Widok
Nic nie rozumiecie;/ Chciałbym mieć jedno i drugie. Ale się nie da. Bo żadna nie potrafi wytrzymać. I nie wyobrażają sobie spotkań bez tego. Że jak to tak mam się z nim spotykać bez całowania itp? Choćby kur*a był najzajebistszy z zarąbistych. Zawsze się znudzi. W tym sęk. Dam sobie rękę uciąć ,że z tą ostatnią gdybym jej okazywał więcej czułości to by skończyło się inaczej. Ale nie chcę. Wolę powoli na spokojnie.
inka, ja też nie - robi podchody do jednej, bez sexu i nawet całowania, ale swoje potrzeby "załatwia" z inną. Coś tu jest nie tak, bo ona ma cierpliwie czekać, aż za pół roku zechce dać jej buzi, bo przecież jest "najzajebistszy z zarąbistych", a on sobie używa między spotkaniami z innymi. Ciekawe podejście do związku, Powściągliwy. Sam stwierdziłeś, że "żadna nie wytrzymuje", ciekawe dlaczego? ;)))
Dlaczego? Bo nie mają cierpliwości. Tylko seks im w głowie i inne takie. Ja nie muszę się bzykać z inną w tym czasie. Mogę spotykać się tylko i wyłącznie z tą jedną. Wystarczy mi ,że widzę że jej zależy tak jak i mi na spotkaniach. A jeśli widzę ,że z tego powodu mnie olewa bo jej nie zaciągam do łóżka. No to wybacz do czego mi taka?
Przecież wspólnego seksu w pierwszej fazie się nie planuje on wychodzi sam ,chodzi tylko o tych dwojga ludzi aby się w nim spełniły i ze sobą były.Jak spotykasz się z panna jedną i jej nie tykasz 3 miesiące a z innymi sypiasz od razu to ty taka k...a jesteś ,nie chciałabym z tobą spać ty idż chłopie się przebadaj co?
Będąc tą panna czekającą 3 miesiące też bym cię zostawiła żaden z ciebie amant rozumiesz ?Amantem byś był jak byś czekał także na nią .Dla mnie ten tekst jest wymyślony :)
Ile masz lat?
Będąc tą panna czekającą 3 miesiące też bym cię zostawiła żaden z ciebie amant rozumiesz ?Amantem byś był jak byś czekał także na nią .Dla mnie ten tekst jest wymyślony :)
Ile masz lat?
>Wierzysz w takie cuda, że dziewczyna która wpuszcza na drugim spotkaniu chłopaka do łóżka pości 3 miesiące?
Po pierwsze sam napisałeś, że się do Ciebie "wypięła" i do niczego nie doszło. Najwyraźniej Ci zaufała i nie proponowała przecież niczego poza wspólnym snem, żebyś biedaku nie musiał spać na twardej podłodze.
Po drugie - pisałeś o niej na początku tak, że wydawać by się mogło, że jesteś w niej zakochany, a teraz jeździsz po niej, ile wlezie. Szczęście dla niej, że nic z tego nie wyszło, bo sam chyba nie wiesz, czego tak naprawdę chcesz.
Po pierwsze sam napisałeś, że się do Ciebie "wypięła" i do niczego nie doszło. Najwyraźniej Ci zaufała i nie proponowała przecież niczego poza wspólnym snem, żebyś biedaku nie musiał spać na twardej podłodze.
Po drugie - pisałeś o niej na początku tak, że wydawać by się mogło, że jesteś w niej zakochany, a teraz jeździsz po niej, ile wlezie. Szczęście dla niej, że nic z tego nie wyszło, bo sam chyba nie wiesz, czego tak naprawdę chcesz.
Nie byłeś w związku, ale nie byłeś także sam.
Chodzisz po klubach, uganiasz się za kobietami - nie masz czasu pomyśleć o tym co istotne.
Skup się na sobie, przeanalizuj swoje zachowania, poszukaj błędów.
Pomyśl jakie chciałbyś mieć życie, jak można takie życie osiągnąć, co trzeba zrobić...
A później zastanów się, czy wolisz trwać przy swoich zasadach i powtarzać obecny rok przed kolejne dekady, czy lepiej się zmienić i dostosować do świata w którym żyjesz.
Możesz też zmienić świat - są mniej dostępne rejony Azji, Afryki i Ameryki południowej, gdzie ludzie mają całkiem inne mniemanie o życiu.
Może tam odnajdziesz swoje szczęście.
Chodzisz po klubach, uganiasz się za kobietami - nie masz czasu pomyśleć o tym co istotne.
Skup się na sobie, przeanalizuj swoje zachowania, poszukaj błędów.
Pomyśl jakie chciałbyś mieć życie, jak można takie życie osiągnąć, co trzeba zrobić...
A później zastanów się, czy wolisz trwać przy swoich zasadach i powtarzać obecny rok przed kolejne dekady, czy lepiej się zmienić i dostosować do świata w którym żyjesz.
Możesz też zmienić świat - są mniej dostępne rejony Azji, Afryki i Ameryki południowej, gdzie ludzie mają całkiem inne mniemanie o życiu.
Może tam odnajdziesz swoje szczęście.