Uderza unikanie przez reżysera jasnego przedstawienia Jaruzela jako posłusznego
namiestnika sowietów w Polsce i ścisłego wykonawcy ich poleceń. W filmie to tylko tępo-regulaminowy służbista rugający oficera za pogniecioną kartkę. A jednym z ciekawych opracowań pułkownika...
rozwiń
namiestnika sowietów w Polsce i ścisłego wykonawcy ich poleceń. W filmie to tylko tępo-regulaminowy służbista rugający oficera za pogniecioną kartkę. A jednym z ciekawych opracowań pułkownika Kuklińskiego była właśnie charakterystyka Jaruzela.
zobacz wątek