Widok
Film ciezki, ale i tematyka ciezka. Postac plk. Kuklinskiego tragiczna. Ani dobra ani zla. Nie umiem ocenic, za malo danych. Ale takie byly czasy i pewnie wielu ludzi w tamtych czasach dokonywalo rozne nieciekawe decyzje. Jak dobrze, ze zyje w czasach, kiedy nikt mnie nie szantazuje, ze posle moich rodzicow do wiezienia jak nie bede donosic. Ze nie musze sie bac, ze moge mowic co mysle i nikt mnie za to nie bedzie za to torturowac, ze w sklepach polki uginaja sie od towarow a wyjazd na wycieczke za granice jest prosty jak drut.
Uderza unikanie przez reżysera jasnego przedstawienia Jaruzela jako posłusznego
namiestnika sowietów w Polsce i ścisłego wykonawcy ich poleceń. W filmie to tylko tępo-regulaminowy służbista rugający oficera za pogniecioną kartkę. A jednym z ciekawych opracowań pułkownika Kuklińskiego była właśnie charakterystyka Jaruzela.
Czytam
Twoje wypociny i ręce mi opadają... zanim zaczniesz następnym razem pisać, sprawdź dokładnie o czym piszesz.
Cytat: "Uciekł z Polski do USA w listopadzie 1981 roku przed stanem wojennym."
Z tego zdamia wynika zresztą, że napisałeś komentarz metodą "kopiuj-wklej".
Stan wojenny wprowadzono 13 grudnia 1981 roku, tak więc Kukliński nie uciekł z Polski rok przed jego wprowadzeniem, tylko tuż przed.
Cytat: "Uciekł z Polski do USA w listopadzie 1981 roku przed stanem wojennym."
Z tego zdamia wynika zresztą, że napisałeś komentarz metodą "kopiuj-wklej".
Stan wojenny wprowadzono 13 grudnia 1981 roku, tak więc Kukliński nie uciekł z Polski rok przed jego wprowadzeniem, tylko tuż przed.
Panie Jarosławie przede wszystkim dziękuję za rzeczowy komentarz... Być może to co Pan pisze jest prawdą. Użyłem zwrotu "być może", bo słyszałem już kilka wersji wydarzeń. A jaka wersja jest prawdziwa... tego już nigdy się zapewne nie dowiemy... Oglądając ten film starałem się spojrzeć na niego z pewnym dystansem i dzięki temu mogłem w nim dostrzec jego wartość "filmową". Wiem, że jest to może mało patriotyczne podejście do sprawy, ale od tych wydarzeń minęło sporo czasu, no i tak jak pisałem wcześniej tak do końca nie znamy prawdy ...
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam serdecznie