Widok
Jak restauracje naciągają klientów?
Opinie do artykułu: Jak restauracje naciągają klientów?.
Trudno wymienione poniżej działania nazwać (jeszcze) plagą, ale stołujący się na mieście szybko odnajdą w tym tekście znajome wątki. Nie podajemy też nazw restauracji, które stosują takie praktyki, choć nasz czytelnik - częsty bywalec trójmiejskich lokali, również tych z wyższej półki - mógłby je wyliczyć na palcach więcej niż jednej dłoni.
Większość osób pewnie nie zwraca na to uwagi, część machnie ręką i powie: "takie są koszty jedzenia na mieście". Są też jednak tacy, którzy ...
Trudno wymienione poniżej działania nazwać (jeszcze) plagą, ale stołujący się na mieście szybko odnajdą w tym tekście znajome wątki. Nie podajemy też nazw restauracji, które stosują takie praktyki, choć nasz czytelnik - częsty bywalec trójmiejskich lokali, również tych z wyższej półki - mógłby je wyliczyć na palcach więcej niż jednej dłoni.
Większość osób pewnie nie zwraca na to uwagi, część machnie ręką i powie: "takie są koszty jedzenia na mieście". Są też jednak tacy, którzy ...
"Ceny jednak nie podaje, a zapytać jakoś tak niezręcznie."
Niezręcznie to powinno być kelnerowi, że nie podał ceny, a nie klientowi. Ja nie mam oporów pytać o cenę. W sklepach czy zakupach przez internet jestem rozsądny i porównuję jakość/cena, czemu w restauracji miałbym być nierozsądny i zachowywać się inaczej?
Niezręcznie to powinno być kelnerowi, że nie podał ceny, a nie klientowi. Ja nie mam oporów pytać o cenę. W sklepach czy zakupach przez internet jestem rozsądny i porównuję jakość/cena, czemu w restauracji miałbym być nierozsądny i zachowywać się inaczej?
co za Janusz
Hahahaha
Czekam na artykuł jak klienci naciągają restaurację.
Sytuacja sprzed 2 tygodni w jednym bistro. Pan zamówił zupę, wylizał talerz i podszedł do baru powiedzieć że zupa była za słona i nie zapłacił.
Jakiś czas temu w znanej burgerowni laska zjadła pół burgera i nagle stwierdziła że miał być jeszcze z cebulką więc wykłóciła się o nowego.
Czekam na artykuł jak klienci naciągają restaurację.
Sytuacja sprzed 2 tygodni w jednym bistro. Pan zamówił zupę, wylizał talerz i podszedł do baru powiedzieć że zupa była za słona i nie zapłacił.
Jakiś czas temu w znanej burgerowni laska zjadła pół burgera i nagle stwierdziła że miał być jeszcze z cebulką więc wykłóciła się o nowego.
przeczytales artykuł?
to są jakies brednie osoby która nie ma pojęcia o standardach obsługi w lokalach gastronomicznych, a reszta tych "rewelacji" to chyba z jakiś bud z piwem.
Koleś pewnie z tych co jak widzą duży napis "zamknięte" to ciągnie za klamkę bo za mało po oczach daje. Pewnie zaprosił znajomych do jakiejś knajpy i nie dźwignął tematu i teraz pretensjie do całego świata ;)
Koleś pewnie z tych co jak widzą duży napis "zamknięte" to ciągnie za klamkę bo za mało po oczach daje. Pewnie zaprosił znajomych do jakiejś knajpy i nie dźwignął tematu i teraz pretensjie do całego świata ;)
Bardzo naciągany artykuł - szukanie problemów na siłę
Jak przepraszam kelner ma rozlać jedną butelkę Prosseco (750 ml) na 12 osób (przykład z artykułu)? Wychodzi około 60 ml na osobę, podczas gdy standardy barmańskie zalecają wypełnienie kieliszka do ok 3/4 pojemności czyli ok 100 ml.
Pozostałe przykłady "naciągania" ukazują jedynie, jakimi dziećmi potrafimy być nie umiejąc powiedzieć "nie" gdy kelner proponuje droższy trunek lub nie pytając o cenę dania spoza karty.
Pozostałe przykłady "naciągania" ukazują jedynie, jakimi dziećmi potrafimy być nie umiejąc powiedzieć "nie" gdy kelner proponuje droższy trunek lub nie pytając o cenę dania spoza karty.