Widok

Jazda szosą, a ścieżka rowerowa

Jestem posiadaczem i użytkownikiem roweru szosowego i głównie do mnie podobnych kieruję ten temat.

Jak zapewne się orientujecie przepisy mówią o obowiązku jazdy ścieżką rowerową, gdy takowa biegnie wzdłuż drogi. Nie mam nic przeciwko ścieżkom rowerowym, zwłaszcza gdy jadę na "zwykłym", innym niż szosowy rowerze, a tym bardziej gdy syn jedzie obok. Nie mniej jednak, gdy wsiadam na "szosę" to rzecz dla mnie oczywista, że jazda ścieżką rowerową to jakaś pomyłka. Często są zapiaszczone, kończą się nagle, bez przerwy są jakieś przejazdy (zwykle nierówne z asfaltem), gdzieniegdzie należy przeprawiać się na drugą stronę, chodzą po niej piesi (zwłaszcza gdy jest to ścieżka pieszo/rowerowa), itd. Nie da się po prostu jechać. Ostatnimi czasy sporo się ich porobiło. Mam wrażenie, że każda gmina, wieś i miasteczko za punkt honoru stawia sobie wybudowanie ścieżki. Ciężko zaplanować trasę bez natrafienia na ścieżkę rowerową.

Jak Wy się poruszacie podczas Waszych wypadów rowerowych? Ignorujecie znaki i jedziecie szosą? Mam się tym nie przejmować? Co na to kierowcy samochodów, policja?
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 9

a czy np rozporządzenie może stać w sprzeczności z artykułami ustawy?W prawie o ruchu drogowym jest mowa o obowiązku jazdy drogą dla rowerów lub pasem rowerowym. Droga rowerowa i pas mają swoje umocowanie prawne i muszą spełniać pewne wymogi formalne i budowlane. Prosty przykład droga rowerowa musi być konstrukcyjnie oddzielona od ruchu pieszego za pomocą np szerszego pasa trawy bądź murku lub barierek etc musi mieć odpowiednią szerokość -2m dla dwukierunkowych 1m dla jednokierunkowych, musi mieć wjazd i zjazd na jezdnię tam gdzie się zaczyna lub kończy.Teraz jak zwykły chodnik pełen pieszych może spełniać warunki ustawowe dla drogi rowerowej?Nie spełnia więc ten poj..b minister jest d**ilem i idiotą i wymyśla rozporządzenia stojące w sprzeczności z ustawą. Dlaczego ja jako obywatel mam się stosować do wy*ygów takiego d**ila?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

to rower się nie nadaje czy infrastruktura to g,,wno robione przez d**ili?Prosty przykład chcę dojechać sobie rowerem na Hel. Od Władysławowa do Juraty idzie pięknie aż tu nagle za Juratą jakiś idiota i czub ostatni stworzył ścieżkę a raczej klepisko z ubitego tłucznia szutru i resztek betonu ścieżynka przypominająca tor do off roadu i rowery szosowe.To nie rower się nie nadaje tylko to g...wno nie nadaje się do użytkowania.To ma robić za alternatywę jezdni a jest czym?Jakimś leśnym duktem?Proszę bardzo jeśli ktoś lubi leśne dukty kupuje rower na laczach 29 cali szerokość 2,2 cala i jest ok ale już trasa do Gdańska w całości pokonana rowerem w jedną i w drugą stronę to szosówka chyba lepiej się nadaje do łykania kilometrów i nie męczenia się na siodełku przez 10 godzin niż rowerek na grubaśnych balonach z malutką korbą? Mało które sportowe auto uniemożliwia jakąkolwiek jazdę i mało jest dróg o standardzie wojewódzkiej gminnej czy krajowej które byłby w takim stanie że auto niżej zawieszone nie pojedzie chyba że mówisz o bolidzie F1 ale ten słabo się nadaje do czegokolwiek innego niż wyścig F1
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

aha czyli zbudowali g... ale muszę tym jeździć i np narażać siebie na niebezpieczeństwo bo wybudowali.A może zamiast g.,.. budować zbudowaliby coś jak należy?Wtedy zaręczam, że ludzie sami pchaliby się na taką drogę dla rowerów. Tak na marginesie to te tzw ścieżki rowerowe też obowiązują pewne zasady i wymogi tymczasem jak się spojrzy to człowiek się zastanawia kto idiotom dał dyplomy inżynierskie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tyż :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma takiej możliwości, żebym zniszczyła swój rower na pseudo ścieżce. Zawsze ale to zawsze jadę na drodze mimo, że obok jest niby ścieżka i takie niby ścieżki znajdują się zazwyczaj przy niby drogach więc kierowców zdarza mi się wyprzedzać. Policja musiałaby mnie zatrzymać, a raczej ciężko zatrzymać kogoś jak samemu ledwie się człapie po tych dziurawkach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

mmm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Spróbuj jechać rowerem szosowym po ścieżce rowerowej z kostki brukowej lub wysypanej drobnym kamieniem to zmienisz zdanie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Na trasie Jurata Hel właśnie dzisiaj zarobiłem pouczenie. Tą ścieżką nie da się jeździć w miarę szybko. Poprosiłem Policjantów aby pouczyli Burmistrza Helu jak tą ścieżkę doprowadzić do stanu używalności.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Literalnie biorąc ten mój tekst, wychodzi, że akceptuję też gadki posłów przy herbatce na sali posiedzeń w czasie prac nad ustawami, olewanie prawa stanowionego i wyższość interpretacji stróża porządku nad interpretacjami sądów :) Czyli jestem za pałowaniem, bo policjantowi się nie spodobałem.
Co do użycia "prerogatywy", to rzeczywiście nieszczęśliwie, choć sprawdziłem _przed_ napisaniem i stwierdziłem, że będzie tym bardziej absurdalnie. Wychodzi na to, że rowery, to śmiertelnie poważna sprawa.
Ty wyluzuj, a ja się powstrzymam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Sprawdz co piszesz, bo wychodzi ze akceptujesz ze krojenie losiow na mandaty, branie stowy zawinietej w prawo jazdy to normalne i akceptowalne dzialanie policjanta. "Prerogatywa" to nie "zadanie"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
głos rozsądku!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja praktykuję wyjście trzecie: jazda zgodnie z logiką po wszystkim, co się do tego nadaje, zawsze zgodnie z prawem (tyle, że niekoniecznie polskim).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pojechać zgodnie z logiką ddr, nie przyjąć w razie czego mandatu za jazdę chodnikiem i w sądzie udowadniać, że znaki stawiał ktoś upośledzony - bo jest jeszcze taka opcja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teoretycznie tak...

Rowerzysta ma dwa wyjścia:
1. jechać ddr zgodnie z logiką
2. jechać ulicą i iść do sądu :D de facto jest to tożsame z cichym przyznaniem się do bycia upośledzonym ;) ale pewnie wygrało by się sprawę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
W tym przypadku to rowerem należałoby jechać lewym pasem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Art. 2. 1) wymienia z czego jest złożona droga, chodnik i droga dla pieszych są wymieniane oddzielnie, więc DDP na pewno nie jest chodnikiem, a samodzielną drogą może być tak samo jak DDR.

Mnie ciekawi na ile można olać DDR/DDRiP jeżeli są źle oznakowane, czyli znak stoi po lewej stronie DDR/DDRiP. Czasami wygląda to kuriozalnie, tak jakby ruch pieszy i rowerowy miał się odbywać po jezdni:
https://lh3.googleusercontent.com/2lRrrEhIPGmXJ5bBjzSFvQwK9eXelhzi1d_z9KqKGq79zh8GUTSO6zfHOIsaK9stcPzagVyX6z30Eg=w2560-h1440-no
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze pozostaje pytanie czy droga dla pieszych to droga czy chodnik.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozporządzenie z 7 września 2015:

9) § 37 otrzymuje brzmienie:
§ 37. 1. Znak C-13 droga dla rowerów oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami, którzy są
obowiązani do korzystania z tej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają
skręcić.
2. Nakaz wyrażony znakiem C-13 obowiązuje do odwołania albo do:
1) miejsca umieszczenia znaku B-1, B-9, C-16, D-40,
2) najbliższego skrzyżowania.
3. Znak C-13a koniec drogi dla rowerów oznacza koniec drogi przeznaczonej dla kierujących rowerami.;
10) w § 39 po ust. 1 dodaje się ust. 1a w brzmieniu:
1a. Nakaz wyrażony znakiem C-16 obowiązuje do odwołania albo do miejsca umieszczenia znaku B-41, C-13
albo D-40.;
11) § 40 otrzymuje brzmienie:
§ 40. 1. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską poziomą oznaczają, że
droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami. Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak
oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić. Ruch
pieszych i rowerów odbywa się na całej powierzchni tak oznaczonej drogi.
2. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską pionową oznaczają drogę dla
rowerów i drogę dla pieszych położone obok siebie, odpowiednio po stronach wskazanych na znaku. Kierujący rowerami
są obowiązani do korzystania z tak oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni
poruszają się lub zamierzają skręcić.
3. Przepisy ust. 1 i 2, § 37 ust. 2 i 3 oraz § 39 ust. 1a i 2 stosuje się odpowiednio dla oznaczania końca drogi dla
pieszych i kierujących rowerami oraz końca drogi dla rowerów i drogi dla pieszych położonych obok siebie, przy
czym znak C-13/C-16 jest odwoływany również znakami C-13 albo C-16.;

To zamknęło dyskusję na temat kreski poziomej i pionowej.
Po prawe/lewej, oraz "kierunek" pozostają otwarte.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, bo jest oddzielona od innych dróg lub jezdni. Chodnik wg art 2.9 jest częścią drogi przeznaczoną do ruchu pieszych, ale drogą nie jest, więc ddr nie musi być wydzielana za pomocą (...) od chodnika, a jedynie od innych dróg i jezdni. Zatem, gdyby obok ddr prowadziła droga dla pieszych (niezdefiniowana, ale używana w innym kontekście niż chodnik), to można by się kłócić.
Pytanie oczywiście, czy droga dla pieszych jest drogą, bo droga dla rowerów drogą jest. Droga może składać się z innych dróg.
Wiem, ze pokręcone, ale to, że nie musi być oddzielania konstrukcyjnego "ścieżki" od chodnika, by ta "ścieżka" była ddr jest dość jasne. Biała linia może stanowić granicę ddr od chodnika, a od jezdni już tak, bo to zapisano w 2.5
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra, bez zbędnych filozofii.
Przeczytaj art. 2.5 pordu.
Popatrz na mijane dzisiaj ddrip oznaczone znakiem c-13/c16 z pionową kreską.

Czy w myśl art. 2 są to drogi dla rowerów?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry