Widok
Co Ty bredzisz. Czego ty oczekujesz od samochodu w cenie bardzo dobrego telewizora ?
Sam przesiadłem się z benzyny, czuje że klekot, że nie te osiągi ale jeśli masz budżet 10-15 tyś to czego oczekiwać ? Niestety jeżdżę zbyt dużo i nie stać mnie na spalanie 12/13 litrów na mieście (a tyle żarło moje V70 benzyna). Z bólem serca zamieniłem je na Mondeo w Dieslu na trasę i Clio żony benzyna.
Myślę że lepiej policzyć koszty serwisu a nie opinie maniaków VW, Diesli TDi czy benzyn w gazie. każdy samochód jest inny i 90% zależy do tego jak dbał od niego poprzedni właściciel, jak serwisował i czy nie był to samochód służbowy z przebiegiem 500K.
Można kupić dobry samochód, ale nie można nie myśleć przy tym i łapac pierwszej okazji bo handlarz umył i wywoskował !
Sam przesiadłem się z benzyny, czuje że klekot, że nie te osiągi ale jeśli masz budżet 10-15 tyś to czego oczekiwać ? Niestety jeżdżę zbyt dużo i nie stać mnie na spalanie 12/13 litrów na mieście (a tyle żarło moje V70 benzyna). Z bólem serca zamieniłem je na Mondeo w Dieslu na trasę i Clio żony benzyna.
Myślę że lepiej policzyć koszty serwisu a nie opinie maniaków VW, Diesli TDi czy benzyn w gazie. każdy samochód jest inny i 90% zależy do tego jak dbał od niego poprzedni właściciel, jak serwisował i czy nie był to samochód służbowy z przebiegiem 500K.
Można kupić dobry samochód, ale nie można nie myśleć przy tym i łapac pierwszej okazji bo handlarz umył i wywoskował !
Ja kupiłem rok temu żonie 307SW. Szukałem dosyć długo i obejrzałem sporo samochodów. Już miałem kupować Mondeo Mk.III, ale okazało się tak skorodowane od spodu, że odpuściłem. W końcu w kwocie do 14tys. PLN, nieduże ale pakowne, nie starsze niż 10 lat, trafił się Peugeot. Co prawda samochodów na 'F' się nie kupuje, a ja preferuję japońskie, ale po roku czasu stwierdzam, że zakup był dobry.
2.0 w dieslu 90KM (bez dwumasy, bez DPF/FAP, po wymianie sprzęgła i rozrządu), pierwszy właściciel kupił w polskim salonie, drugą właścicielką była kobieta dojeżdząjąca Pugiem do pracy z Oliwy do Sopot. Plusy kupna auta pochodzącego z Polski, to po podjechaniu do ASO można było zweryfikować przebieg (obecnie 176tys.km) i zaliczone akcje serwisowe. Minusy? Czasami szyby żyją własnym życiem i najpierw szyba zjedzie w dół, a dopiero później da się ją zamknąć ;-)
2.0 w dieslu 90KM (bez dwumasy, bez DPF/FAP, po wymianie sprzęgła i rozrządu), pierwszy właściciel kupił w polskim salonie, drugą właścicielką była kobieta dojeżdząjąca Pugiem do pracy z Oliwy do Sopot. Plusy kupna auta pochodzącego z Polski, to po podjechaniu do ASO można było zweryfikować przebieg (obecnie 176tys.km) i zaliczone akcje serwisowe. Minusy? Czasami szyby żyją własnym życiem i najpierw szyba zjedzie w dół, a dopiero później da się ją zamknąć ;-)
nie pakuj się w forda z dieslem, w ogóle nie pakuj się w diesla ale szczególnie w forda i w "reno", jeśli reno to benzyna
dwumas boli, wtryski w fordzie masakra, krótkie odcinki w mieście go zabiją.
NIE KUPUJCIE DIESLI bo przy obecnych cenach ropy to jest jedno wielkie nieporozumienie. Ja wiem że zaraz się znajdą tu maniacy 5litrów w mieście ale przestańcie pisać bajki, w miescie 8-9 to ok ale ci co maja VW to maja zawsze 5/100, sami siebie oszukujcie jeżeli z tym żyje się lepiej, ale innym nie wciskajcie tej ściemy z potęgą diesla
dwumas boli, wtryski w fordzie masakra, krótkie odcinki w mieście go zabiją.
NIE KUPUJCIE DIESLI bo przy obecnych cenach ropy to jest jedno wielkie nieporozumienie. Ja wiem że zaraz się znajdą tu maniacy 5litrów w mieście ale przestańcie pisać bajki, w miescie 8-9 to ok ale ci co maja VW to maja zawsze 5/100, sami siebie oszukujcie jeżeli z tym żyje się lepiej, ale innym nie wciskajcie tej ściemy z potęgą diesla
Sam szukałem auta w podobnej cenie ( no do 12-13tys max), chciałem minivana ew kombi. Pod uwagę brałem scenica II, mazde premacy i ew peugeota 307 SW. Silniki tylko benzynowe bo wiadomo że w tej cenie i w tym przedziale wiekowym trudno by było o diesla w dobrym stanie. Oglądałem parę scenicow i mazd, ale niestety scenicy już trochę dojechane były no i o te 2-3tys drozsze od mazdy, z 307 na nic fajnego nie trafiłem, a mazdy były już pordzewiałe ale w końcu 2 tyg temu kupiłem mazde premacy z 2002 prosto z Niemczech sprowadzona, serwisowana z papierami itd. I najważniejsze - bez rdzy. Póki co jestem zadowolony, aczkolwiek scenicem się wygodniej jeździło i jakoś tak no widać że auto nowocześniejsze w środku i na zewnątrz, ale jeśli chodzi o trwałość i koszty napraw to mazda wygrywa :) Proste silniki dobre do gazu ( w scenicu zresztą też ) ale dostęp do silnika i tym samym napraw dużo lepszy niż w scenicu, auto pojemne ( robione na bazie 626 ), dobrze wyposażone ( klimatronik, pełna elektryka ). Podsumowując jak nie masz dołożyć do scenica II to bierz mazdę ( ja kupiłem za 9500 z opłatami wyszło 10900), tylko szukaj najlepiej świeżo sprowadzonej z dobrymi blachami ( nie tylko zewnątrz ale zobacz pod spodem podłużnice itd)
Ten ford to bardzo dobry wybór. Sam kupiłem od pierwszego właściciela w Polsce, dokładnie ten model.
Warto realnie spojrzeć, kupić coś pewniejszego nawet w gorszym stanie. jak kupując samochód liczyłem się że wymienię:
tarczex4, klockix4, lakierka tylnych drzwi, rysy na przednim zderzaku, polerka + klejenie odprysków na szybie, stycznik w tylnej klapie, podgrzewanie prawego lusterka etc.
Te pierdoły to parę/kilka tysięcy ale samochod mial wymienianą dwumasę w ASO, wtryski idealne równiez w ASO.
Suma, sumarum zapłaciłem tyle co u drogiego handlarza, ale jestem pewny na 2-3 lata :)
P.S sams ię smiałem z Forda, z całum sercem moge polecić.
Warto realnie spojrzeć, kupić coś pewniejszego nawet w gorszym stanie. jak kupując samochód liczyłem się że wymienię:
tarczex4, klockix4, lakierka tylnych drzwi, rysy na przednim zderzaku, polerka + klejenie odprysków na szybie, stycznik w tylnej klapie, podgrzewanie prawego lusterka etc.
Te pierdoły to parę/kilka tysięcy ale samochod mial wymienianą dwumasę w ASO, wtryski idealne równiez w ASO.
Suma, sumarum zapłaciłem tyle co u drogiego handlarza, ale jestem pewny na 2-3 lata :)
P.S sams ię smiałem z Forda, z całum sercem moge polecić.
Sam jeszcze niedawno szukałem samochodu. Zajęło mi to ROK, w trakcie którego dostępny budżet wzrósł do 20tys. Kupiłem z handlu przy salonie samochodowym w Wejherowie Xsarę Picasso, nawet udało się coś z ceny wyjściowej ugryźć. Narazie jestem zadowolony (a właściwie żona, bo auto było dla niej). Moja rada jest taka: wytypować modele, które się podobają i spełniają kryteria kosztów eksploatacji, oglądać ogłoszenia i jeździć oglądać, oglądać, oglądać... I nie sugerować się, że ktoś doradził taki a taki model, bo za 10tys to są już x-letnie samochody i szanse na to, że "w ciemno" da się kupić renomowane auto w dobrym stanie, spadają...