Widok
Generalnie fajnie byłoby mieć dobre auto. Zastanawiam się nad kupnem też, ale trochę kasy brakuje, a fajną ofertę znalazłem. Na https://gotowkowe-pozyczki.pl/ znalazłem jednak ciekawe oferty pożyczkowe i zastanawiam się czy troszkę więcej o tym nie poczytać.
Zasada jest prosta .Im mniej elektroniki w aucie tym mniej problemów w późniejszej eksploatacji .
Do 5 - 6 lat wszystko O.K. później zaczynają się problemy ,a najgorzej takiego kupić po wypadku,to dyskoteka w najbliższym czasie zapewniona i nie wiadomo o co chodzi. Czeski film.
Diesel dobry,gdy nowy. Z używanym i z tym na gazie lepiej dać sobie spokój.
Używany, benzynowy to zero problemów.
Do 5 - 6 lat wszystko O.K. później zaczynają się problemy ,a najgorzej takiego kupić po wypadku,to dyskoteka w najbliższym czasie zapewniona i nie wiadomo o co chodzi. Czeski film.
Diesel dobry,gdy nowy. Z używanym i z tym na gazie lepiej dać sobie spokój.
Używany, benzynowy to zero problemów.
Co za spaczone podejście.
Mały diesel nie ma sensu, ale duży? Jak najbardziej. Mam u siebie Diesla 2.4m 220 KM,450 NM, i przy ekonimcznej jezdzie zrobię na 70 litrach 1300 km - proszę wskaż inną benzynę, która tyle spali.
Samochód jest dosyć ciężki (1800 kg) więc do takich jak znalazł.
Niestety przy jedzie tylko w miescie i korkach w godzinach szczytu potrafi dojść do 8.
Mały diesel nie ma sensu, ale duży? Jak najbardziej. Mam u siebie Diesla 2.4m 220 KM,450 NM, i przy ekonimcznej jezdzie zrobię na 70 litrach 1300 km - proszę wskaż inną benzynę, która tyle spali.
Samochód jest dosyć ciężki (1800 kg) więc do takich jak znalazł.
Niestety przy jedzie tylko w miescie i korkach w godzinach szczytu potrafi dojść do 8.
Też mam ten samochód - (chcę tak przy okazji poinformować o chęci sprzedaży za 7500 zł - rocznik 2001!). Generalnie fajne autko, a ten silnik z Renówki nie jest zły, generalnie jestem zaskoboczny nim pozytywnie. Zrobiłem tym samochodem ok 50kkm i silnik zrobił na mnie równie dobre wrażenie co pewność prowadzenia. Minusem tego samochodu jest (ale mam tylko porównanie do Volvo V70 06, które posiadam obecnie) słabe wyciszenie.
Mój też ma 102km i naprawdę przyjemnie się tym jezdzi, na biegu jałowym jest praktycznie (sic!) niesłyszalny z tyłu samochodu, zaskoczył mnie kulturą pracy. Przez 50kkm nie robiłem nic kosztowengo poza łącznikami stabilzatora, gumami i częsciami typowo eksploatacynymi (klocki przód tył).
Lecz pod żadnym pozorem nie ma co się interesować przedliftami, to są kompletne nieporozumiena, zarówno prowadzernie jak i silniki. OMIJAĆ szerokim łukiem
Mój też ma 102km i naprawdę przyjemnie się tym jezdzi, na biegu jałowym jest praktycznie (sic!) niesłyszalny z tyłu samochodu, zaskoczył mnie kulturą pracy. Przez 50kkm nie robiłem nic kosztowengo poza łącznikami stabilzatora, gumami i częsciami typowo eksploatacynymi (klocki przód tył).
Lecz pod żadnym pozorem nie ma co się interesować przedliftami, to są kompletne nieporozumiena, zarówno prowadzernie jak i silniki. OMIJAĆ szerokim łukiem
Za 9,3 tys zł kupiłem fabię 1.9 SDI z 2001 roku. Do roboty były progi i kawałek podłogi za przednim kołem (uszkodzenia mechaniczne, które zaczęły korodować, 2 dni roboty samodzielnej na kanale łącznie z konserwacją profili) i ranty przednich nadkoli (ogolone z lakieru piaskiem, pomalowałem pędzlem lakierem reaktywnym dwuskładnikowy, później akryl dwuskładnikowy i 3x grubopowłokowa farba epoksydowa o zwiększonej odporności na ścieranie - bez szans, żeby kiedykolwiek starło się od tego co leci z kół). Do wymiany były wszystkie hamulce (ok 600 zł) + przełącznik szyb elektrycznych (117 zł oryginał w sklepie skody na wielkopolskiej w Gdyni) + wycieraczki przednie (coś ok 100 zł) + komplet filtrów (ok 200 zł) + olej silnikowy (5w40 durablend od valvoline - 100 zł).
I jaki efekt? Auto jeździ świetnie, nic się od roku nie zepsuło, nic nie gnije (bo dobrze pomalowane uszkodzenia). Tylko teraz już wymaga wymiany oleju silnikowego ze względu na osiągnięcie przebiegu.
Ile pali? według komputera 5,7-6,3 l/100 km, według dystrybutora na stacji i licznika przebiegu 4,4-4,8 l/100 km w mieście.
Wrażenia z jazdy? Ten samochód w ogóle nie ma słyszał o czymś takim jak przyspieszenie. Autobus miejski jest bardziej dynamiczny, do trolejbusu w ogóle nie ma co startować :)
I jaki efekt? Auto jeździ świetnie, nic się od roku nie zepsuło, nic nie gnije (bo dobrze pomalowane uszkodzenia). Tylko teraz już wymaga wymiany oleju silnikowego ze względu na osiągnięcie przebiegu.
Ile pali? według komputera 5,7-6,3 l/100 km, według dystrybutora na stacji i licznika przebiegu 4,4-4,8 l/100 km w mieście.
Wrażenia z jazdy? Ten samochód w ogóle nie ma słyszał o czymś takim jak przyspieszenie. Autobus miejski jest bardziej dynamiczny, do trolejbusu w ogóle nie ma co startować :)
Kombi do 10 tyś zł będzie miało ponad 10 lat. Najpewniejszym autem będzie tu samochód poleasingowy lub po firmie.
Niestety będzie trochę zniszczony w środku, zużyty optycznie. Plusem jest to, że to auto kupione jest w Polsce, firma na pewno ma faktury zakupu i napraw. Z takich dokumentów na pewno wynika autentyczny przebieg, zazwyczaj wysoki. W przypadku sprzedaży bezpośrednio z firmy nie ma mowy o aucie mocno powypadkowym, gdyż takie ubezpieczyciel zawsze kwalifikuje jako szkoda całkowita i firma nigdy nie traci czasu na naprawę. Marka i model jest mało istotna, ważny jest stan techniczny, który najlepiej sprawdzić przy udziale rzeczoznawcy. To nie kosztuje zbyt dużo przy aucie w tej cenie.
Należy jednak unikać aut po-firmowych z małym przebiegiem oferowanych przez pośredników, zwłaszcza gdy dokumenty z napraw "zaginęły" w firmie.
Niestety będzie trochę zniszczony w środku, zużyty optycznie. Plusem jest to, że to auto kupione jest w Polsce, firma na pewno ma faktury zakupu i napraw. Z takich dokumentów na pewno wynika autentyczny przebieg, zazwyczaj wysoki. W przypadku sprzedaży bezpośrednio z firmy nie ma mowy o aucie mocno powypadkowym, gdyż takie ubezpieczyciel zawsze kwalifikuje jako szkoda całkowita i firma nigdy nie traci czasu na naprawę. Marka i model jest mało istotna, ważny jest stan techniczny, który najlepiej sprawdzić przy udziale rzeczoznawcy. To nie kosztuje zbyt dużo przy aucie w tej cenie.
Należy jednak unikać aut po-firmowych z małym przebiegiem oferowanych przez pośredników, zwłaszcza gdy dokumenty z napraw "zaginęły" w firmie.