
Oczy...to juz bylo...wazny jest sposob patrzenia, wzrok....
jezeli o kolor chodzi to zielone sa ciekawe....niebieskie tez sa mile...i fajne sa calkowicieczarne:))
Piersi raczej nie sprecyzowane;)
Ladne dlonie, dlugie palce, ladne paznokcie..."pieszczacy dotyk", mam nadzeje ze kazdy wie co mam na mysli;)
Ladne stopy....tu sie nie bede rozwijal;)
Uroda delikatna, taki "typ niesmialy" (jednak typ krzychu:P)....
wiec na 100% osoba wygladajaca jak Dido niz jak Angelina Jolie....
Nigdy dziewczyna o wygladzie wyzywajacym....wszelkiego rodziaju "wampy" odpadaja....
Stroj....uwielbiam kobiety w czerni....glanki, raczej spodnie niz sukienki/spodnice.....szczegolnie mnie boli jak jest zima, straszny mroz, a dziewczyny lataja w krociutkich spodniczkach
bluzeczki i sweterki raczej rozpinane;)....raczej nie golfy i nie skrajne dekoldy....
....jakies ciekawe dodatki....
symbole religijno kulturowe....
bizuteria delikatna, srebro i bursztyn....
Oki to chyba tyle co do wygladu.....ten wyglad to jest skrajnie doskonaly, chyba juz doskonalej nie moglo by byc.....
podsumowujac to najwazniejsze sa oczy, w 2 kolejnosci ten typ urody...potem dlonie, i na ciemny styl ubioru...
Tak na powaznie to jak juz mowilem jest to "ideal" a idealy podobniez nie istnieja;)...
wlasciwie jak dla mnie wyglad nie ma duzego znaczenia o ile idzie za nim cos wiecej, tzn jezeli dziewczyna jest "pusta" to dobrze by miala super wyglad bo przynajmniej jest czym sie zainteresowac;)
Co do sposobu bycia, charakteru itp to:
Inteligencja!!!
Podobne zaintersowania (co by bylo o czym rozmawiac)...szczegolnie zainteresowanie mrokiem, istotami mroku (od wampirkow poprzez zwierzatka typu wilki lub kruki), smiercia itp....podobne zainteresowania muzyczne;)....
filozoficzne podejscie do zycia....
Uczuciowosc i wrazliwosc...
Inteligencja
pewnosc siebie
optymizm, ale nie skrajny
otwartosc
indywidualnosc
skomplikowana osobowosc
inteligencja
ambicja
ciekawosc
rozwaga
niezaleznosc
prostolinijnosc
inteligencja
humor:)))
dojrzalosc emocjonalna;)
Realistka z lekka nuta fantazji;)
inteligencja
mila:))
kobiecosc
skromnosc
domatorka...
tolerancyjna...
hmmm....moglbym wymyslec jeszcze kilkadziesiat cech, ale nie wiem czy to ma sens, zreszta byly by podobne (synonimy itp)
wazny jest uklad cech....bo wiadomo ze kazdy ma jakies wady, jak to juz pisalem wazny jest uklad cech, czasami nawet jakies negatywne cechy sa przezemnie postrzegane pozytywnie bo towarzysza im inne cechy.....cechy ktore wymienilem to tez takie idealne....
zreszta nie kocha sie za zalety tylko pomimo wad;)
czasami wlasnie niesmialosc, wyrachowanie, narcyzm lub nawet takie (nie skrajne) zlo jest fajne....
Oki to bylo takie poszukiwanie idealu....
a tak powaznie to by to byla kobieta z ktora da sie pogadac bo to podstawa...
lubie takie dziewczyny w stylu metal/goth i podobne, bo zazwyczaj one to takie pomieszanie rozmntyczki z mrokiem....bardzo uczuciowe i uduchowione......i ogolnie wiekszosc posiadaja cech charakteru ktore lubie....a czasami maja wlasnie takie wady ktore nawet nie powiazane z pozytywami wydaja mi sie cudnym skladnikiem ich osobowosci....
Zreszta kazdy czlowiek jest inny, wiec raczje nie mozna mowic jaki sie lubi typ, bo np ja bym sie trzymal z dala od tych wampow ale moze w odpowiednim skladzie cech charakteru i taka dziewczyna moglaby byc dla mnie kims wyjatkowym....wazne by nie byla typowa, by byla indywidualistka, z zlozona osobowoscia, co by mozna ja poznawac przez cale zycie i do konca nie poznac ( nie wiaze sie to z tajemniczoscia lub zrozumieniem).....i by miala duzo w glowie....co bym nie musial sie ograniczac do patrzenia na nia (czy sexu) bo taki kontakt na dluzsza mete nie moze wypalic....
Pozdraiwam
PS: ech....ale mnie ten wpis wymeczyl....moglem nie obiecywac ze go napisze:D....no ale chyba pisanie tego wpisu bardzo mnie rozwinelo, nigdy nie zastanawialem sie co to za cechy misie podobaja....wpis ten jeszcze nie jest tym czym powinin byc, nie ukazuje calkowcie mojego idealu...bo wlasciwie nie wiem czy jest cos takiego jak "moj ideal", bo nie mozna w jednej osobie odnalezc tych wszystkich cech charakteru, wygladu i ogolnie...zreszta czasami cechy charakteru nie wplywaja tak "stabilnie" na zachowanie, na sposob bycia, na to typowe codzienne zycie....zaczynajac ten topic nie wiedzialem ze to wszystko moze byc tak trodne do wyjasnienia....hehe....pewnie przeczytam to za tydzien i zauwaze setki rzeczy ktorych nie napisalem, a moze nawet jakies rzeczy ktore sa niezgodne ze mna:)))...hehe naprawde to bylo dla mnie wyzwanie...
zacznijmy od wygladu...
Wzrost taki kolo 165-175....
Waga blizej nie ustalona, szczupla, ale nie chuda....
Wlosy ciemne, czym ciemniejsze tym lepiej;)....
opcja jeden to proste i krotkie, i opcja druga, dluzsze (tzn do ramion) i falowane...
Oczy...to juz bylo...wazny jest sposob patrzenia, wzrok....
jezeli o kolor chodzi to zielone sa ciekawe....niebieskie tez sa mile...i fajne sa calkowicieczarne:))
Piersi raczej nie sprecyzowane;)
Ladne dlonie, dlugie palce, ladne paznokcie..."pieszczacy dotyk", mam nadzeje ze kazdy wie co mam na mysli;)
Ladne stopy....tu sie nie bede rozwijal;)
Uroda delikatna, taki "typ niesmialy" (jednak typ krzychu:P)....
wiec na 100% osoba wygladajaca jak Dido niz jak Angelina Jolie....
Nigdy dziewczyna o wygladzie wyzywajacym....wszelkiego rodziaju "wampy" odpadaja....
Stroj....uwielbiam kobiety w czerni....glanki, raczej spodnie niz sukienki/spodnice.....szczegolnie mnie boli jak jest zima, straszny mroz, a dziewczyny lataja w krociutkich spodniczkach
bluzeczki i sweterki raczej rozpinane;)....raczej nie golfy i nie skrajne dekoldy....
....jakies ciekawe dodatki....
symbole religijno kulturowe....
bizuteria delikatna, srebro i bursztyn....
Oki to chyba tyle co do wygladu.....ten wyglad to jest skrajnie doskonaly, chyba juz doskonalej nie moglo by byc.....
podsumowujac to najwazniejsze sa oczy, w 2 kolejnosci ten typ urody...potem dlonie, i na ciemny styl ubioru...
Tak na powaznie to jak juz mowilem jest to "ideal" a idealy podobniez nie istnieja;)...
wlasciwie jak dla mnie wyglad nie ma duzego znaczenia o ile idzie za nim cos wiecej, tzn jezeli dziewczyna jest "pusta" to dobrze by miala super wyglad bo przynajmniej jest czym sie zainteresowac;)
Co do sposobu bycia, charakteru itp to:
Inteligencja!!!
Podobne zaintersowania (co by bylo o czym rozmawiac)...szczegolnie zainteresowanie mrokiem, istotami mroku (od wampirkow poprzez zwierzatka typu wilki lub kruki), smiercia itp....podobne zainteresowania muzyczne;)....
filozoficzne podejscie do zycia....
Uczuciowosc i wrazliwosc...
Inteligencja
pewnosc siebie
optymizm, ale nie skrajny
otwartosc
indywidualnosc
skomplikowana osobowosc
inteligencja
ambicja
ciekawosc
rozwaga
niezaleznosc
prostolinijnosc
inteligencja
humor:)))
dojrzalosc emocjonalna;)
Realistka z lekka nuta fantazji;)
inteligencja
mila:))
kobiecosc
skromnosc
domatorka...
tolerancyjna...
hmmm....moglbym wymyslec jeszcze kilkadziesiat cech, ale nie wiem czy to ma sens, zreszta byly by podobne (synonimy itp)
wazny jest uklad cech....bo wiadomo ze kazdy ma jakies wady, jak to juz pisalem wazny jest uklad cech, czasami nawet jakies negatywne cechy sa przezemnie postrzegane pozytywnie bo towarzysza im inne cechy.....cechy ktore wymienilem to tez takie idealne....
zreszta nie kocha sie za zalety tylko pomimo wad;)
czasami wlasnie niesmialosc, wyrachowanie, narcyzm lub nawet takie (nie skrajne) zlo jest fajne....
Oki to bylo takie poszukiwanie idealu....
a tak powaznie to by to byla kobieta z ktora da sie pogadac bo to podstawa...
lubie takie dziewczyny w stylu metal/goth i podobne, bo zazwyczaj one to takie pomieszanie rozmntyczki z mrokiem....bardzo uczuciowe i uduchowione......i ogolnie wiekszosc posiadaja cech charakteru ktore lubie....a czasami maja wlasnie takie wady ktore nawet nie powiazane z pozytywami wydaja mi sie cudnym skladnikiem ich osobowosci....
Zreszta kazdy czlowiek jest inny, wiec raczje nie mozna mowic jaki sie lubi typ, bo np ja bym sie trzymal z dala od tych wampow ale moze w odpowiednim skladzie cech charakteru i taka dziewczyna moglaby byc dla mnie kims wyjatkowym....wazne by nie byla typowa, by byla indywidualistka, z zlozona osobowoscia, co by mozna ja poznawac przez cale zycie i do konca nie poznac ( nie wiaze sie to z tajemniczoscia lub zrozumieniem).....i by miala duzo w glowie....co bym nie musial sie ograniczac do patrzenia na nia (czy sexu) bo taki kontakt na dluzsza mete nie moze wypalic....
Pozdraiwam
PS: ech....ale mnie ten wpis wymeczyl....moglem nie obiecywac ze go napisze:D....no ale chyba pisanie tego wpisu bardzo mnie rozwinelo, nigdy nie zastanawialem sie co to za cechy misie podobaja....wpis ten jeszcze nie jest tym czym powinin byc, nie ukazuje calkowcie mojego idealu...bo wlasciwie nie wiem czy jest cos takiego jak "moj ideal", bo nie mozna w jednej osobie odnalezc tych wszystkich cech charakteru, wygladu i ogolnie...zreszta czasami cechy charakteru nie wplywaja tak "stabilnie" na zachowanie, na sposob bycia, na to typowe codzienne zycie....zaczynajac ten topic nie wiedzialem ze to wszystko moze byc tak trodne do wyjasnienia....hehe....pewnie przeczytam to za tydzien i zauwaze setki rzeczy ktorych nie napisalem, a moze nawet jakies rzeczy ktore sa niezgodne ze mna:)))...hehe naprawde to bylo dla mnie wyzwanie...
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
bueheheh zabawne, z jednej strony jezeli mi sie cos nie spodoba,lub odczuje ze ktos gra to jest przegrany:P....kolejna sprawa to jeszcze nie znalazla sie taka co by mnie rozgryzla....pisze o tych ukladach cech, wiec nawet jak ktos zna moje "preferencje" to nie da rady ich podrobic bo chodzi o ten specyficzny uklad, wiec mozesz podrobic wszystko a padniesz na jakims szczegole.....zreszta mozesz klamac i udawac, ale mowy swojego ciala nie zmienisz, komunikacja niewerbalna robi swoje, i tu przegrasz;)
druga strona tego medalu to wlasciwie o czym ty mowisz? moze o sexie, takim jednorazowym, bo przeciez nie mozesz grac wiecznie, wkoncu przestaniesz grac i facet ci zapodaje kopa (czyt: zostawia cie).... a takie stwierdzienie ze mozesz sie zachowywac tak jak on by chcial bys sie zachowywala to jest obluda....czysta 100% obluda.....az zalosnie patrzec na takie kobiety ktore musza udawac bo inaczej facet sie nimi nie zainteresuje....pewnie takie kobiety maja taktyke na dziurawego kondona, sa tak beznadziejne ze zaden facet z nimi na dluzsza mete nie wytrzyma, moze takie "blondyneczki" co moze i ladne ale puste, wiec graja, zaciagaja faceta dolozka zakladajac mu dziurawa gume, a potem "zrobiles mi dzieciaka to musisz ze mna zostac".....ech zalosne.....
Nie rozumiem wogule takiego myslenia, ze moze wybierac facet lub kobieta....przeciez to zalezy od sytuacji....w naszej kulturze tak sie przyjelo ze to facet zarywa, i tak jest z podrywem na "ulicy"....kobieta oczywiscie moze dawac oznaki zainteresowania....ale to w 99% facet podchodzi....jezeli chodzi o taki "wybor" w gronie przyjaciol lub znajomych to oczywiscie obydwoje robia na sobie jakies wrazenie....i obydwoje daja sobie znaki potwierdziajce zainteresowanie, i wtedy kobieta moze znacznie wspomoc sie seksapilem urokiem, i roznymi innymi rzeczami....alejezeli to jest jakies sztuczne to i tak wyjdzie, i wedlug mnie to czysta 100% glupota...udawanie....obluda....klamstwo....a klamstwo ma ktorkie nogi....no i jezeli kobitka tak sobie zdobedzie faceta, zakocha sie w nim, a on zauwazy to ze ona gra, to tylko ona bedzie bardziej cierpiala....
druga strona tego medalu to wlasciwie o czym ty mowisz? moze o sexie, takim jednorazowym, bo przeciez nie mozesz grac wiecznie, wkoncu przestaniesz grac i facet ci zapodaje kopa (czyt: zostawia cie).... a takie stwierdzienie ze mozesz sie zachowywac tak jak on by chcial bys sie zachowywala to jest obluda....czysta 100% obluda.....az zalosnie patrzec na takie kobiety ktore musza udawac bo inaczej facet sie nimi nie zainteresuje....pewnie takie kobiety maja taktyke na dziurawego kondona, sa tak beznadziejne ze zaden facet z nimi na dluzsza mete nie wytrzyma, moze takie "blondyneczki" co moze i ladne ale puste, wiec graja, zaciagaja faceta dolozka zakladajac mu dziurawa gume, a potem "zrobiles mi dzieciaka to musisz ze mna zostac".....ech zalosne.....
Nie rozumiem wogule takiego myslenia, ze moze wybierac facet lub kobieta....przeciez to zalezy od sytuacji....w naszej kulturze tak sie przyjelo ze to facet zarywa, i tak jest z podrywem na "ulicy"....kobieta oczywiscie moze dawac oznaki zainteresowania....ale to w 99% facet podchodzi....jezeli chodzi o taki "wybor" w gronie przyjaciol lub znajomych to oczywiscie obydwoje robia na sobie jakies wrazenie....i obydwoje daja sobie znaki potwierdziajce zainteresowanie, i wtedy kobieta moze znacznie wspomoc sie seksapilem urokiem, i roznymi innymi rzeczami....alejezeli to jest jakies sztuczne to i tak wyjdzie, i wedlug mnie to czysta 100% glupota...udawanie....obluda....klamstwo....a klamstwo ma ktorkie nogi....no i jezeli kobitka tak sobie zdobedzie faceta, zakocha sie w nim, a on zauwazy to ze ona gra, to tylko ona bedzie bardziej cierpiala....
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Ciekawi mnie jak taka osoba musi sie czuc....przeciez w pewnym momecie zda sobie sprawe ze on nie kocha jej ale swoja wizje idealu ktory ta kobieta wytworzyla, nie kocha jej i nigdy nie kochal, kocha iluzje, ktora sie wkoncu rozwieje......to naprawde musi byc bolesne gdy dziewczyna zdaje sobie sprawe z tego co sie stalo, co sama wytworzyla.....jak sama siebie oszukiwala....
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
oj Miła Sorha, naiwna Ty, naiwna :)
i co z tego że jakaś kobieta będzie udawać? Tym gorzej potem będzie cierpieć, jak ją rzucę w dwie minuty po tym gdy okaże się, że jest inna niż udawała ... A ja się nie będę przejmował tym, że mnie zawiodła ani minutę, tylko się pocieszę ... W taki czy inny sposób (niekoniecznie u boku innej; mogę się pocieszyć zajmując się np. pracą czy rozrywką). Wiesz, zdarza mi się przejrzeć kobiece zamiary na wylot ... (Jedna miala do mnie o to niewysłowiony żal, gdy jej powiedziałem, choć nie zrobiła nic złego i nie miałem do niej pretensji o nic. )
A nawet jeśli nie, to to prędzej czy później wychodzi ... I potem jest Jej przykro, bo ja nie pozostawiam suchej nitki na takim zachowaniu - krytykuję otwarcie, nie krępuję się powiedzieć jej, co o niej i jej postępowaniu myślę tak 'prosto w twarz', without a small garden (heh, bez ogródek :), mówię wszystko co mi na sercu leży, doprowadzam Ją tym często do płaczu i definitywnie kończę znajomność. Niejedna płakała już przez to tygodniami! Kłamczuchom łamię serca jak zapałki ... :)
Mając paru kolegów wiem, że oni też nie lubią oszukańczych dziewczyn ... Szczerość to coś, czego każdy oczekuje ...A gdy jakiś trafi na kłamczuchę, to potem w męskim towarzystwie obgaduje ją zwykle ze szczegółami, nie szczędząc 'epitetów' (gdzie 'ta głupia k...' to jeden z najłagodniejszych) (gdyby to usłyszała to byłoby jej bardzo głupio). Ja nie obgaduję kobiet. Ani nie używam epitetów. Traktuję sprawy honorowo, tak jak pisałem powyżej, zostawiam 'między nami' to, co się wydarzyło i powiedziało. Ale większość moich kolegów - nie ma takich 'hamulców' ...
Ja przede wszystkim cenię szczerość. Ulubiony typ kobiet nie oznacza, że lubię TYLKO takie kobiety - tylko raczej, że takowe preferuję (gdy mam wybór). Ale nieszczerości, obłudy i udawania - NIENAWIDZĘ. Typ kobiety oszukańczej to dla mnie antytyp, rodzaj osoby, do której jestem jak pies do jeża :)
Pozdrawiam Gorąco (Licząc, że Ty taka nie jesteś:)),
Krzysiek
i co z tego że jakaś kobieta będzie udawać? Tym gorzej potem będzie cierpieć, jak ją rzucę w dwie minuty po tym gdy okaże się, że jest inna niż udawała ... A ja się nie będę przejmował tym, że mnie zawiodła ani minutę, tylko się pocieszę ... W taki czy inny sposób (niekoniecznie u boku innej; mogę się pocieszyć zajmując się np. pracą czy rozrywką). Wiesz, zdarza mi się przejrzeć kobiece zamiary na wylot ... (Jedna miala do mnie o to niewysłowiony żal, gdy jej powiedziałem, choć nie zrobiła nic złego i nie miałem do niej pretensji o nic. )
A nawet jeśli nie, to to prędzej czy później wychodzi ... I potem jest Jej przykro, bo ja nie pozostawiam suchej nitki na takim zachowaniu - krytykuję otwarcie, nie krępuję się powiedzieć jej, co o niej i jej postępowaniu myślę tak 'prosto w twarz', without a small garden (heh, bez ogródek :), mówię wszystko co mi na sercu leży, doprowadzam Ją tym często do płaczu i definitywnie kończę znajomność. Niejedna płakała już przez to tygodniami! Kłamczuchom łamię serca jak zapałki ... :)
Mając paru kolegów wiem, że oni też nie lubią oszukańczych dziewczyn ... Szczerość to coś, czego każdy oczekuje ...A gdy jakiś trafi na kłamczuchę, to potem w męskim towarzystwie obgaduje ją zwykle ze szczegółami, nie szczędząc 'epitetów' (gdzie 'ta głupia k...' to jeden z najłagodniejszych) (gdyby to usłyszała to byłoby jej bardzo głupio). Ja nie obgaduję kobiet. Ani nie używam epitetów. Traktuję sprawy honorowo, tak jak pisałem powyżej, zostawiam 'między nami' to, co się wydarzyło i powiedziało. Ale większość moich kolegów - nie ma takich 'hamulców' ...
Ja przede wszystkim cenię szczerość. Ulubiony typ kobiet nie oznacza, że lubię TYLKO takie kobiety - tylko raczej, że takowe preferuję (gdy mam wybór). Ale nieszczerości, obłudy i udawania - NIENAWIDZĘ. Typ kobiety oszukańczej to dla mnie antytyp, rodzaj osoby, do której jestem jak pies do jeża :)
Pozdrawiam Gorąco (Licząc, że Ty taka nie jesteś:)),
Krzysiek
Antyspołeczny napisał:
> glupota...udawanie....obluda....klamstwo....a klamstwo ma
> ktorkie nogi....no i jezeli kobitka tak sobie zdobedzie faceta,
> zakocha sie w nim, a on zauwazy to ze ona gra, to tylko ona
> bedzie bardziej cierpiala....
Hehe, dobre, Anty. Calkowita racja.
Przy okazji, dodam jeszcze jedna sytuacje:
- sa dwie dziewczyny - kolezanki ale i rywalki, oraz jeden facet, ktory sie podoba jednej i drugiej (nazwijmy je Monika i Ola, a faceta - Zenek, ale imiona sa wymyslone i 'wszelkie podobienstwo do osob wystepujacych naprawde jest czysto przypadkowe i niezamierzone').
a wiec:
- Monika toczy gre wobec Oli, chcac jej 'pokazac' ze to ona zdobedzie Zenka
- Ola toczy taka sama gre wobec Moniki, w tym samym celu
- Zenek jest 'ofiara' ich gier, bo to w jego kierunku obie kieruja swoja uwage
- Zenek w pewnym momencie zauwaza, w jaka intryge zostal wplatany, widzi, co sie swieci, gra sobie troche z jedna, i troche z druga, wzbudzajac zazdrosc w obu, a potem - zwyczajnie olewa zarowno Monike, jak i Ole, konczy te znajomosci i idzie sobie 'gdzie indziej' ... Np. do Zosi.
NIO I CIO? ??? :) (z drobnym usmieszkiem w strone tych Pan, ktore lubia takie zagrywki :) - mam nadzieje ze tu takich nie ma ... :) )
Pozdrawiam!!
Krzysiek
> glupota...udawanie....obluda....klamstwo....a klamstwo ma
> ktorkie nogi....no i jezeli kobitka tak sobie zdobedzie faceta,
> zakocha sie w nim, a on zauwazy to ze ona gra, to tylko ona
> bedzie bardziej cierpiala....
Hehe, dobre, Anty. Calkowita racja.
Przy okazji, dodam jeszcze jedna sytuacje:
- sa dwie dziewczyny - kolezanki ale i rywalki, oraz jeden facet, ktory sie podoba jednej i drugiej (nazwijmy je Monika i Ola, a faceta - Zenek, ale imiona sa wymyslone i 'wszelkie podobienstwo do osob wystepujacych naprawde jest czysto przypadkowe i niezamierzone').
a wiec:
- Monika toczy gre wobec Oli, chcac jej 'pokazac' ze to ona zdobedzie Zenka
- Ola toczy taka sama gre wobec Moniki, w tym samym celu
- Zenek jest 'ofiara' ich gier, bo to w jego kierunku obie kieruja swoja uwage
- Zenek w pewnym momencie zauwaza, w jaka intryge zostal wplatany, widzi, co sie swieci, gra sobie troche z jedna, i troche z druga, wzbudzajac zazdrosc w obu, a potem - zwyczajnie olewa zarowno Monike, jak i Ole, konczy te znajomosci i idzie sobie 'gdzie indziej' ... Np. do Zosi.
NIO I CIO? ??? :) (z drobnym usmieszkiem w strone tych Pan, ktore lubia takie zagrywki :) - mam nadzieje ze tu takich nie ma ... :) )
Pozdrawiam!!
Krzysiek
rypka napisał(a):
> a nie zdarza sie wam facetom ze kobieta z ktora jestescie
> przeczy waszym hm... wymaganiom, zeby nie uzyc slowa idealom :)
> (moja klawiatura cierpi na brak polskich znakow)
przeczy ?? :) heh, zeby tylko ! :) odpowiem tekstem JP Barlow'a:
"A man and a woman come together
as strangers.
When they part they're usually
strangers still.
It's like a practical joke
played on us by our Maker.
Empty bottles,
that can't be filled." - JP Barlow, "Blow Away", mozna znalezc na : http://www.eff.org/~barlow
:)
a tak powaznie, to ja szukam sobie drugiej polowy wlasnie wg tych kryteriow ... Im blizej tym lepiej :) Nie kolor wlosow, nie typ urody, ale wlasnie te cechy charakteru dla mnie czynia z Dziewczyny Tą Jedyną .... :)
Pozdrawiam!!
Krzysiek
> a nie zdarza sie wam facetom ze kobieta z ktora jestescie
> przeczy waszym hm... wymaganiom, zeby nie uzyc slowa idealom :)
> (moja klawiatura cierpi na brak polskich znakow)
przeczy ?? :) heh, zeby tylko ! :) odpowiem tekstem JP Barlow'a:
"A man and a woman come together
as strangers.
When they part they're usually
strangers still.
It's like a practical joke
played on us by our Maker.
Empty bottles,
that can't be filled." - JP Barlow, "Blow Away", mozna znalezc na : http://www.eff.org/~barlow
:)
a tak powaznie, to ja szukam sobie drugiej polowy wlasnie wg tych kryteriow ... Im blizej tym lepiej :) Nie kolor wlosow, nie typ urody, ale wlasnie te cechy charakteru dla mnie czynia z Dziewczyny Tą Jedyną .... :)
Pozdrawiam!!
Krzysiek
chiev napisał(a):
> A DLACZEGO TYLKO DO KOLEGÓW ???????????????
Heh, bo taki ze mnie juz drań :)
zartuje oczywiscie ... glosy Pań są bardzo mile widziane ... Aczkolwiek to koledzy raczej poszukuja kobiet o okreslonym typie ... Wiec dlatego do nich kieruje to pytanie ... I jeszcze raz, na swój wątek Szanowne Panie Zapraszam Też ... :)
Pozdrawiam !!
Krzysiek
> A DLACZEGO TYLKO DO KOLEGÓW ???????????????
Heh, bo taki ze mnie juz drań :)
zartuje oczywiscie ... glosy Pań są bardzo mile widziane ... Aczkolwiek to koledzy raczej poszukuja kobiet o okreslonym typie ... Wiec dlatego do nich kieruje to pytanie ... I jeszcze raz, na swój wątek Szanowne Panie Zapraszam Też ... :)
Pozdrawiam !!
Krzysiek
Nefretete napisała:
> Witam.....
>
> Tak sobie poczytałam to o czym tu piszecie i muszę
> stwierdzić,że jestem pod wrażeniem. Żadna kobieta nie jest
> idealna,ale wszystko właściwie zależy od tego jak nas
> postrzegacie.
Heh!
Nefretete, KAŻDA kobieta jest idealna - NA SWÓJ SPOSÓB ... To znaczy: w swoim typie ... Nie ma kobiet 'gorszych' i 'lepszych', 'bardziej idealnych' i
'mniej idealnych'. To od faceta zależy, jakie typy preferuje ... A nawet jakie odrzuca (ja raczej nie odrzucam żadnych, poza kłamczuchami - choć czasem fajnie sobie 'pointrygować', ale ile można :) )
> Właściwie to wy kreujecie kobiety na takie jakie
> są lub jakimi się stają.
Hej, jak to ktos powiedzial "Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem, ktore zrobi na kobiecie" :) Kreowac ... kobiete ? Wiekszosc facetow raczej tego nie robi, a ja ?? Tego nie zdradze publicznie :)
> I myślę,że podobnie jest z wami.Każdy
> do każdego w miarę chce się dopasować.
A to jest prawda. I dlatego zwykle szuka sie partnerki SWOJEGO typu ... Takiego, jaki sie preferuje ...
> Co do rozpoczętego wątku przez Krzysia 25 to nie robiąc z
> siebie kobiety idealnej ( bo tak nie jest ),
jest :)
> ale ja właśnie
> posiadam te cechy o których piszesz Krzysiu :).
Hmmm ... A ... ze tak zapytam niesmialo, czy ktos w Twoim sercu juz jest ?? :) Czy wciaz czekasz i szukasz ... ???
Pozdrawiam Cię Gorąco !!!
Krzysiek
> Witam.....
>
> Tak sobie poczytałam to o czym tu piszecie i muszę
> stwierdzić,że jestem pod wrażeniem. Żadna kobieta nie jest
> idealna,ale wszystko właściwie zależy od tego jak nas
> postrzegacie.
Heh!
Nefretete, KAŻDA kobieta jest idealna - NA SWÓJ SPOSÓB ... To znaczy: w swoim typie ... Nie ma kobiet 'gorszych' i 'lepszych', 'bardziej idealnych' i
'mniej idealnych'. To od faceta zależy, jakie typy preferuje ... A nawet jakie odrzuca (ja raczej nie odrzucam żadnych, poza kłamczuchami - choć czasem fajnie sobie 'pointrygować', ale ile można :) )
> Właściwie to wy kreujecie kobiety na takie jakie
> są lub jakimi się stają.
Hej, jak to ktos powiedzial "Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem, ktore zrobi na kobiecie" :) Kreowac ... kobiete ? Wiekszosc facetow raczej tego nie robi, a ja ?? Tego nie zdradze publicznie :)
> I myślę,że podobnie jest z wami.Każdy
> do każdego w miarę chce się dopasować.
A to jest prawda. I dlatego zwykle szuka sie partnerki SWOJEGO typu ... Takiego, jaki sie preferuje ...
> Co do rozpoczętego wątku przez Krzysia 25 to nie robiąc z
> siebie kobiety idealnej ( bo tak nie jest ),
jest :)
> ale ja właśnie
> posiadam te cechy o których piszesz Krzysiu :).
Hmmm ... A ... ze tak zapytam niesmialo, czy ktos w Twoim sercu juz jest ?? :) Czy wciaz czekasz i szukasz ... ???
Pozdrawiam Cię Gorąco !!!
Krzysiek
Antyspołeczny napisał(a):
> Nie rozumiem wogule takiego myslenia, ze moze wybierac facet
> lub kobieta....przeciez to zalezy od sytuacji....w naszej
> kulturze tak sie przyjelo ze to facet zarywa, i tak jest z
> podrywem na "ulicy"....kobieta oczywiscie moze dawac oznaki
> zainteresowania....ale to w 99% facet podchodzi....jezeli
> chodzi o taki "wybor" w gronie przyjaciol lub znajomych to
> oczywiscie obydwoje robia na sobie jakies wrazenie....i
> obydwoje daja sobie znaki potwierdziajce zainteresowanie, i
> wtedy kobieta moze znacznie wspomoc sie seksapilem urokiem, i
> roznymi innymi rzeczami....alejezeli to jest jakies sztuczne to
> i tak wyjdzie, i wedlug mnie to czysta 100%
hmm...i tu się z Tobą nie zgodzę, bo podobnie jak moje poprzedniczki jestem zdania, że to kobieta ostatecznie "wybiera" mężczyznę lub go "odrzuca", a wiesz czemu?...bo jak pojawia się jakiś koleś, co to robi słodkie oczka to ostatecznie ona przecież decyduje, czy jej się te oczka podobają, czy powie "goodbye"...takie są reguły, i właśnie dlatego, że to mężczyzna zwykł zdobywać kobietę...albo zostaje wybrany, albo idzie się paść...;)))))
pozdr
> Nie rozumiem wogule takiego myslenia, ze moze wybierac facet
> lub kobieta....przeciez to zalezy od sytuacji....w naszej
> kulturze tak sie przyjelo ze to facet zarywa, i tak jest z
> podrywem na "ulicy"....kobieta oczywiscie moze dawac oznaki
> zainteresowania....ale to w 99% facet podchodzi....jezeli
> chodzi o taki "wybor" w gronie przyjaciol lub znajomych to
> oczywiscie obydwoje robia na sobie jakies wrazenie....i
> obydwoje daja sobie znaki potwierdziajce zainteresowanie, i
> wtedy kobieta moze znacznie wspomoc sie seksapilem urokiem, i
> roznymi innymi rzeczami....alejezeli to jest jakies sztuczne to
> i tak wyjdzie, i wedlug mnie to czysta 100%
hmm...i tu się z Tobą nie zgodzę, bo podobnie jak moje poprzedniczki jestem zdania, że to kobieta ostatecznie "wybiera" mężczyznę lub go "odrzuca", a wiesz czemu?...bo jak pojawia się jakiś koleś, co to robi słodkie oczka to ostatecznie ona przecież decyduje, czy jej się te oczka podobają, czy powie "goodbye"...takie są reguły, i właśnie dlatego, że to mężczyzna zwykł zdobywać kobietę...albo zostaje wybrany, albo idzie się paść...;)))))
pozdr
Anty ..ja ciebie chyba zaczne podziwiac..czy ty nie masz z kim pogadac że takie długie posty walisz ???
przeciez chyba nie jestes aż tak naiwny zeby myslec że kogos az tak obchodzi co myslisz żeby czytac takie elaboraty !!!!! (?)
a co do dziewczyn : samice to samice..jest tak jak mówią..możesz sie nie wiem jak przymilac a ona i tak sama wybierze tego od którego czuje prawdziwego samca...i to bez względu na to czy zostanie twoja zona czy tez nie ;) ;) ;)
przeciez chyba nie jestes aż tak naiwny zeby myslec że kogos az tak obchodzi co myslisz żeby czytac takie elaboraty !!!!! (?)
a co do dziewczyn : samice to samice..jest tak jak mówią..możesz sie nie wiem jak przymilac a ona i tak sama wybierze tego od którego czuje prawdziwego samca...i to bez względu na to czy zostanie twoja zona czy tez nie ;) ;) ;)