Widok

Jaki samochód kupić do 10 000zł ??

Kryteria:
-kombi lub kombi van (dla 5 osób),
-niskie koszty eksploatacji (paliwo itd.),
-trasy dzienne do 50-60km,
-pojazd na 2-3 lata,
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Ludzie nie maja , a sie wypowiadają .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
może nie kombi, ale mam megankę z 2000r. 1.4 16v w dobrym stanie technicznym. niestety nie sprzedam. Bo dobrych aut się nie sprzedaje!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Popieram.Tez jeżdzę fordem mondeo MK3

- bardzo pojemny bagażnik - nie mówię o kombi
- mało pali, dobrze się jeździ
- przez te wszystkie lata bardzo niewiele napraw ( rocznik: grudzien 2003)
- ponadczasowy kształt

Polecam ( nie wiem czy do 10 tys już można kupić, ale kto wie...)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Toyota RAV . Benzyna .ale nie od "Niemca", czytaj mietka przekręcacza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak, wiem, ale nie mam z nim żadnych problemów, mimo że to 2001r. O wadliwości elektryki z czego słyną renówki też nie mam do czynenia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miłośniku volvo, wiesz, że masz w swoim szwedzkim aucie, wyprodukowanym w holandii (razem z carismą) silnik renault? :D
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Chyba ze względu na to, że ktoś coś gdzieś słyszał, znajomy znajomego miał i tak Ci się wydaje. Porozmawiaj z kimś kto ma takie auto.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja szukałem 4miechy w tej cenie (20k), szukaj od prywatnej osoby będzie to samo co w komisie ale taniej i bez mytego silnika :)

Tylko mała uwaga, komisy potrafi z rynku sprzątnąć dobre auto w 12h od prywatnej osoby, kładą pieniądze na stół i auto znika z ogłoszeń na drugi dzień.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeszcze dodam że w kombi i rzeczywiście na czteroosobową rodzinę i wyjazdy jest akurat
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co Ty bredzisz. Czego ty oczekujesz od samochodu w cenie bardzo dobrego telewizora ?

Sam przesiadłem się z benzyny, czuje że klekot, że nie te osiągi ale jeśli masz budżet 10-15 tyś to czego oczekiwać ? Niestety jeżdżę zbyt dużo i nie stać mnie na spalanie 12/13 litrów na mieście (a tyle żarło moje V70 benzyna). Z bólem serca zamieniłem je na Mondeo w Dieslu na trasę i Clio żony benzyna.

Myślę że lepiej policzyć koszty serwisu a nie opinie maniaków VW, Diesli TDi czy benzyn w gazie. każdy samochód jest inny i 90% zależy do tego jak dbał od niego poprzedni właściciel, jak serwisował i czy nie był to samochód służbowy z przebiegiem 500K.

Można kupić dobry samochód, ale nie można nie myśleć przy tym i łapac pierwszej okazji bo handlarz umył i wywoskował !
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja posiadam passata 1,9 90km i sprawdza się w 100%.fakt że nie taki młody ale nie zawodzi.spalanie 6l
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Volvo V40

Volvo V40 - ja mam w dieslu 1.9, 102KM. Jak dla mnie super auto, poza standardową wimianą klocków i ostatnio sprężyny zawieszenia (efekt jeżdżenia po trakcie wojciecha) to nic się nie dzieje, komfortowo się jeździ, bagażnik duży, spalanie średnio 6l/100km
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja kupiłem rok temu żonie 307SW. Szukałem dosyć długo i obejrzałem sporo samochodów. Już miałem kupować Mondeo Mk.III, ale okazało się tak skorodowane od spodu, że odpuściłem. W końcu w kwocie do 14tys. PLN, nieduże ale pakowne, nie starsze niż 10 lat, trafił się Peugeot. Co prawda samochodów na 'F' się nie kupuje, a ja preferuję japońskie, ale po roku czasu stwierdzam, że zakup był dobry.
2.0 w dieslu 90KM (bez dwumasy, bez DPF/FAP, po wymianie sprzęgła i rozrządu), pierwszy właściciel kupił w polskim salonie, drugą właścicielką była kobieta dojeżdząjąca Pugiem do pracy z Oliwy do Sopot. Plusy kupna auta pochodzącego z Polski, to po podjechaniu do ASO można było zweryfikować przebieg (obecnie 176tys.km) i zaliczone akcje serwisowe. Minusy? Czasami szyby żyją własnym życiem i najpierw szyba zjedzie w dół, a dopiero później da się ją zamknąć ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie pakuj się w forda z dieslem, w ogóle nie pakuj się w diesla ale szczególnie w forda i w "reno", jeśli reno to benzyna
dwumas boli, wtryski w fordzie masakra, krótkie odcinki w mieście go zabiją.
NIE KUPUJCIE DIESLI bo przy obecnych cenach ropy to jest jedno wielkie nieporozumienie. Ja wiem że zaraz się znajdą tu maniacy 5litrów w mieście ale przestańcie pisać bajki, w miescie 8-9 to ok ale ci co maja VW to maja zawsze 5/100, sami siebie oszukujcie jeżeli z tym żyje się lepiej, ale innym nie wciskajcie tej ściemy z potęgą diesla
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Sam szukałem auta w podobnej cenie ( no do 12-13tys max), chciałem minivana ew kombi. Pod uwagę brałem scenica II, mazde premacy i ew peugeota 307 SW. Silniki tylko benzynowe bo wiadomo że w tej cenie i w tym przedziale wiekowym trudno by było o diesla w dobrym stanie. Oglądałem parę scenicow i mazd, ale niestety scenicy już trochę dojechane były no i o te 2-3tys drozsze od mazdy, z 307 na nic fajnego nie trafiłem, a mazdy były już pordzewiałe ale w końcu 2 tyg temu kupiłem mazde premacy z 2002 prosto z Niemczech sprowadzona, serwisowana z papierami itd. I najważniejsze - bez rdzy. Póki co jestem zadowolony, aczkolwiek scenicem się wygodniej jeździło i jakoś tak no widać że auto nowocześniejsze w środku i na zewnątrz, ale jeśli chodzi o trwałość i koszty napraw to mazda wygrywa :) Proste silniki dobre do gazu ( w scenicu zresztą też ) ale dostęp do silnika i tym samym napraw dużo lepszy niż w scenicu, auto pojemne ( robione na bazie 626 ), dobrze wyposażone ( klimatronik, pełna elektryka ). Podsumowując jak nie masz dołożyć do scenica II to bierz mazdę ( ja kupiłem za 9500 z opłatami wyszło 10900), tylko szukaj najlepiej świeżo sprowadzonej z dobrymi blachami ( nie tylko zewnątrz ale zobacz pod spodem podłużnice itd)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ten ford to bardzo dobry wybór. Sam kupiłem od pierwszego właściciela w Polsce, dokładnie ten model.

Warto realnie spojrzeć, kupić coś pewniejszego nawet w gorszym stanie. jak kupując samochód liczyłem się że wymienię:

tarczex4, klockix4, lakierka tylnych drzwi, rysy na przednim zderzaku, polerka + klejenie odprysków na szybie, stycznik w tylnej klapie, podgrzewanie prawego lusterka etc.

Te pierdoły to parę/kilka tysięcy ale samochod mial wymienianą dwumasę w ASO, wtryski idealne równiez w ASO.

Suma, sumarum zapłaciłem tyle co u drogiego handlarza, ale jestem pewny na 2-3 lata :)

P.S sams ię smiałem z Forda, z całum sercem moge polecić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
mi to w ASO zapowietrzyli hamulce jak zmieniali klocki
się dopiero zorientowałem po zmianie płynu hamulcowego, że zupełnie inaczej hamuje
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ze względu na swoje kaprysy z elektryką dostała od użytkowników ksywkę "królowa lawet"
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3
Sam jeszcze niedawno szukałem samochodu. Zajęło mi to ROK, w trakcie którego dostępny budżet wzrósł do 20tys. Kupiłem z handlu przy salonie samochodowym w Wejherowie Xsarę Picasso, nawet udało się coś z ceny wyjściowej ugryźć. Narazie jestem zadowolony (a właściwie żona, bo auto było dla niej). Moja rada jest taka: wytypować modele, które się podobają i spełniają kryteria kosztów eksploatacji, oglądać ogłoszenia i jeździć oglądać, oglądać, oglądać... I nie sugerować się, że ktoś doradził taki a taki model, bo za 10tys to są już x-letnie samochody i szanse na to, że "w ciemno" da się kupić renomowane auto w dobrym stanie, spadają...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry