Widok
Jak żyć?
Niedawno dotarła do mnie informacja, że stracę pracę pod koniec listopada. Tuż przed świętami.
Nie zniechęcałam się, szukałam, wysyłałam CV. A tu głucha cisza. Nic.
Czy mam za wielkie wymagania? Nie wiem. Mam doświadczenie, jestem studentką (podobno to ułatwia szukanie pracy).
Nie boję się żadnej pracy, ale odpuszczam aplikowanie do call center. Czy innej pracy nie ma? Naprawdę?
Jak sobie z tym radzicie? Gdzie szukacie? Wydaje mi się, że już wszelkie możliwe strony przejrzałam. Może macie jakieś porady?
Chętnie wysłucham.
Nie zniechęcałam się, szukałam, wysyłałam CV. A tu głucha cisza. Nic.
Czy mam za wielkie wymagania? Nie wiem. Mam doświadczenie, jestem studentką (podobno to ułatwia szukanie pracy).
Nie boję się żadnej pracy, ale odpuszczam aplikowanie do call center. Czy innej pracy nie ma? Naprawdę?
Jak sobie z tym radzicie? Gdzie szukacie? Wydaje mi się, że już wszelkie możliwe strony przejrzałam. Może macie jakieś porady?
Chętnie wysłucham.
Napisz więcej. Jakie masz dotychczasowe doświadczenie, jaki semestr i kierunek studiów, jaki tryb studiów.
Jakie masz dotychczasowe doświadczenie, ile godzin w tygodniu jesteś w stanie poświęcić na pracę.
Języki obce, certyfikaty, uprawnienia? (zdaję sobie sprawę, że w młodym wieku może być z tym ciężko).
Jakie masz dotychczasowe doświadczenie, ile godzin w tygodniu jesteś w stanie poświęcić na pracę.
Języki obce, certyfikaty, uprawnienia? (zdaję sobie sprawę, że w młodym wieku może być z tym ciężko).
Zadzwoń pod nr 725 243 194 do biura projektu "Nie pozwól się wykluczyć". W grudniu zaczynają nową turę na szkolenie i staż dla pracownika kancelaryjnego. Płacą stypendium i zwrot kosztów dojazdu. Oczywiście są pewne warunki do spełnienia, ale reszty dowiesz się dzwoniąc pod ten numer j/w. Życzę Ci powodzenia i pozdrawiam.
Bycie studentem może i ułatwia zdobycie pracy, ale tylko studentem zaocznym... Pracodawcy wymagają dyspozycyjności.
Robię dziennie doktorat, jestem dyspozycyjna przez 6 dni w tygodniu (wt-ndz), a w poniedziałki popołudniami. Wysyłam CV i głównie jest cisza. Pracodawcy boją się chyba, że pracownik będzie bardziej wykształcony od swojego przełożonego...
Robię dziennie doktorat, jestem dyspozycyjna przez 6 dni w tygodniu (wt-ndz), a w poniedziałki popołudniami. Wysyłam CV i głównie jest cisza. Pracodawcy boją się chyba, że pracownik będzie bardziej wykształcony od swojego przełożonego...
no pewnie ze się boją, taki mega ambitny i zdolny pracownik jest niepotrzebny w większości firm, zreszta taki pracownik nie będzie szczęśliwy wykonując prace poniżj swoich kwalifikacji, w większości firm pracuje się na podstawie utartych schematów i procedur i nie wymaga mega kreatywności i myślenia, są oczywiście takie branże ale raczej niszowe
Z pracą biurową jest dziś ciężko ponieważ w biurze chciałby siedzieć każdy i z takiej pracy mało kto z własnej woli rezygnuje a jeżeli już to na swoje miejsce znajomego przyprowadza. Pracy jest mnóstwo, ochrona, magazyny, markety, agencje pośredniczące co widać na podstawie ogłoszeń w dziale praca. Tylko z kolei nikt za takie stawki i po tyle godzin pracować nie chce więc kółeczko się zamyka. Najlepiej na chwilę obecną wziąć to co jest a w tzw. międzyczasie szukać czegoś porządnego.