Odpowiadasz na:

Re: Jazda

DDRy to nie fun park tylko szlak komunikacyjny. Tak jak w PL obowiązuje ruch prawostronny tak samo obowiązuje obowiązek sygnalizowania manewrów i nie wymuszanie pierwszeństwa ZWŁASZCZA przy... rozwiń

DDRy to nie fun park tylko szlak komunikacyjny. Tak jak w PL obowiązuje ruch prawostronny tak samo obowiązuje obowiązek sygnalizowania manewrów i nie wymuszanie pierwszeństwa ZWŁASZCZA przy włączaniu się do ruchu. Cytujesz fragment z poruszającymi się POD PRĄD lewą stroną durnych ludzi, głównie kobiet. I z czym masz tu problem, nie mam racji?

KRD jest jednoznaczny, dojdzie do dzwona to czyja to będzie wina - moja bo nie byłem wystarczająco radosny i beztroski i anarchiczny czy takiej tępoty która jedzie lewą stroną obok koleżanki i nie widzi co się przed nią dzieje?

Ofermą nie jestem, bo to, że padam ofiarą nie znaczy, że dochodzi do kolizji. Padam ofiarą bo to ja panując nad maszyną umiejętnościami i doświadczeniem potrafię wyjść z każdej takiej opresji do której dochodzi nie z mojej winy. Raz jeden miałem dzwon na mieście z pieszym na DDRze gdy ten wywinął numer taki, że nie było gdzie i jak uciekać. Musnąłem go, wywaliłem się, obyło się szczęśliwie bez strat. Reszta moich doznań to dzień w dzień wymuszanie na mnie pierwszeństwa, jazda na czołówkę przez głupie cizie jadące obok siebie i widzące jedynie najbliższe 5m przed kołem.

Ofermą jesteś ty, umysłową. Kultury poruszania się w PL nie ma praktycznie żadnej. Pierwsze przebłyski cywilizacji to wałkowana od 4 lat szkoła jazdy na suwak. Przekraczanie dozwolonej prędkości i łamanie innych zakazów przez kierowców samochodów to norma i sport narodowy. Piesi łażący po ulicach na czerwonym i w miejscach dla nich nieprzeznaczonych to plaga. Rowerzyści łamiący wszelkie możliwe przepisy i normy to codzienność. I mimo tego potrafię wręcz wg niektórych szaleć na mieście i unikać tych wszystkich zagrożeń z którymi spotykam się dzień w dzień.

I to ja niby jestem ofermą. Mazur, zmądrzej.

zobacz wątek
9 lat temu
~vvti

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry