Widok

Jeszcze raz punkt 5

Witam

Jestem ciekawy, jak organizatorzy rozwiążą problem punktu 5. Nasza grupka nic nie wiedząc o anulowaniu tego punktu straciła parę godzin na jego odnalezienie (w końcu się jednak udało). Czy przy podliczaniu ten fakt nie będzie miał żadnego znaczenia? Ja sobie jakoś nie wyobrażam sprawiedliwego rozwiązania, zawsze ktoś będzie pokrzywdzony.

A teraz zapytanie do Ani z Wrocławia:
Jak podróż i samopoczucie następnego dnia ?

Pozdrawiam

Carlos

ps. Ania załóż sobie emaila !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hesia napisał(a):

> zdecydowanie to inna ania, choc brunetka... ale zadnych
> chlopakow z koszalina nie spotkala, a ja bylam jako ta siostra
> sjamska wciaz przy niej i tez nie kojarze :( za to pamietam
> przefajnych mlodych harcerzy (3 pierto w szkole) i ich ja
> pozdrawiam bardzo bardzo :)
> za pozdrowienia dla ani bardzo dziekuje i tez pozdrawiam w jej
> i swoim imieniu ;)))
>
> Hesia
Równierz pozdrawiam Anię-Anka z Wrocławia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej tu Anka dzięki za pozdrowienia, podróż bardzo fajnie, wracałam na stopa, wyjechałam o 10 i o 18 byłam we Wrocku. Jak widzisz zmobilizoławeś mnie do założenia e-maila, czuję się teraz jak świeży posiadacz aparatu telefonicznego w czasach PRLu. Mam nadzieje, że udało się Wam wypocząć po Harpaganie, pozdrowienia dla Ciebie,Wojtka i Tomka. Do "zobaczenia/usłyszenia" (chyba muszę wymyśleć bardziej adekwatne pożegnanie) Anka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdecydowanie to inna ania, choc brunetka... ale zadnych chlopakow z koszalina nie spotkala, a ja bylam jako ta siostra sjamska wciaz przy niej i tez nie kojarze :( za to pamietam przefajnych mlodych harcerzy (3 pierto w szkole) i ich ja pozdrawiam bardzo bardzo :)
za pozdrowienia dla ani bardzo dziekuje i tez pozdrawiam w jej i swoim imieniu ;)))

Hesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli to Ta Ania to pozdrów od nas i życz szybkiego powrotu do zdrowia, a jeżeli to inna Ania to też to pozdrów od nas i życz szybkiego powrotu do zdrowia.

Pozdrawiam

Carlos
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No jeśli Ona Wrocław(i)Anka i brunetka, i miała jechać z koleżankami i mówiła że spotkała fajnych chłopaków z Koszalina to Ona sama :-))))

Jeśli możesz to pozdrów mocno i niech sie kuruje, bo następny Harpagan coraz bliżej.
Pozdrówki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciekawam czy to o moja anie chodzi... bo jesli tak to cala lecz nie zdrowa, kuruje sie w domu, pod kolderka, popija herbatka z malinka i mile wspomina bieganine w blocie i zimnie i deszczu...

maila to ona ma, ale ma watpliwosci czy to na pewno o nia chodzi...

pozdrawiam
Hesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A dodać muszę, że sam w życiu bym nie znalazł. Kilkudziesięcioosobowa tyraliera przeczesywała las wzdłuż i wszerz. I w końcu, kiedy już prawie nikt nie miał nadziei... w lesie za bagnem, z tyłu drzewa. Jednym słowem - obrazek nie z tej bajki. Zachodziłem w głowę, jak pierwsi maratończycy poradzili sobie z tym punktem, w dodatku źle zaznaczonym na mapie. Na mecie okazało się, że sobie nie poradzili. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooops sorki :-) teraz widze .... półtorej godzinki na poszukiwania :-) Jakaś pomroczność mnie opadła :-)
Pozdrówki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba sie nie spotkaliśmy. Byliśmy na piątym PK dopiero około 4 (więc rekord świata to to nie jest :-))) ). A tak z ciekawości zapytam jak długo namierzałeś się na to właściwe drzewko ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też w końcu znalazłem, bo nie wpadłem na to, że można PK zaliczać teleonicznie, ale za to pewnie podczas poszukiwań parę razy wpadłem na Ciebie. Kręciłem się wokół "piątki" ok. 1,5 godziny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesoły Jędruś napisał(a):
> ... Naważyli piwa, to teraz będą musieli je
> wypić. Pozdrawiam

Szkoda tylko, że dla nas zostanie tylko goryczka ... :-(
Fakt jest jednak taki, że my stracilismy okolo 4ch godzin na 'obwąchanie' wszystkich drzew w okolicy i ... punkt znaleźliśmy, a spora częśc osób po wykonaniu telefonu do 'organizatora' punkt miała zaliczony. Może o to chodziło ? Jak nie wytrwałością to sposobem ?

PS. Ania daj jakiś znak życia :-) .... bo siem niepokoimy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przy tak zbudowanej trasie nie ma sprawiedliwych rozwiązań. Zawsze ktoś będzie się czuł pokrzywdzony. Po prostu nie da się wymagać przestrzegania regulaminu od uczestników, jeśli trasa zbudowana jest niezgodnie z regulaminem. Ale to na szczęście ból organizatorów. Naważyli piwa, to teraz będą musieli je wypić. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0