Widok

Jaki samochód kupić do 10 000zł ??

Kryteria:
-kombi lub kombi van (dla 5 osób),
-niskie koszty eksploatacji (paliwo itd.),
-trasy dzienne do 50-60km,
-pojazd na 2-3 lata,
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6

Generalnie fajnie byłoby mieć dobre auto. Zastanawiam się nad kupnem też, ale trochę kasy brakuje, a fajną ofertę znalazłem. Na https://gotowkowe-pozyczki.pl/ znalazłem jednak ciekawe oferty pożyczkowe i zastanawiam się czy troszkę więcej o tym nie poczytać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zasada jest prosta .Im mniej elektroniki w aucie tym mniej problemów w późniejszej eksploatacji .
Do 5 - 6 lat wszystko O.K. później zaczynają się problemy ,a najgorzej takiego kupić po wypadku,to dyskoteka w najbliższym czasie zapewniona i nie wiadomo o co chodzi. Czeski film.
Diesel dobry,gdy nowy. Z używanym i z tym na gazie lepiej dać sobie spokój.
Używany, benzynowy to zero problemów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Najlepszy jest mały samochód z LPG. Najniższe koszty eksploatacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
jak już ktoś tu powiedział gaz jest do kuchenek ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Instalacja LPG. I cała powyższa teoria się rozpada :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
tu nie ma żadnej filozofii zasada jest prosta :
mały samochód - benzyna ,
duży samochód - diesel,
mała pojemność (silnika) - miasto,
duża pojemność - autostrady.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oto przykład: Ja swoją primerą na 55 litrach przejechałem 1050km (1.6).....więc na 70litrach przejadę spokojnie 1300.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
może wv sharan?? bardzo dobry samochód, wysoko sie siedzi, dużo miejsca w środku, pojemny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Co za spaczone podejście.
Mały diesel nie ma sensu, ale duży? Jak najbardziej. Mam u siebie Diesla 2.4m 220 KM,450 NM, i przy ekonimcznej jezdzie zrobię na 70 litrach 1300 km - proszę wskaż inną benzynę, która tyle spali.
Samochód jest dosyć ciężki (1800 kg) więc do takich jak znalazł.
Niestety przy jedzie tylko w miescie i korkach w godzinach szczytu potrafi dojść do 8.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Też mam ten samochód - (chcę tak przy okazji poinformować o chęci sprzedaży za 7500 zł - rocznik 2001!). Generalnie fajne autko, a ten silnik z Renówki nie jest zły, generalnie jestem zaskoboczny nim pozytywnie. Zrobiłem tym samochodem ok 50kkm i silnik zrobił na mnie równie dobre wrażenie co pewność prowadzenia. Minusem tego samochodu jest (ale mam tylko porównanie do Volvo V70 06, które posiadam obecnie) słabe wyciszenie.
Mój też ma 102km i naprawdę przyjemnie się tym jezdzi, na biegu jałowym jest praktycznie (sic!) niesłyszalny z tyłu samochodu, zaskoczył mnie kulturą pracy. Przez 50kkm nie robiłem nic kosztowengo poza łącznikami stabilzatora, gumami i częsciami typowo eksploatacynymi (klocki przód tył).

Lecz pod żadnym pozorem nie ma co się interesować przedliftami, to są kompletne nieporozumiena, zarówno prowadzernie jak i silniki. OMIJAĆ szerokim łukiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Za 9,3 tys zł kupiłem fabię 1.9 SDI z 2001 roku. Do roboty były progi i kawałek podłogi za przednim kołem (uszkodzenia mechaniczne, które zaczęły korodować, 2 dni roboty samodzielnej na kanale łącznie z konserwacją profili) i ranty przednich nadkoli (ogolone z lakieru piaskiem, pomalowałem pędzlem lakierem reaktywnym dwuskładnikowy, później akryl dwuskładnikowy i 3x grubopowłokowa farba epoksydowa o zwiększonej odporności na ścieranie - bez szans, żeby kiedykolwiek starło się od tego co leci z kół). Do wymiany były wszystkie hamulce (ok 600 zł) + przełącznik szyb elektrycznych (117 zł oryginał w sklepie skody na wielkopolskiej w Gdyni) + wycieraczki przednie (coś ok 100 zł) + komplet filtrów (ok 200 zł) + olej silnikowy (5w40 durablend od valvoline - 100 zł).

I jaki efekt? Auto jeździ świetnie, nic się od roku nie zepsuło, nic nie gnije (bo dobrze pomalowane uszkodzenia). Tylko teraz już wymaga wymiany oleju silnikowego ze względu na osiągnięcie przebiegu.

Ile pali? według komputera 5,7-6,3 l/100 km, według dystrybutora na stacji i licznika przebiegu 4,4-4,8 l/100 km w mieście.

Wrażenia z jazdy? Ten samochód w ogóle nie ma słyszał o czymś takim jak przyspieszenie. Autobus miejski jest bardziej dynamiczny, do trolejbusu w ogóle nie ma co startować :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ewentualnie Mondeo MK3 w PB i zagazować, mniej problemów niż z dieslem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzisiaj rano jechałem za taką laguną ...z tyłu po naciśnięciu hamulca dyskoteka z tyłu ...więc nie trzeba pytać się znajomego, to widać jaki to szajs.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kup sobie auto z męskim silnikiem to zobaczysz ile kosztuje jazda na benzyne :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
jezdziłem skodą fabia 1,4 kombi 2 lata i bylem zadowolony Wyznaje zasadę
Dizel do ciężarówek Gaz do kuchenek a samochod na benzynę.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Kombi do 10 tyś zł będzie miało ponad 10 lat. Najpewniejszym autem będzie tu samochód poleasingowy lub po firmie.
Niestety będzie trochę zniszczony w środku, zużyty optycznie. Plusem jest to, że to auto kupione jest w Polsce, firma na pewno ma faktury zakupu i napraw. Z takich dokumentów na pewno wynika autentyczny przebieg, zazwyczaj wysoki. W przypadku sprzedaży bezpośrednio z firmy nie ma mowy o aucie mocno powypadkowym, gdyż takie ubezpieczyciel zawsze kwalifikuje jako szkoda całkowita i firma nigdy nie traci czasu na naprawę. Marka i model jest mało istotna, ważny jest stan techniczny, który najlepiej sprawdzić przy udziale rzeczoznawcy. To nie kosztuje zbyt dużo przy aucie w tej cenie.

Należy jednak unikać aut po-firmowych z małym przebiegiem oferowanych przez pośredników, zwłaszcza gdy dokumenty z napraw "zaginęły" w firmie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W cenie do 10 tyś, najlepiej zabrać oprócz mechanika jeszcze biegłego rzeczoznawcę, ruchomą stacje diagnostyczną, psychologa ewentualnie negocjatora do targowania ceny.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jedyna wada meganki to rdza, na po FL lepiej zabezpieczona ale dalej koroduje a z tym się już nie wygra. Miałem 2szt i każda gniła strasznie a bardzo szkoda bo auto jest tak śmiesznie tanie w utrzymaniu w dodatku można naprawić 95% usterek pod blokiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szyby to pikuś, masz klimatyzację to nie trzeba często otwierać. Przyjaciel miał kilka alf romeo i w każdej na mrozie nie działał centralny zamek :D Ale i tak je kochał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to co robią przy salonikach tego lepiej nie wiedzieć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry