Lekarka nie pomogła kotu, była niegrzeczna i niekomukatywna; pytała o Renal vet i pytała mnie o rzeczy które powinna wiedzieć ona lub mieć w systemie; kot był leczony tam.


Dopytywalem z czym jest problem. Wiem że ten Renal to raczej maskowanie problemów. Nie potrafiła wytłumaczyć z czym ma problem, życzyłem spbie konkretów (czy coś zmienić, czy coś jest nie tak). Weterynarz stawala się coraz bardziej niemiła, w końcu wyszedłem.